Saturday, September 30, 2023
Kair - Część druga
Friday, September 29, 2023
Kair
Zacząłem wcześnie, bo o szóstej rano miałem rozmowę przez Skype z polską telewizją na temat 11 września. Zaraz po tym udałem się na śniadanie i wyjechaliśmy o godzinie ósmej. Pierwszy przystanek to Muzeum Antyczne. Jeden z nielicznych tutaj budynków, wyglądający czysto i niezniszczony. Chociaż wokół pełno nieskończonych robót, ogrodzenia. Z nami wchodzi duża liczba osób. Jesteśmy w godzinę otwarcia muzeum. W tłumie poznać naszych rodaków. Niestety, nie są przyjemni. To nie pierwsze doświadczenie z Polakami spotkanymi w innych krajach. Mówię im dzień dobry i tylko jedna kobieta odpowiada z kwaśną miną. Odwracają się i szybko odchodzą. Dalej nie rozumię reakcji tych wszystkich spotkań.
Tuesday, September 26, 2023
EGIPT
Egipt
Za kilka godzin zaczyna się następna moja przygoda, bo tym są moje podróże po świecie. Wiele lat marzeń i planów, żeby można pozwolić sobie na takie wycieczki. U mnie to nie jest już zwykła chęć wyjazdów, to jest potrzeba, która jak głód, musi być zaspokojona. Pytano mnie wielokrotnie, która wyprawa była dla mnie najciekawszą. Na to nie ma odpowiedzi. A może jest. Każda z nich. Bo jak można porównać zwiedzanie pięknego Paryża z wyprawą poszukiwania jaguara w jungli, czy przepływ łodzią po rzece Ganges ze spotkaniem górskich goryli w górach Ugandy. Każda z nich ma swój specyficzny urok, każda z nich przynosi inney rodzaj radości.
Tuesday, March 9, 2021
Strach
Strach –
jedna z podstawowych cech pierwotnych (nie tylko ludzka) mających swe źródło w
instynkcie przetrwania. Stan silnego emocjonalnego napięcia,
pojawiający się w sytuacjach realnego zagrożenia.
Strach może mieć skutek pozytywny, gdy efektem jest ochrona nas lub naszego
interesu, albo negatywny, gdy powstrzymuje nas przed konsekwentnym dążeniem do
celu.
Strach jest
cechą, która ogranicza nasze życie. Najlepiej widać to
na przykładzie dzieci. Spowodowany jest zdolnością
zapamiętywania i kojarzenia podobnych sytuacji (podobna sytuacja w przeszłości
miała groźny skutek) oraz w przypadku ludzi umiejętnością abstrakcyjnego
myślenia (z mojej decyzji wyniknie sytuacja która spowoduje groźny
skutek). Dzieci nie zdobyły jeszcze
takiego doświadczenia. Przyglądałem się nieraz
kilkulatkom zjeżdżających na nartach. Pokryte śniegiem, co
chwile upadające, wstają i ponownie bez
strachu kontynuują zabawę na nartach. Jest to
też powód szybkiej nauki. My, w starszym wieku, stajemy na stromym
zboczu i oczy podwajają swoja wielkość.
Natychmiast rozważania. Co sie może stać.
Upadniemy, złamiemy nogę albo gorzej. Co wtedy z praca, a
czy będzie bolało i wielokrotnie rezygnujemy z jazdy bo po
co ryzykować.
Ostatnio strach kompletnie zmienił nasze życie.
Media, rządy wszystkich krajów, nawkładało nam
w umysły podstawy do tej cechy. Corona wirus nas zabije. Jedyne wyjście to zamknąć się
w domu, nie wychodzić, nie podróżować, nie spotykać się z
rodzina. Dzięki tym cudownym poradom, może jakoś przetrwamy.
Początkowo tylko ziarna strachu zostały zasiane
ale po długim czasie można zbierać ich plony.
Podstawa naszego człowieczeństwa jest kontakt z
innymi, przekazywanie informacji i doświadczeń, wspólnej zabawy
i korzystanie z przyjemności naszego życia. Kiedy to nam jest
zabrane to zostajemy upośledzeni.
Bez radości nie ma życia. Dzieci
pozbawione zostały dostępu do szkół, czyli kontaktów z
innymi dziećmi.
Nie zastąpimy ich Internetem, Facebookiem.
Prawdopodobnie początkowo były szczęśliwe, że nie
muszą iść do szkoły, ale to tylko chwilowe nadzieje na zdobycie
“wolności”. Trudno powiedzieć jakie to przyniesie psychologiczne
szkody. Jak zmieni to ich życie.
One nie mają jednak na
to wpływu ale my mamy. A poddajemy się temu
bez żadnej walki. Przecież to dla naszego dobra! Strach!
Nikt nie patrzy na statystyki. Możliwe, prawdopodobne uratowanie wielu
przed tą chorobą, niszczy życie tysięcy innych. Pracowali
całe życie, żeby do czegoś dojść.
Otworzyli własne interesy, restauracje, przedsiębiorstwa. Teraz
mieli zbierać owoce tej ciężkiej pracy
a okazało się że decyzje państwowe powodujące ich
zamknięcie, zrujnowały ich. Nie mają nic.
Bankructwo. Oglądamy na codzień dawne
miejsca huczące życiem z napisami: zamknięte,
na sprzedaż, bankructwo. Ale to się nie liczy! Ważne jest że nie
umarli oni na corona wirusa. Ale on popełnił samobójstwo z
tego powodu. To jego decyzja, ale my uratowaliśmy go
od śmierci na ta chorobę.
Nie zamierzam poddać się
strachowi. Nie będzie on kierował moim życiem.
Na szczęście wielu z moich znajomych podchodzi do tego w
podobny sposób. Nadal spotykamy sie w dużych grupach i bawimy
się jak za dawnych czasów, mimo wszystkich ograniczeń.
Niestety, niewiele innych rzeczy pozostało do kontunuowania
normalnego życia. Pozmykane hotele, restauracje, agencje
turystyczne, uniemożliwiają nam z korzystania z podroży. Zostajemy zamknięci w
swoich okolicach.
Już rok temu pisałem, że
najgorsze oczekiwać nas będzie nie w chwili pandemii ale po
jej zakończenie, kiedy wszyscy obudzą się z tego koszmarnego snu
orientując się że są zrujnowany.
Tak się dzieje. Hawaje podwyższają drastycznie podatki bo starty z
braku turystyki są dewastujące. Nowy Jork rząda, nie błaga, o
zwariowane sumy dofinansowania z powodu braku dochodów. Sami do
tego doprowadzając. A rząd? Nie ma problemu,
drukuje pieniądze i pokazuje jaki jest wspaniały, kochający nas
wszystkich, rozdając w lewo i w prawo miliardy dolarów. Nawet
krajom w Afryce. To wszystko nasze podatki i oszczędności.
Media grzmią statystykami
ile to milionów zmarło na Covid. Na pewno ale...?
Statystyki są dalej ukrywane,
przekręcane. Jeśli to jest prawda, to dlaczego domy pogrzebowe
twierdzą, że nie mają więcej pracy niż zwykle a nawet
mniej niż w innych latach? Dlaczego
statystyki porównujące ten rok i poprzednie
nie pokazują dużego wzrostu śmiertelnych wypadkach? Przykład?
W 2018 roku zmarło w Stanach 2,839,205 osób, w 2019 2,855,00 a w
2020 (tylko do września, bo nie ma jeszcze najnowszych) 2,033,736! Czyli
procentowo mniej niż w poprzednich. Dlaczego w poprzednim
roku zniknęły śmiertelne przypadki na grypę, które co
roku sięgały do liczb setek tysięcy? Dlaczego
supermarkety są otwarte a miejsca do których przychodzi
kilku klientów pozamykane?
Mówi sie: strach ma wielkie oczy ale w obecnej chwili nie zmieni to mojego życia. Przynajmniej w
w wypadkach o których sam mogę decydować.
Tuesday, March 2, 2021
Pierwsze miesiące nowego rządu w Stanach Zjednoczonych
Mija dwa miesiące od przejęcia władzy przez nowy rząd demokratyczny. Pod przywództwem prezydenta Bidena mają oni także przewagę w Kongresie i Senacie. Czyli pełna władza. Co to oznacza dla naszego kraju? Chociaż to tylko dwa miesiące, już widzimy zmiany i nie trudno się domyśleć co nam przyniesie przyszłość.
Nowy rząd ustanawia także prawo, że mężczyźni, którzy od pewnego dnia chcą byc uznawani jako kobiety, mają prawo w braniu udziału w zawodach sportowych z płcią żeńską. Biedne panie, zapomnijcie o zwycięstwach w zawodach. Nie macie szans!
Często jest mowa o ochronie naszych dzieci. Dbanie o ich przyszłość. A największym ich wrogiem to rodzice. Mogą ich uczyć złych rzeczy. Szkoła to jedyne miejsce gdzie dziecko jest bezpieczne. Szczególnie przy ich praniu mózgu.
W demokratycznych stanach wprowadzane są więc nowe prawa. U nas w New Jersey od dzisiaj, szkoły nie muszą informować rodziców, w chwili złapania dziecka na używaniu narkotyków, picia alkoholu. Ma to zostać tajemnicą. Po zakończeniu szkoły, rodzic może dowiedzieć się przez przypadek że ich syn jest narkomanem lub alkoholikiem od kilku lat i oni o tym nie wiedzieli.
Mowa jest także o ukrywaniu w tajemnicy wiadomości że córka zaszła w ciążę. Szkoła dbająca o przyszłość tej dziewczynki, zapewni jej usunięcie ciąży. Prawdopodobnie pomoże to także rodzicom, którzy będą mieli jedno zmartwienie mniej, gdyż o tym sie nigdy nie dowiedzą!
Ostatnie cztery lata to wyjątkowe w historii. Pierwszy raz zdarzyło sie za jednego prezydenta, nie została rozpoczęta żadna wojna czy konflikt wojskowy.
Zobaczymy jak długo to wytrzyma. Terroryści z ISIS przestali się liczyć i okupowane przez nich tereny zostały uwolnione. Iran siedział cichutko i znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej z powodu sankcji nałożonych przez Trumpa.
Biden już to zmienia i zaczyna rozmowy z Iranem w celu ich zniesienia. Śmieszne, że Iran znając słabość demokratycznego rządu zaczyna swoje rozgrywki i nie zgodził się z propozycjami Bidena, który jako silny władca oznajmił, że nie jest zadowolony z ich odpowiedzi ale nadal będzie chciał z nimi negocjować i usunąć sankcje.
Czekamy tylko na to żeby Korea Północna zaczęła podnosić głowę. Nie mówiąc o Chinach, które nie liczą się z nikim i będą próbowały zmusić nas do powrotu do dawnego stanu ich dominacji ekonomicznej.
Teraz oczekujemy na najgroźniejsze prawa o których wspominali już w przeszłości. Kontrolują Kongres i Senat, więc brakuje im tylko władzy w jednej branży. Sądownictwie. Ponieważ sędziowie wybierani są na dożywocie, nie mogą nic zmienić. Większość 5-ciu z 9-ciu sędziów jest konserwatywnych. Na wszystko znaleźć można wyjście. Proponują wprowadzenie pięciu dodatkowych. Oczywiście oni będą mogli ich wybierać i będą to na pewno socjaliści. Do tego młodzi, żeby dłużej mogli przetrwać.
Ostatnie wybory to farsa i jest wiele dowodów o przekrętach i oszustwach. Wiadomo że system wysyłania głosów przez pocztę jest łatwy do sfałszowania. Ten rok był wyjątkowy z powodu epidemii i takie głosowanie bylo tymczasowo ale po ich sukcesie, są mowy o wprowadzenie prawa na takie głosowanie w nadchodzących latach.
Nie chcę zrobić z tego co piszę żartu, bo wspominając o niektórych rzeczach może do tego doprowadzić. Wspomnę tylko o jednej z nich. Widziałem już kilka rozmów na temat matematyki. W jednym z wywiadów, kobieta twierdzi, że 2+2 nie musi być cztery. Że jest to wymuszona odpowiedź. Przecież wynik może być 5.
Nawet nie będę próbował nic udowadniać. Pokazuje to tylko jak daleko ludzie lewicy posuwają się w swoich działaniach. Jak bardzo nienawidzą naszego obecnego świata. Jak bardzo chcą go zmienić, czyli zniszczyć. Wprowadzanie nienawiści między rasami, niszczeniu religii, konserwatywnego spojrzenia na świat, rozbijania rodziny. Jeśli dzisiaj ludzie nie obudzą sie z tego snu, jutro będzie już za późno.
Friday, February 26, 2021
Północna Carolina
Zaczyna się odliczanie do odejścia na emeryturę. Zostaje mi rok do tej daty. Trzeba więc powoli zacząć planować co zrobimy jako rodzina.
Wednesday, February 24, 2021
Rządowe obiecanki
Bardzo długo unikałem powrotu do mojego bloga. Miałem do tego
powód a raczej powody. Pierwszy , główny, to praca nad ważnym projektem na
temat którego nie chce jeszcze pisać, żeby nie zapeszyć. Wszystko w swoim
czasie. Drugi to prosty brak chęci z powodu sytuacji na świecie. Wszystko
wygląda ponuro i trudno odnaleźć radość życia którą mieliśmy przed pojawieniem
się korona wirusa.
Widać że ludzie też są zmęczeni i obserwować możemy wiele protestów przeciwko
ograniczaniu naszej wolności i życia przez przeróżne przepisy, zakazy,
regulacje. Gdyby to chociaż dawało jakieś widoczne skutki, ale tak nie jest.
Różne kraje, różne Stany w USA działają na bardzo innych zasadach. Takie jak
Szwecja, nie zamykały niczego w przeciwieństwie do Polski czy innych krajów
Europy. Okazuje się ze statystyk, że nie mają więcej wypadków śmiertelnych
wywołanych wirusem niż te, które zniszczyły gospodarkę swojego kraju. Tak jak u
nas. W stanie California, wszystko jest pozamykane, włączając plaże a umiera
procentowo więcej ludzi niż na Florydzie, gdzie wszystko jest otwarte.
Nowy Jork jest miastem duchów.
Mówimy
o miejscu o którym mówi sie że nigdy nie śpi. Tutaj tłumy turystów i obywateli
miasta, wypełniały ulice o każdej porze dnia. W dzisiejszym dniu, najbardziej
charakterystyczną rzeczą są widoczne wszędzie napisy: zamknięci, miejsce do
wynajęcia.
Nie ma innego miasta o tak dużej ilości restauracji. Teraz to tylko
przeszłość. Najpierw zmuszone do całkowitego zamknięcia. Później
pozwolono im otworzyć stoliki na zewnątrz budynku, na chodnikach. Jeśli ktoś
miał chodnik. I ponownie zamknięte, ponownie na chodnikach. Niedawno mogli
wpuścić do środka 25% maksymalnej ilości gości. Ostatnio wspaniałomyślny rząd
miejski podwyższył tę cyfrę do 35%. Ci nasi przywódcy są genialni w
matematyce żeby dochodzić do takich numerów. Jak ktoś miał małą restaurację i w
niej na przykład 6 stołów po 4 osoby to razem 24. Początkowo mógł mieć 25%
czyli 6 osób a teraz 35% to znaczy może wpuścić 8 i pół osoby. Ludzie
kochani!!! To nie mogli już podwyższyć do 50%. Przecież restauracje dalej muszą
płacić 100% wynajmu pomieszczenia, 100% obsługi. Nikt nie wytrzyma zamknięcia
przez rok a teraz otwarcia na 35%. 50% byłoby bardziej logiczne. Co
drugi stolik jest wolny, żeby trzymać dystans.
Znęcanie się nad małymi biznesami jest bezlitosne. Ale nie robią tego
tym co mają większą władzę i pieniądze. Olbrzymie centrum handlowe są otwarte,
samoloty latają, olbrzymie fabryki dalej działają.
Nie bądźcie naiwni i wierzcie w słowa swoich rządów. Przygotowujemy następny
program pomocy dla poszkodowanych przez epidemię wirusa! Rząd o Was nie
zapomniał i wszyscy otrzymają jakąś pomoc finansową!
Kłamstwo, bzdura, idiotyzm! Rząd nic nie ma. Rząd to krzesła przy stołach
do obrad. Rząd to osoby siedzące na nich a jedyny powód że tam siedzą to nasze
głosy przy wyborach. To co posiada rząd jest ściągnięte z nas w różnych formach
podatków. Rząd pomoże małym przedsiębiorcom? Gówno prawda. Oni tylko
przez ograniczenia zniszczyli ich wieloletni trud i prace w budowaniu
swojej przyszłości. Teraz obiecują że im pomogą z pieniędzy które my płacimy.
Czyli my sami ratujemy siebie. Co z nimi?
Zauważcie. Siedzieliśmy pozamykani w domach, bez pracy, bez
zarobków. Dzieci nie chodzą do szkół, stając się jakąś hybrydą młodych ludzi,
którzy nie będą potrafili zachowywać się w towarzystwie, bo nigdy w takim
niebywały. Mają tysiące znajomych ale na facebooku, w większości ich nigdy nie
spotkali. Już pojawiają się informacje o wzroście samobójstw wśród dzieci
i młodych. Czy ktoś z naszych przywódców w tym samy czasie stracił pracę?
Może siedzieli w domach i nic nie robili ale ich wypłaty wpływały do banków bez
żadnych przerw. Czy mieli problemy z dostaniem się do lekarza? Lub nie
mogli dostać papieru do dupy? Jeśli myślisz że tak, to ponownie jesteś naiwny.
A na zakończenie powtarzają nam teraz że nam pomogą. Tacy są wspaniali.
Za rok mam przejść na emeryturę. Pracowałem przez kilkadziesiąt
lat, próbując być wzorowym , przestrzegającym praw obywatelem. Teraz ma nadejść
czas, żeby odpocząć i skorzystać trochę z życia. Ale jeśli sytuacja się nie
zmieni, to nie ma z czego korzystać. Moje plany na zobaczenie świata zmieniają
się w tylko marzenia. Co zwiedzać jeśli nie można podróżować. Odwiedziny
rodziny w Polsce także są na tymczasowych wakacjach. Poprzedni rok został
stracony i w 2021 nie wygląda żeby coś się zmieniło. Co będzie dalej? Obawiam
się że Ci przy kierownicy, którzy nami kierują polubią taką pełną kontrolę
społeczeństwa i pojawią się nowe wirusy, nowe problemy. Bo wszystko do
tego prowadzi.
Śmiałem się z Chińczyków po odwiedzeniu ich kraju. Komunistyczny rząd wymyślił
kilka drobiazgów, które pozwalają na totalitarną kontrolę społeczeństwa. Tam
nie używają już pieniędzy a nawet kredyt karty są nieliczne. Wszystko
kontrolowane jest przez aplikacje w telefonach. Pracujesz, wypłata przelewana
jest bezpośrednio do banku. Po zakupach podkładasz swój telefon do
elektronicznego przyrządu i suma którą jesteś winny, wyciągana jest z Twojego
konta do sklepu w którym zrobiłeś zakupy. Co w Tym złego zapytasz? To
naprawdę wygodne! Może i tak, problem w tym że rząd, który ma wgląd w to wszystko,
wie dokładnie ile zarabiasz, co kupujesz, gdzie chodzisz, co miałeś na obiad.
Mnie się to nie podoba. Ale kiedyś to było tylko w Chinach ale już się
zmienia. Słychać że Niemcy mają to wprowadzić i będą po tym następne kraje.
Kamery, to druga sprawa. Komunistyczne Chine mają ich miliony. Na każdym
słupie, budynku. Nawet w parkach na szczytach gór, przyglądałem się tysiącom
kamer zamontowanych na drzewach. Dlatego nie ma tam dużo policji. Nie muszą
jeździć po ulicach, przyglądają się tylko kamerom. Specjalne programy które
rozpoznają twarze, potrafią zlokalizować Cię w jakimkolwiek jesteś miejscu.
Wszystko to pojawia się u nas. Kamery, telefonowe aplikacje, ograniczenia,
regulacje i jesteśmy powoli zamykani w olbrzymich klatkach bez ścian. Niby
wolni ale obserwowani i kontrolowani. Nie daj Boże żeby chciało Ci się zrobić
coś co nie jest zgodne z ich „religią”. Już w tym roku w Nowym Jorku wydano
ostrzeżenia przed spotkaniami rodzinnymi na Święta Bożego Narodzenia w
większych grupach. Rodzice, dzieci mogą ale babcia i dziadek to juz za dużo. Na
razie zakończyło się to tylko ostrzeżeniami ale co będzie jutro?


















































