Sunday, May 12, 2019

Ogród

   Mija weekend za weekendem ale dalej nie mieliśmy jednego gdzie dwa dni były ładne. Wczoraj było słonecznie a dzisiaj ponownie pada. Nie ma co narzekać, mogło by być gorzej i przynajmniej nie ma śniegu ale brakuje pięknej wiosny. 
      Trudno więc skończyć prace w naszym ogrodzie. A pracy jest dużo. Większość rzeczy zbudowana jest z drewna i stoi wiele lat, więc zaczyna się rozpadać. Tak na przykład dachy. Orginalnie pokryłem je trzciną ale nie było to trwałe. 
                                                              
Zmieniłem na pokrojonego bambusa i to jest mocniejsze, ale woda przechodziła pomiędzy nimi i odkryłem że drewno pod nimi zaczęło gnić. Musiałem je wzmocnić i uszczelnić silikonem. 

                                                       

    Większość podłóg na zewnątrz wykonałem z najtwardszego drzewa u nas nazywanego Ironwood czyli drzewa z żelaza. Z tym nie ma problemu. Piętnascie lat na deszczu i dalej w idealnym stanie. Ale miejsca zrobione z normalnego zaczynają się rozpadać i tak co jakiś czas zmieniam to na trwalsze. I tak na przykład na załączonym zdjęciu pod widoczną latarnią, wykończenie było drewniane
                                                                

 a zmieniłem to na ceglane.     
                                                              

    Schody z tej strony, które jeszcze w roku 2015 tak wyglądały
                                                           
                                                              
w tym roku też stały się niebezpieczne do chodzenia i trzeba było je zmienić.
                                                              
                                            
    Niestety, w tamtym roku musiała panować jakaś zaraza i zmarły mi wszystkie brzozy, czyli cztery drzewa. 
                                                         
Jedno z tyłu wyciąłem tylko częściowo i sróbuję wykorzstać do zbudowania na tym czegoś interesującego.
                                                           

    Skończyłem też większość donic z kwiatami.
                                                              





    Mam nadzieję że pogoda się poprawi i będzie więcej czasu bo wiele jeszcze zostało.

Thursday, May 9, 2019

Wybory

     Chociaż zostało 18 miesięcy do wyborów prezydenta, temperatura się podnosi i niedługo będziemy mieli gorączkę. Nie trudno jest rozpracować technikę partii demokratycznej w próbach zmiany władzy i staje się to po prostu obrzydliwe. Rozumię, że są dwie partie, mają one inne programy, inne podstawy. Ale! Jaki jest cel wprowadzenie swojego człowieka na prezydenta? Tylko władza dla władzy? Nie ważny jest cel i wyniki? Bo tak to wygląda. Przejdę do przykładów.
      Jeżeli ktoś chce znaleźć swojego wybranego kandydata, to szuka człowieka, który przedstawi jakiś konkretny plan, odpowiadający poglądom poszukującego. Przynajmniej tak mówi nam logika. Miałoby to jakiś sens. Ale tak nie jest. Na przykład jeden jest za legalnym usuwaniem ciąży a drugi przeciwko. Wybieramy swojego. Ale co się stanie jak przeciwnik robi rzeczy które są dla nas korzystne? Też chcemy zmiany? Chcemy go zastąpić kimś, kto nie ma żadnego programu? Tylko dlatego że rzuca sloganami, że jego oponent jest głupi, rasista, kobieciarz, kłamca? Nawet nie mając żądnych podstaw do takich oskarżeń?
Jakie są podstawowe punkty od których zależy jak wyglądać będzie opinia o naszym przywódcy?
BEZROBOCIE.
Oczywiście, każdy chce dobrej pracy. Ale żeby taką mieć musi być jak najmniejsze bezrobocie, bo tylko wtedy możemy sobie pozwolić na szukanie lepszej pozycji. Kiedy nie ma pracy, trudno być kapryśnym. No więc w tej chwili mamy 2.5 procent bezrobocia, czyli niektórzy twierdzą, najniższe od pięćdziesięciu lat. Ale bezrobocie jest mierzone w bardzo różne sposoby, więc ja mówię umiarkowanie. Jedno z najniższych od tych lat. Trudno będzie to kiedykolwiek pobić. Czy chcemy to zmienić? Nie myślę że ktokolwiek by tego chciał, więc spokojnie mogę tu powiedzieć, że nie chcemy zmiany. I próby stwierdzenia, że dzieje się to dzięki dawnej polityce Obamy (co niektórzy próbują tak to wytłumaczyć) jest tak idiotyczne, że nawet nie będę z tym polemizować. Trump wprowadził przepisy zachęcające amerykańskie firmy do powrotu ich fabryk do USA (do tego czasu działały w innych krajach), rozkręcił produkcję i wydobycie gazu i ropy, obniżył podatki co rozkręciło mniejsze firmy. Nie będę dokładnie opisywał wszystkich detali bo to długa lista. Ważne jest. Bezrobocie niskie, nie potrzebna zmiana.
BEZROBOCIE wśród mniejszości.
    Niby to samo ale jednak nie. Nawet jak w przeszłości było niskie bezrobocie, czarni i Latynosi mieli je dużo wyższe. W połowie kadencji czarnego prezydenta, było one dwukrotnie wyższe niż dzisiaj. Teraz jest to najniższe w całej historii naszego kraju! Upada tu trochę teoria, że prezydent jest rasistą, nie lubi kolorowych. Chyba, żeby się dalej upierać metodami demokratów, że to tylko przypadek i uboczny produkt niskiego bezrobocia wśród wszystkich! A czemu to się nigdy nie przydarzało za czasów panowania partii demokratycznej? Ponownie przypadek. Ale nie trudno się zgodzić, że tego też nie chcemy zmienić! Czy chcemy?
PRODUKCJA ROPY
Jeszcze niedawno, nasze wydobycie i produkcja była dwukrotnie niższa niż Arabii Saudyjskiej czy Rosji. Dzisiaj jesteśmy na pierwszym miejscu.
Co to oznacza dla kraju? Przede wszystkim niezależność. Wiecie dobrze w Polsce, jak trudno prowadzić swój kraj niezależnie, kiedy na przykład całość paliw, gazów sprowadzamy z Rosji. Najmniejszy problem może zamienić się w zamknięcie zaworów i zostaje my bez prądu, benzyny, ogrzewania. Czy taki kraj może być w pełni niezależny? Na pewno nie. Nam to teraz nie grozi. Oczywiście także poprawa w naszej ekonomii. Olbrzymia ilość bardzo dobrze płatnych prac. Dla nas ważna tania benzyna, prąd elektryczny, gaz. Czy to chcemy zmienić? Na pewno nie ja. Jakie więc argumenty mają w tym temacie. Nie za duże ale ich główny to nasza planeta. Temat którym mogą walczyć prawie z każdym punktem tych rozważań. Nawet nie będą sprawdzać faktów, że nasze metody wydobywania są wielokrotnie bezpieczniejsze i przystosowane do nowych przepisów ochrony przyrody niż w innych krajach, którzy o to nie dbają.
GRANICE
Kraje na całym świecie mają swoją granicę. Spróbujcie przedostać się przez takie do Chin czy Rosji. Nie mówiąc o Korei czy Iranu. A u nas ich nie ma. Co ostatnio doprowadza do dużego kryzysu. To już nie są jednostki przechodzące nielegalnie. To są tłumy. Miasteczka przy granicach skarżą się, że muszą zamykać wszystkie sklepy wcześnie, bo wieczorami tak wzrosły przestępstwa, że staje się to zbyt niebezpieczne. Wzrasta liczba morderstw, gwałtów, rabunków. Setki przypadków łapania przestępcy, który zrobił to już poprzednio i wydalony z USA kilkakrotnie. Kpina, żart? To dla nich idealne życie. Przedostaje się przez granicę, rabuje raz. Bawi się, Rabuje drugi raz.... Aż go złapią, wywiozą do Meksyku. Tam ma przerwę i wakacje z rodziną. Wraca przez granicę i znów zabawa. Czy coś go może powstrzymać od takiego życia? Dopiero kiedy się rozpędzi i kogoś zamorduje a my mu na to pozwalamy. I tutaj też nie powinno być żadnych narzekań ale są. I to tylko żeby się przeciwstawić, bo jak poczytamy i wgłębimy się w temat, wszyscy demokraci, razem z Obamą i Clinton dyskutowali wiele razy za ich panowania o potrzebie wzmocnienia granic. Ale teraz są przeciwko bo to ktoś inny chce to zrobić.
EKONOMIA
Tutaj także wszyscy siedzą cicho, bo trudno krytykować coś co stoi na najlepszym poziomie od dziesiątek lat. Ostatnio zatwierdzono (i tu wspólnie) budżet na finansowanie rozwoju infrastruktury. Dróg, mostów, lotnisk, etc. Na olbrzymią sumę dwóch bilionów dolarów. To jest następny krok zrobiony w celu poprawienia lub ustabilizowania dobrej ekonomii kraju. Czyli tutaj też trudno komuś kandydować z hasłami: trzeba zmienić prezydenta bo kraj upada!
MIĘDZYNARODOWE
To zawsze najtrudniejsze sprawy. Nigdy nie uda się nikomu być tym prezydentem, który stwierdzi że z każdym krajem na świecie nie miał problemu. Są kraje które konkurują z tobą o przywództwo ekonomiczne w świecie, inne różniące się religijnymi poglądami. Następne szukające wspomagania finansowego. Ponieważ ekonomia świata jest coraz więcej połączona w jedną całość, trudno jest być niezależnym. Kiedyś mogła być wojna w całej Azji i mało to mogło wpłynąć na Amerykę. Teraz zamknięcie olbrzymiej firmy w Chinach może być powodem kryzysu u nas.
I z tym krajem są najważniejsze problemy. Wiele lat temu, Ameryka znalazła sobie Chiny, które wytwarzają teraz większość produktów na nasz rynek. Dzi
ęki temu wszystko jest bardzo tanie. Staliśmy się niewolnikami konsumpcji. Każdy chce mieć wszystko i to w najlepszym wydaniu. Wielkie telewizory, dobre samochody, telefony które wycierają tyłek. Ale zapomnieliśmy, że z każdym rokiem sprowadzania tych produktów do nas stajemy się coraz bardziej uzależnieni od Chin. Co roku zwiększa się nasz deficyt i Chińczycy posiadają coraz więcej naszej waluty. Nie dziwne, jeśli nasze produkty wysyłane do Chin są wysoko opodatkowane a ich nie. Są też inne przepisy o których zwykły Amerykanin nie ma pojęcia. Na przykład. Jest tam prawo, że jeśli ja chcę otworzyć swoją firmę w Chinach ( a robię to po to żeby płacić pracownikowi dolara dziennie, zamiast stu dolarów tutaj), to Chińczycy muszą otrzymać wszystkie dokumenty związane z tym produktem! Co to oznacza? Po pierwsze w ciągu kilku miesięcy powstaje firma, która zaczyna produkować coś bardzo podobnego i za dużo taniej. Skradzione dokumenty pozwalają na takie produkcje. A wiele takich rzeczy jest wykorzystywanych do wojskowych instalacji. Kiedyś trzeba było mieć szpiegów a teraz sami im to oddajemy.
      Trump chce to zmienić i przynajmniej obniżyć, jeśli nie wyrównać różnice w tym balansie. Może to sprawić przez pewien czas zachwiania na rynku. Ale to się musi stać jeśli nie chcemy zacząć uczyć się po Chińsku i przestać być niezależnym krajem. Może trochę za późno to robimy ale lepiej później niż wcale.
     Korea Północna jeszcze niedawno prawie na codzień straszyła świat wystrzeliwanymi rakietami zdolnymi przenosić nuklearne głowice. Wszyscy obawiali się przyszłości. Przez krótki okres nacisków ze strony Trumpa ( które jak dzisiaj pamiętam były krytykowane z komentarzami, że doprowadzi on do wojny), spotkań i negocjacji, więcej ich nie zobaczyliśmy i kraj ten jest w czasie pokojowych rozmów.
     Iran, który jest głównym krajem sponsorującym terroryzm, też się uspokoił. W czasach Obamy naszą metodą było wysyłanie im pieniędzy, kiedy nam grozili. Mówiło sie że to w celu uspokojenia tego kraju i że dzięki temu Iran się rozbroi. Ha, ha. Myślenie naiwnego. Teraz pod presją sankcji ekonomicznych, wszystkie ich groźby jakoś ucichły.
      Amerykanie przez wszystkie lata wspomagają wiele krajów finansowo. Nieraz może to być z powodów ekonomicznych ale większość to strategicznych i politycznych. Może tak musi być? Nie wiem. Ale zgadzam się z tymi (także prezydentem), że jeśli kraj, który otrzymuje olbrzymie sumy pieniężne, zaczyna działać w kierunku zaszkodzenia Ameryce, takie pomoce powinien mieć zabrane w trybie natychmiastowym. A tak nie było do tego czasu. Ponownie, ten kto tak nie uważa, nie może być brany na poważnie.
     I zostaje sprawa patriotyzmu. Następna sprawa nas różniąca. Szczególnie nowa fala demokratów uważa, że być człowiekiem, który uważa wyższość naszego kraju nad innymi jest zła i powinniśmy to zmienić. Wow! Od dziś, będziemy wstawać na międzynarodowych imprezach sportowych i śpiewać każdy hymn zwycięskich zawodników oprócz amerykańskiego. Bo to nie wygląda dobrze. Jeśli ja uważam że Ameryka jest najlepsza, to nie oznacza, że nie szanuję człowieka, który uważa to samo o swoim kraju. To jest duma narodowa. To jest patriotyzm. Z tego jest dumnych większość narodów a na pewno nasz kraj Polska. Jeśli to ma się stać złą cechą to jesteśmy blisko końca!
     Tak więc trudno znaleźć coś co by przekonało przeciwników o potrzebie zmiany. Demokraci mają już 22-óch kandydatów na stanowisko prezydenta. Słuchając ich wypowiedzi, nie znajdziesz dużo o tym co oni chcą zmienić. Większość tych przemów jest w stylu: Musimy wyrzucić Trumpa z Białego Domu. Koniec panowania tego idioty! Nadchodzi czas, kiedy ja zajmę miejsce prezydenta i skończę z nienawiścią do czarnych. Tysiące innych wersji ale żadnego programu. Nie musicie mi wierzyć, można to sprawdzić. Trwa więc obrzucanie błotem i wyzwiskami naszego prezydenta. Dwa lata trwały oskarżania o nielegalne kontakty z Rosją. Skończyły się raportem, że nic podobnego nie zaistniało. Teraz dalej się to ciągnie, że raport nie jest prawdziwy. Teraz zaczynają z przeglądaniu jego podatków. Że dwadzieścia lat temu zbankrutował. Musiał oszukiwać, bo inaczej jak by wyszedł z takiej sytuacji. Jego syn jest kłamcą. Jego żona Czeszką. Wszyscy pracujący dla niego są jeśli nie idiotami to kłamcami. Czy naprawdę chcemy głosować na partię, która ma tylko tyle do powiedzenia? A ja bym chciał usłyszeć to co chcą zmienić. Bo na przykład zgadzam się, że kobieta powinna mieć prawo do aborcji (nie finansowane przez rząd). Zgadzam się, że sprzedawanie karabinów maszynowych powinno być nielegalne. Ale to tylko moje opinie. Chciałbym tylko usłyszeć co oni chcą. Nie słuchać więcej tych obelg ale konkretne programy. A może i ja zmienił bym pogląd i partię. Na razie jest to smutne, żałosne szczekanie kundla, który nie jest pewien czego chce i wie tylko, że chce dostać się do miejsca gdzie jest mięso a nie tylko kości.
A na dodatek. W Nowym Jorku wyszło nowe prawo. Jak piszę w Nowym Jorku to znaczy ustanowione przez demokratyczną partię. Tak więc od dzisiaj, ludzie którzy opuścili więzienia (na przykład za gwałt czy morderstwo i wszystko inne) mogą zostawać ławnikami. Czyli Ci co wczoraj gwałcili, będą decydowali czy inny facet który zgwałcił kobietę, ma iść do więzienia!!! Jakiego wyroku byście spodziewali się od takiego człowieka? Czy to jest jeden z programów które chcemy zmienić w całym naszym kraju?

Monday, May 6, 2019

Indie - Część 1

         
                                                                           


   Następnym fascynującym krajem, który razem odwiedzimy są Indie. Dla tych w moim wieku, jest to miejsce gdzie odkryjemy rzeczy które pamiętamy ze swojego dzieciństwa. Wyjeżdżając poza duże miasta, znajdziemy się na terenach, gdzie ludzie żyją tak jak nasi rodzice i dziadkowie. Zobaczycie ludzi piorących pościele w rzekach i rozkładające je na pobliskich trawach w celu wysuszenia w słońcu. 
                                                                       



      W centrum wiosek pompy z wodą, gdzie mieszkańcy ruszając ramieniem tej pompy w górę i dół wypełniają wiadra. 
                                                                    




      Innych myjących się w pobliżu rzek lub tych pomp, bo łazienki tam jeszcze nie istnieją. 
                                                                                



Dzieci bawiące się tym co znajdą w pobliżu, lub niczym, bo nie mają zabawek sprzedawanych w sklepach.
                                                                              

 Świat o którym większość z nas zapomniała, tam dalej istnieje.
Spotkacie setki rzeczy, które trudno zrozumieć, bo wiążą się z inną kulturą, z inną religią. Wszędzie śpiące, leniwie wolno poruszające się święte krowy. 
                                                                            

Kulającego się po drodze człowieka, który w ten sposób próbuje dostać się do świętego miejsca w celu pokuty za grzechy.
                                                                                

 Grupę tubylców idących za nagim mężczyzną, który okazuje się ich religinym przywódcą. 
                                                                              

Przechodzącego słonia ze swoimi właścicielami. 
                                                                           

Mężczyznę biegającego po torach z czajnikiem wody, który ją tak sprzedaje podróżującym w przepełnionych wagonach przejeżdżającego pociągu.
                                                                           

 Stragany przy drodze należące do lokalnego fryzjera, kowala, krawca. 
                                                                         

Ludzi ubranych w piękne, kolorowe stroje. 
                                                                                  

Przechodzące wesele, gdzie pan młody jedzie zadowolony na osiołku a pani młoda posłusznie idzie za nim pieszo. Czy palenie zwłok zmarłych, nad pobliską rzeką i wrzucanie do niej popiołów nieboszczyka. 
                                                                           

     Setki innych ciekawych obrazków tamtejszego życia. Tylko to wystarczyłoby na niesamowitą wycieczkę. Ale kraj ten ma dużo więcej do zaoferowania. Przede wszystkim jedną z najstarszych kultur co wiąże się z niezliczonymi miejscami cudownych zabytków. Możecie oglądać te które są reklamowane i pod opieką międzynarodowych organizacji. Ale warto wpaść do tych mniej znanych, zaniedbanych ale nieraz piękniejszych niż te poprzednie. Nie można pominąć naturalnego piękna Indii. Czas więc na ich poznanie.
      Wylądować warto w Delhi, bo w okolice znajdziemy wiele z tych najbardziej znanych atrakcji.
     Na jedną rzecz zwrócę uwagę. Jeżeli za coś zapłacicie i wydają Wam resztę, warto przeliczyć. Często można otrzymać mniej ale po zwróceniu uwagi, szybko Ci je zwrócą. Liczą na Twoją nieuwagę. Także uważać na drobnych złodziejaszków. Niestety jest to biedny kraj i wielu szuka szybkiego, łatwego zarobku.
    W Delhi jest wiele rzeczy do zobaczenia. Ale ja bym radzi szybko stamtąd wyjechać, bo poza miastem jest dużo więcej, dużo efektowniejszych miejsc. Co warto tam zwiedzić?

Akshardham Temple

   Ten nowoczesny kompleks świątyni hinduskiej, który został zbudowany w 2005 roku, jest jedną z rzeczy których nie chcesz pominąć. Akshardham, ze swoją wyszukaną architekturą, konstrukcją i absurdalną ilością doskonałych detali i dekoracji,
    Nie pozwalają wnosi
ć nic do wewnątrz kompleksu świątynnego, ale mają bardzo bezpieczne (i bezpłatne) miejsce do przechowywania wszystkich rzeczy - musisz zdeponować swój aparat, telefon i wszystko inne. Następnie wchodzisz do bram, przechodzisz przez centrum dla zwiedzających i stoisz bezpośrednio przed oszałamiającą świątynią. Następnie zdeponuj buty i wejdź do świątyni.
     Wnętrze świątyni jest niewiarygodne. To, co zobaczysz na pewno Cię zaskoczy. Ilość pracy i rzemiosła, które weszły do budynku Akshardham, jest niewyobrażalna. Niestety, nie zezwalają na żadne zdjęcia, więc musisz je zobaczyć sam!



                                                                    
 




Qutub Minar



        Wśród wszystkich historycznych miejsc w Delhi, Qutub Minar jest chyba tym najciekawszym. Wśród mnóstwa zniszczonych murów i budynków jest tam niesamowity minaret o wysokości 72,5 metra, przypominający Krzywą Wieżę w Pizie. Minaret jest najwyższym w całych Indiach i został zbudowany prawie 1000 lat temu.
Zbudowany z czerwonego piaskowca, pełen szczegółowych rzeźb i inskrypcji. Chociaż nie możesz wejść do środka, to naprawdę warto obejrzeć go z zewnątrz.
Qutub Minar jest teraz wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i dumną ikoną Delhi w Indiach.



                                                                






Czerwony Fort



    Był główną rezydencją cesarzy dynastii Mogołów przez prawie 200 lat, do 1856 r. Znajduje się w centrum Delhi i mieści wiele muzeów.
     Kiedy fort został zbudowany przez cesarza Shah Jahan w 1648 roku, był biały - zbudowany z piaskowców. Nie tylko nazwa, ale także kolor fortu zmieniono na czerwony. Wszystko to odbyło się na rozkaz Brytyjczyków. Czerwony Fort był pierwotnie wykonany z kamieni wapiennych. Kiedy biały kamień zaczął odpryskiwać, Brytyjczycy musieli go malować na czerwono.
   Rozciągający się na 256 akrów majestatyczny Czerwony Fort ma ośmiokątny kształt.
    Po zdobyciu Czerwonego Fortu Brytyjczycy zaczęli go niszczyć. Prawie większość kosztowności została sprzedana. W masywnym i wspaniałym forcie, który niegdyś był rezydencją mogolskiego cesarza, nie pozostało nic orginalnego.




                                                                  
 





     W Delhi zwiedzić można ciekawe grobowce, minarety, rządowe budynki, targi, ale jak już wspomniałem, przenosimy się dalej bo jest za dużo do zobaczenia. Udajemy się do Agry. Dojechać tam można samochodem lub pociągiem. Podróże kolejami są szybkie i dość wygodne ale trzeba mieć pewność, że kupiliśmy bilet pierwszej klasy bo inaczej podróż może stać się ciekawsza niż oczekujemy. W zatłoczonych wagonach z kratami na oknach.

Agra

Ponownie jest tu wiele do zobaczenia ale koncentrujemy się na dwóch miejscach.

Agra Fort
   Ta potężna forteca, położona na północny zachód od Taj Mahal, leży na zachodnim brzegu rzeki Jamuny na skraju centralnej Agry. Około wieku starszy od bardziej rozpoznawalnego sąsiada, Agra Fort szczyci się imponującymi detalami architektonicznymi z czerwonego piaskowca i uważany jest za jeden z najlepszych fortów Mogołów w Indiach. Kilku władców zaznaczyło swoją obecność na tym miejscu, gdy żyli za swoimi wysokimi murami, w tym Shah Jahan, ten sam cesarz, który jest odpowiedzialny za budowę Taj Mahal. Można łatwo spędzić godziny na zwiedzaniu i podziwianiu wielu ofert fortu, w tym meczetów, zielonych dziedzińców i wież, z których jedna pełniła funkcję więzienia dla Jahana aż do śmierci. Dziś miejsce to nadal ma swoje korzenie obronne, ponieważ niektóre obszary fortu są wykorzystywane przez indyjskie wojsko i jako takie zamknięte dla publiczności.

                                                                        




Taj Mahal

Budynek który jest głównym celem podróży do Indii dla wielu turystów a na pewno kiedy przyjeżdżasz do Agry. Taj Mahal to majestatyczny grobowiec zbudowany w stylu Mogołów, który łączy w sobie indyjskie, islamskie i perskie zasady architektoniczne. Zwiedzający mogą podziwiać skomplikowane napisy Koranu, idealną symetrię struktury, ozdobne akcenty i zadbane ogrody. Ale urok tego pomnika wykracza poza jego fascynujący wygląd: opowieść za jego stworzeniem przyciąga romantyków od wieków. Według legendy cesarz Shah Jahan zakochał się głęboko w Ardżumand Banu Begum, która stała się jego ulubioną z trzech żon. Po wielu latach szczęśliwego małżeństwa, Mumtaz zmarła podczas narodzin swojego czternastego dziecka. Aby upamiętnić swoją nieśmiertelną miłość do siebie, szach zbudował Taj Mahal jako skomplikowany grobowiec. Grobowiec składa się w całości z białego marmuru i ma na sobie inkrustowane kamieniem jadeit, kryształ, lapis, turkus i ametyst. Ponad 20 000 pracowników pracowało w tym miejscu przez ponad 20 lat. Budowa ta doprowadziła prawie do bankructwa kraju i cesarz został aresztowany przez swojego syna i uwięziony do końca życia.
                                                                    





                                                                 
Orchha

       oznacza dosłownie „ukryte miejsce” i pozostaje wierna swojej nazwie! Położony w Madhya Pradesh, Orchha nie znajduje się na większości map turystycznych. Ale z pięknymi zabytkami, zarówno dużymi, jak i małymi, ujawniającymi opowieści o bitwach między królami i cesarzami, Orchha zasługuje na własną podróż. I jak wspominałem jest to jedno z miejsc, które nie jest wspierane przez państwo i międzynarodowe organizacje a szkoda, bo na to zasługuje.
    Hotele można znaleźć w pobliżu miasteczka i nie prawdą jest, jak mnie straszono przed wyjazdem, że w Indiach są one brudne i zaniedbane. Bzdura. Nawet w mniej popularnych miejscach jak to są one ciekawe i czyste.

                                                                           



      Kiedyś stolica królów Rajput Bundela, Orchha została założona przez Maharaję Rudrę Pratapa Singha w 1501 roku.
    Tam trzeba dojechać samochodem. Kolejowa stacja jest 16 kilometrów od miejsca zabytków, ale można wynająć tanią rikszę.
      Kompleks fortów Orchha jest największą atrakcją turystyczną tego małego miasteczka. Możesz kupić tutaj bilet, który zapewni Ci dostęp do wszystkich atrakcji miasta. Jest tam kompleks fortów. Nazwy trudne do zapamiętania Raj Mahal, Jahangir Mahal, Rai Parveen Mahal, Chaturbhuj, etc. Nawet nie próbowałem tego powtarzać, tylko spisałem na kartce. Ruiny i całe budynki są wszędzie. A tak wygląda to na zdjęciach.
  

                                                                         





Można tu spotkać “świętych ludzi”.


                                                                         


Czy miłych mieszkańców. Rada. Nieraz warto zrobić ciekawe zdjęcie z mieszkańcami, ale w większości protestują jak się to robi. Drobny napiwek, jak jeden dolar, zmienia ich podejście i natychmiast stają się uśmiechnięci i przyjaźni.
                                                                               

Khajuraho

     Nie musimy daleko jechać, żeby znaleźć się w następnym ciekawym miejscu. Khajuraho to małe miasteczko położone w regionie Bundelkhand w Madhya Pradesh i słynie z grup świątyń hinduistycznych i dżainskich. Khajuraho ma pasmo górskie Vindhya jako piękne tło. To sprawia, że jest fascynującym miejscem do odwiedzenia.
      Sztuka Khajuraho jest przejawem istoty filozofii indyjskiej estetyki. Erotyczne rzeźby Khajuraho przedstawiające Kamasutrę są unikalne na świecie. Te rzeźby przedstawiające architekturę indyjsko-aryjską, odzwierciedlają pasję dynastii Chandela i ogromne uznanie dla zakazanej sztuki, paradoksalnie, w ziemi Kamasutry.
      Świątynie Khajuraho zbudowano między 950 a 1050 rokiem. W późniejszych czasach z jakiegoś powodu zostały opuszczone i zarosła je dżungla. Dopiero w roku 1838, inżynier brytyjskiej armii, kapitan T.S. Burt odkrył je na nowo. Do tego czasu przetrwało tylko 22 z 85 oryginalnych świątyń.

     Poruszając się później po Indiach, spotkamy wiele podobnych budowli. Gdyby stały one w innych krajach, byłyby najpopularniejsze w kraju. Tutaj, mimo swojego piękna, stają się do jakiegoś stopnia “nudne”. Khajuraho ma ich chyba najwięcej i w bardzo różnych wydaniach. A dzięki swojemu położeniu sprawią, że spacer po tych terenach dojdzie do Twojej listy najpiękniejszych miejsc na świecie.