Showing posts with label Turcja. Show all posts
Showing posts with label Turcja. Show all posts

Tuesday, April 30, 2019

Turcja - Część III


Hierapolis

            Starożytni wierzyli, że Hierapolis, którego nazwa oznacza „święte miasto”, zostało założone przez boga Apolla. Słynął ze świętych gorących źródeł, których opary były związane z Plutonem, bogiem podziemi. Miasto miało także znaczącą społeczność żydowską i zostało wymienione przez Pawła w jego Liście do Kolosan.
Dzisiaj Hierapolis jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa i popularnym miejscem turystycznym. Oprócz interesujących klasycznych ruin, na miejscu znajduje się termalny święty basen, w którym można pływać ze starożytnymi artefaktami, widok na spektakularne białe tarasy Pamukkale.
Z miasta pozostały ruiny. Większość tych budowli powstała w czasie panowania Rzymskiego. I tak zobaczyć można olbrzymi teatr, który mieścił 20,000 osób, Świątynię Apolla, monumentalną fontannę czy duży cmentarz. Jest tam też jaskinia Plutona. Wiemy z historii, że Rzymianie mieli święte osoby, które przepowiadały przyszłość i Ci którzy odwiedzali te miejsca wpadali w dziwne transy. Podejrzewamy, że to z powodu wydobywających się gazów. Właśnie w tej jaskini, nadal się one
wydostają, dlatego została zamurowana.
                                    



Ephesus

    Kilkanaście kilometrów od Kusadasi, znajdują się historyczne ruiny miasta Efez. Tutaj możemy połączyć przyjemne z pożytecznym. Zatrzymać się można w hotelu nad pięknymi plażami a potem wybrać się do zwiedzania ruin.

                                  
                       
     Efez zostało zbudowane na zakolu rzeki, które ostatecznie zostało pogłębione do pełnego portu w pobliżu góry, na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej. W czasie swego istnienia, miasto przesunęło się w pięciu różnych miejscach, każde na małym obszarze. Miasto słynęło z pobliskiej Świątyni Artemidy (ukończonej około 550 r. pne), jednego z Siedmiu Cudów Starożytnego Świata.


   Wśród wielu innych monumentalnych budynków znajduje się Biblioteka Celsusa i teatr mogący pomieścić 25 000 widzów.
                                                                             


    Ephesos był jednym z siedmiu kościołów Azji, które są cytowane w Księdze Objawienia. Ewangelia Jana mogła być tutaj napisana. Miasto było miejscem kilku rad chrześcijańskich w V wieku.

Zniszczone przez Gotów w 263 roku. I chociaż zostało odbudowane, znaczenie miasta jako centrum handlowego spadło, ponieważ port został powoli zamulony przez rzekę Kucukmenderes. Został częściowo zniszczone przez trzęsienie ziemi w 614 roku.

Podziemne Miasto Kaymakli
    Te jaskiniowe miasta były wykopywane już w czasach hetyckich i rozwijały się przez wieki, gdy różne armie grasujące przemierzały Środkową Anatolię w poszukiwaniu jeńców i grabieży. W Kapadocji znajduje się 36 podziemnych miast, a najszerszym jest podziemne miasto Kaymakli, a najgłębszym jest podziemne miasto Derinkuyu.
    Podziemne miasto Kaymakli ma niskie, wąskie i pochyłe przejścia. Miasto składa się z 8 pięter pod ziemią, tylko 4 z nich są dziś dostępne dla publiczności, zlokalizowane wokół szybów wentylacyjnych.
Fakt, że w winiarniach na 4 piętrze znajduje się wiele magazynów i miejsc do umieszczenia glinianych słoików wskazuje, że ludzie mieszkający w tym podziemnym mieście byli stabilni ekonomicznie. Szyb wentylacyjny można również zobaczyć z 4-go piętra. Jest to pionowa studnia i przechodzi przez wszystkie piętra w dół jak winda w mieszkaniu. Głębokość szybu wentylacyjnego wynosi łącznie około 80 metrów.
      Liczba pomieszczeń magazynowych na tak małym obszarze potwierdza, że ​​mieszkała tu duża liczba osób. Archeolodzy uważają, że mogło to być nawet 3500 mieszka
ńców.




 Dolina Motyli, Oludeniz
           Dolina motyli jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc w okolicy Fethiye. Dolina została uznana za rezerwat przyrody i jest całkowicie zamknięta dla celów budowlanych. Znajduje się na zachodnim wybrzeżu Zatoki Belceiz niedaleko Oludeniz i można się tam dostać jedynie łodzią.

        Romantyczna nazwa doliny zawdzięcza niezwykle pięknemu motylowi- tygrysowi. 
                                                               
    Większość motyli tygrysich można zobaczyć na początku czerwca.

Aby w pełni cieszyć się pięknem terenów i zrobić niezapomniane zdjęcia tego rezerwatu przyrody, trzeba wspiąć się do jednego z wodospadów. 
                                                                      


   Liczne szlaki prowadzą od wybrzeża do wodospadów wijących się wśród tych krajobrazów. Wybierając jedną z nich, dotrzesz wodospadu a po drodze spotkasz wiele różnych motyli.
Jaskinie Oylat, Busra
     W kraju tym można znaleźć kilka tysięcy ciekawych jaskiń ale ja radzę zobaczyć te w okolicy miasta Bursa. Po pierwsze jest to ciekawe miasto do zwiedzania. Wiele miejsc do zobaczenia, śliczne uliczki do spacerowania i restauracje do posmakowania tureckich przysmaków.
                                                              



A jaskinie są dodatkowym, przepięknym miejscem które warto zobaczyć. Przyglądając się zdjęciom, trudno się domyśleć co jest górą a co dołem.
                                                                               
                                                                                
Trabzon

      Trabzon, to stolica prowincji o tej samej nazwie w północno-wschodniej Turcji. Leży w szerokiej zatoce na południowo-wschodnim brzegu Morza Czarnego, wspartej wysokimi pasmami Pontyjskich Gór, które oddzielają ją od centralnego Płaskowyżu Anatolijskiego. Trapezus, jedna z najbardziej wysuniętych na wschód starożytnych osad greckich, została prawdopodobnie założona w 756 roku przez kolonistów z Sinope. Podobnie jak wiele innych stron Morza Czarnego, w legendzie kojarzy się z wojownikami Amazonek. Mówi się, że Trabzon jest miejscem, w którym armia zwana Dziesięciu Tysięcy przez pisarza Xenophona, który był jednym z jej członków, dotarła do morza po długim marszu, który nastąpił po porażce w 401 roku. Współczesny Trabzon zachowuje wiele ze swojego średniowiecznego aspektu. Serce miasta znajduje się na trójkącie płaskowyżu między dwoma głębokimi wąwozami, z pozostałościami starożytnego rzymskiego portu u jego podstawy. Na jego południowym końcu stoi zrujnowana cytadela. Centrum miasta jest zamknięte od wschodu i zachodu ścianami z czasów bizantyjskich. Dzielnica handlowa skupia się wokół bazaru i parku we wschodniej części miasta, w pobliżu starego zamku genueńskiego w Leontocastron; na wschód od tego leży port.
Zabytki historyczne obejmują większość murów miejskich, część pałacu Wielkiego Comneni oraz kilka bizantyjskich kościołów zachowanych jako meczety.

                                                                                

Mardin
     Mardin leży w sercu ojczyzny Syriaków, starożytnego ludu, założonego w Mezopotamii około 2200 pne. Syryjski jest językiem semickim bezpośrednio związanym z rodzimym językiem Jezusa Chrystusa, aramejskim. Syryjska ortodoksja została założona po pierwszym podziale w chrześcijaństwie w 431 r. Podczas gdy populacja Syryjczyków w Mardinie zmniejszyła się z powodu emigracji, nadal są obecni w mieście, wraz z innymi kulturami regionalnymi, w tym Turkami, Kurdami, i Arabami.
     Mardin służył jako stolica tureckiej dynastii Artuqid między XII a XV wiekiem, co spowodowało, że znaczna część islamskiego dziedzictwa (madrasah i meczetów) jest widoczna w dzisiejszym mieście. Na wzgórzu wznosi się Cytadela i część starego miasta Mardin.

    Nieoficjalnie zamknięty na turystykę w latach 90-tych z powodu długotrwałego konfliktu, Mardin niedawno zaczął nadrabiać zaległości w turystyce. Znajdziecie tam dużo pięknej architektury i widoków.
                                                                           


Narodowy Park Aladaglar

Aladaglar, uznany za park narodowy w 1995 r., Obejmuje obszar 55,64 hektara. Aladaglar ma najwyższy szczyt pasma górskiego Taurus, jest jednym z najciekawszych geologicznych miejsc Turcji.
Park Narodowy Aladaglar jest niczym geomorfologiczny skansen. W okolicy znajdują się dwie doliny porośnięte lasami. Jedną z tych dolin jest Emli, a drugą Hacer.
Płaskowyż Yedigoller z jeziorami o wysokości 3000 metrów to jedno z ulubionych miejsc Anatolii. Pełen ciekawej przyrody i zwierząt no i oczywiście pięknych widoków.
Park Narodowy Aladaglar to miejsce odwiedzane przez alpinistów z całego świata. Główne szczyty to Demirkazik, Kaldi, Alaca, Kizilkaya.


                                                                         



Góra Nemrut
Mount Nemrut jest jednym z najbardziej spektakularnych starożytnych miejsc w Turcji; tajemnicze mauzoleum na szczycie góry z rozrzuconymi kamiennymi głowami. Nazwa „Nemrut Daği” znaczy Góra Nemrut i odnosi się zarówno do samej góry, jak i fascynującego starożytnego miejsca, które znajduje się na jej szczycie. To majestatyczne mauzoleum zostało zbudowane w 62 roku pne przez Antiocha I Epiphanesa, syna założyciela królestwa komageńskiego w I wieku pne. Nigdy nie słyszałeś o takim królestwie? Ja też nie. Istniało bardzo krótko i zajmowało niewielkie, niezależne terytorium między górami Taurus a rzeką Eufrat. Aby być sanktuarium religijnym, a także grobowcem dla jego twórcy, zbudowano dwa tarasy z kamiennymi posągami, oświetlone światłem złotego domu. Jeden taras wychodzi na wschód, drugi na zachód. Posągi reprezentują samego Antiocha, a także orły, lwy i różnych bogów z różnych religii tego obszaru.
Najlepiej oglądać to miejsce wcześnie rano lub pod wieczór, bo tak zostało zbudowane, żeby wykorzystać efekty schodzącego lub zachodzącego słońca.

                                                                                 



Po tym zachodzie słońca, kończę podróż po Turcji.

Sunday, April 28, 2019

Turcja - Część II




 Cappadocia


     Drugą część zacznę od najpiękniejszej dla mnie części w tym kraju. Jest tam wystarczająco dużo miejsc, że można by było stworzyć osobną wycieczkę tylko w te tereny. Powodem są prawie nienaturalne formacje skalne. Przez miliony lat woda wypłukiwała te miękkie skały i to co oglądamy dzisiaj to jej mozolna praca. Oprócz natury, mieszkający tu ludzie wykorzystali łatwość obróbki tych skał i drążyli w nich swoje mieszkania. Tutaj można znaleźć całe miasta w ten sposób zbudowane. Na powierzchni i pod ziemią.
     Odwiedzając tą okolicę radzę zamieszkać w orginalnych miejscach. Jedno to mała wioska Ayvali. Hotel Gamirasu, znajduje się w miejscu dawnego klasztoru i mieszkania znajdują się w wykutych w skale grotach.
                                                                       


                  

Samo miasteczko warte jest spaceru.

                                                                             


Drugie miejsce to duże miasto Goreme. Tutaj jest większy wybór hoteli i choć też piękne to wolałem romantyczne Ayvali. Ale miasto ma za to wiele restauracji, sklepów a z tego powodu więcej do oglądania.


                                                                           


IMAGINE VALLEY


     Parkujemy samochód i udajemy się na dłuższy spacer. Wspiąć się trzeba trochę na tutejsze wzgórza, ale nie jest to ciężka wspinaczka. Wszędzie mijamy wymyślne formy skał. Nazwa doliny (Dolina wyobraźni) tłumaczy jej wygląd. Przyglądamy się im i możemy zobaczyć to co podaje nam nasza wyobraźnia. Wielbłąda, kaczkę i każdy z nas może zobaczyć coś innego. Niezła zabawa.



Dolina Gołębi

    Pigeon Valley to urocza dolina położona w pobliżu miasta Uchisar nazwanego na cześć tysięcy gniazd drążonych przez ludzi w miękkich skałach od czasów starożytnych i oferuje kolejny spektakularny widok na Kapadocję. Pigeon Valley to także jedno z najpopularniejszych miejsc do zobaczenia w Kapadocji.
Dolina Gołębi jest fantastycznym miejscem, w którym niektóre jaskinie zostały pomalowane na biało, aby przyciągnąć ptaki dla cennych odchodów, a dolina ma około 4 km. Gołębie są bardzo ważne dla mieszkańców, ponieważ udowodniły swoją przydatność od wieków. Jajka gołębi były używane jako materiał wypełniający freski w starożytności, a ich nawozy używane są w winnicach i gospodarstwach regionu. W dolinie gołębi zobaczysz różnorodne urocze kominy bajkowe, które są dla nich zbudowane.

W miejscu, z którego można obejrzeć całą dolinę, znajdują sie sklepiki, restauracja a także znane drzewo o nazwie „Złe Oko Drzewo”, które warto odwiedzić i zobaczyć. Możesz sam powiesić na drzewie niebieskie złe oko a to ma przynieść szczęście. 
                                                                                 



Pasabaglari

    czyli dolina Mnichów, zawiera jedne z największych kolekcji kominów skalnych w kształcie grzybów. Dolina jest mała i położona w malowniczej winnicy, z doskonałym punktem widokowym białych klifów, które ją otaczają. Zwany także Pasabag, jest na drodze z Göreme do Zelve.
    Pasabag to kolejna wyjątkowa część Kapadocji - nie można jej przegapić. W tej dolinie można zobaczyć wiele różnych rodzajów kominów bajkowych: wielowarstwowych, wielogłowicowych, w kształcie stożka. Dolina otrzymała swoją nazwę, ponieważ Kapadocja stała się kwitnącą wspólnotą klasztorną do IV wieku. Kaplica poświęcona św. Szymonowi została wyrzeźbiona w jednym z 3-głowiastych kominów bajkowych w V wieku. Możesz wspiąć się na ni
ą i odwiedzić tę starożytną kaplicę ozdobioną krzyżami.

                                                                                   



Pasabaglari


     Czerwona Dolina jest jedną z najbardziej spektakularnych dolin Kapadocji z jej różnymi rodzajami formacji skalnych w różnych kolorach. Jedno najpiękniejszych miejsc do spacerów.
       Ukryte skalne kościoły w dolinie zaskakują zwiedzających. W blasku świecącego słońca dolina ma piękny czerwony kolor. Na szczycie doliny można zatrzymać się na lunch. To musi być najpiękniejsze i najspokojniejsze miejsce do jedzenia w całym regionie. Znajduje się w dolinie otoczonej kwiatami, kościołami jaskiniowymi i polami pełnymi drzew owocowych i winorośli.




    Jest takich miejsc dużo więcej, ale nie można tutaj zapomnieć o najważniejszej atrakcji. Przelot balonem przez te tereny. Wylatuje się jeszcze w ciemności i kiedy słońce wyjdzie z poza gór, w towarzystwie setek balonów, zobaczymy niezapomniany widok Kapadocji.

                                      

                                     

Pamukkale

 Surrealistyczne, lśniące białe tarasy i ciepłe, przejrzyste baseny Pamukkale wiszą jak skamieniała kaskada potężnego wodospadu, od krawędzi stromej doliny w malowniczym południowo-zachodnim Turcji. Prawdziwie spektakularne, geologiczne zjawisko, jakim jest Pamukkale, dosłownie „turecki zamek” w języku tureckim, jest również miejscem niezwykle dobrze zachowanych ruin grecko-rzymskiego miasta Hierapolis. W starożytnych czasach, bogaci przyjeżdżali tu żeby wypocząć i skorzystać z tych leczniczych wód. Dzięki tak wyjątkowemu połączeniu cudów natury i cudów stworzonych przez człowieka nic dziwnego, że Pamukkale-Hierapolis zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Najlepiej jest odwiedzić to miejsce wcześnie rano, bo po południu staje się dość wypełnione turystami. Także zabrać kostium kąpielowy, żeby wejść do tych basenów, a później skorzystać z większych zdrowotnych, naturalnych basenów na szczycie góry.

                                                                                


Resztę przedstawię w trzeciej części.

Monday, September 16, 2013

Turcja - Ostatnie dni



          Niedziela – 1 Wrzesień

    Ostatni pełny dzień w Turcji. Po opuszczeniu hotelu, zatrzymujemy się w porcie, gdzie wsiadamy na prom. Płyniemy po Bosforze, który rozdziela Europę i Azję. Widać stąd dobrze, jak pięknie położony jest Stambuł. Obie strony rzeki to wzgórza. Wygląda to imponująco, bo można obejrzeć całe zabudowanie miasta, gdzie przy płaskim terenie byłoby to niemożliwe. Powoli przesuwają się przed nami pałace, zamki, hotele i zwykłe domy tych co tu mieszkają. Po przepłynięciu pod drugim mostem, zakręcamy i oglądamy drugą stronę miasta po, azjatyckiej stronie.
   




 
 Po tej godzinnej wycieczce, wracamy na ląd i udajemy się do drugiego z ważniejszych muzeów chrześcijańskiej historii. Holy Savior of Chora, czyli Kościół Swietego Zbawiciela na Chorze, co znaczy na zewnątrz. Tak się nazywał bo znajdował się on poza murami miejskimi.
   
 
 Wszędzie zobaczyć można kolorowe mozaiki na marmurowych podłogach i ścianach. Wykonane są z drobnych kamyków w różnych kolorach tak dokładnie, że z daleka wygląda to jak obraz namalowany pędzlem. Nie jest to duża świątynia, ale zachwyca pięknem tych dzieł, które przedstawiają całą historię naszej religii. Od urodzenia Matki Boskiej aż do jej śmierci. Z tym związana jest jedna z ważniejszych mozaik.
 
 
Znajduje się nad drzwiami wejściowymi i przedstawia śmierć Marii. Leząca Maria, wokół jej łoża stoją apostołowie i aniołowie a w centrum Jezus trzyma niemowlę (symbol duszy Marii). Całość jest kolorowa ale centrum skąd wychodzi Jezus jest szara, to tamten świat, tylko Jezus jest w kolorze, bo wyszedł na nasz świat, żeby przyjąć dusze Marii. Przechodzimy od mozaiki do mozaiki i przewodniczka opowiada nam historie związane z każdym z tych dzieł. Cześć informacji przekazana przez te mozaiki związana jest z Biblią a część z historii przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie.

    Ciekawostką, jest mozaika trzech kapłanów. Elaine zauważyła bardzo duże podobieństwo do współczesnego artysty Klint. Uznawany jest za nowatora w swojej dziedzinie. Malował tak jak nikt inny. Elaine uważa, że może on też to widział i dało mu to pomysł na jego obrazy. Pokaże te mozaiki i jedno z dzieł Klinta.











    Zaraz po wyjściu z kościoła, zatrzymujemy się w pobliskiej restauracji na pizzę i herbatę. Siedząc tam na świeżym powietrzu, oglądamy mury kościoła Chory, bo jesteśmy obok niego.
 
 
 Szukamy naszego samochodu i jedziemy do ostatniego zaplanowanego miejsca w Turcji. Bazar z przyprawami, ziołami.

    Podobny do wczorajszego, ale tutaj wchodzi się do korytarzy wypełnionymi zapachami. Znaleźć tu można wszystko co potrzebne dobrej kucharce i więcej. Herbaty o każdym smaku. Kupiliśmy kilka z nich. Jedna jest niesamowita. Jest to kwiat jaśminu. Mała kulka zamkniętego kwiata. Po zalaniu gorąca woda, kwiat się rozwija. Nie dość ze dobrze smakuje to i pięknie wygląda. Przechodzimy obok straganów ze wszystkimi możliwymi przyprawami, od zwykłych jak papryka czy pieprz do orientalnych jak imbir, szafran, gałka muszkatołowa, etc. Podoba mi się, bo lubię takiego rodzaju zapachy.



    Znaleźć tu można także rożnego rodzaju słodycze, suszone owoce, mydła i inne przeróżne cudeńka. Niestety to już koniec. Musimy wracać do hotelu.
    Po drodze mijamy setki policjantów ustawionych szpalery albo czekających w autobusach. Przygotowani są na ogłoszone protesty przeciwko możliwej wojnie w Syrii. Na razie wszystko przebiega spokojnie i pokojowo. Zegnamy się z naszą przewodniczką i wracamy do pokoju.
    Wychodzimy jeszcze raz na spacer. Znajdujemy Starbuks i pijemy dobrą kawę. To jest jeszcze jedna rzecz która mnie zaskoczyła. Myślałem ze tutaj będą mieli dobrą kawę (zawsze mówi się kawa po Turecku, czyli jakiś specjał), ale kawa w większości jest fatalna. Herbaty przepyszne, ale miło jest wypić dobra kawę w Starbucks.

Poniedziałek – 2 Wrzesień

Koniec, trzeba wracać. Kilka myśli na podsumowanie tej wycieczki.

    Najpiękniejsze tereny to niewątpliwie Kapadocja. Ludzie tam też byli bardzo mili. Czysto, wszystko zadbane. Turcu zaskakują wychowaniem i uczynnością. Pamukalle trochę zawiodło, bo spodziewaliśmy się moczenia w tych pięknych, naturalnych zbiornikach, ale jak wspominałem, zmienili przepisy i teraz jest zabronione. Stambuł to już inna Turcja. Miasto jak każde, dzieli się na piękne, czyste z zabytkami i te brudniejsze, gdzie ludzie meczą Cię, natrętnie wciskają cos do zakupu, wciągają do każdej mijanej restauracji. To męczy i trzeba przed tym uciekać. W wielu miejscach, nie czuję się bezpiecznie. Powietrze w Stambule jest zanieczyszczone. Oddycha się częściowo spalinami, choć nie tak strasznie jak np. W Casablance. Jeździć samochodem bym się bał. Kierowcy są bardzo agresywni. Dużo trąbią, każdy się wciska bez ostrzeżenia. Chcesz czy nie, musisz mu ustąpić. Trąbienie i krzyki z okien samochodów to normalka. Mało świateł regulacji ruchu na skrzyżowaniach, więc trudno przejść przez ulice. Ludzie ubierają się tak jak w innych krajach i nie jest to kraj arabski, chociaż 99 procent Turków to muzułmanie. Widzi się trochę ludzi w typowych muzułmańskich strojach, zakrytych twarzy, ale jest to mały procent. Mało tego. Po rozmowach, domyślamy się, że oni arabów raczej nie lubią. Turcy mają dużo więcej kultury.

Mamy kilka godzin do wyjazdy na lotnisko. Oddajemy nasz pokój, zostawiamy walizki w portierni i udajemy się na ostatnie godziny zwiedzanie okolic, jednak z myślą pożegnania się z tym krajem i powrotu do naszego domu.