Monday, May 6, 2019

Indie - Część 1

         
                                                                           


   Następnym fascynującym krajem, który razem odwiedzimy są Indie. Dla tych w moim wieku, jest to miejsce gdzie odkryjemy rzeczy które pamiętamy ze swojego dzieciństwa. Wyjeżdżając poza duże miasta, znajdziemy się na terenach, gdzie ludzie żyją tak jak nasi rodzice i dziadkowie. Zobaczycie ludzi piorących pościele w rzekach i rozkładające je na pobliskich trawach w celu wysuszenia w słońcu. 
                                                                       



      W centrum wiosek pompy z wodą, gdzie mieszkańcy ruszając ramieniem tej pompy w górę i dół wypełniają wiadra. 
                                                                    




      Innych myjących się w pobliżu rzek lub tych pomp, bo łazienki tam jeszcze nie istnieją. 
                                                                                



Dzieci bawiące się tym co znajdą w pobliżu, lub niczym, bo nie mają zabawek sprzedawanych w sklepach.
                                                                              

 Świat o którym większość z nas zapomniała, tam dalej istnieje.
Spotkacie setki rzeczy, które trudno zrozumieć, bo wiążą się z inną kulturą, z inną religią. Wszędzie śpiące, leniwie wolno poruszające się święte krowy. 
                                                                            

Kulającego się po drodze człowieka, który w ten sposób próbuje dostać się do świętego miejsca w celu pokuty za grzechy.
                                                                                

 Grupę tubylców idących za nagim mężczyzną, który okazuje się ich religinym przywódcą. 
                                                                              

Przechodzącego słonia ze swoimi właścicielami. 
                                                                           

Mężczyznę biegającego po torach z czajnikiem wody, który ją tak sprzedaje podróżującym w przepełnionych wagonach przejeżdżającego pociągu.
                                                                           

 Stragany przy drodze należące do lokalnego fryzjera, kowala, krawca. 
                                                                         

Ludzi ubranych w piękne, kolorowe stroje. 
                                                                                  

Przechodzące wesele, gdzie pan młody jedzie zadowolony na osiołku a pani młoda posłusznie idzie za nim pieszo. Czy palenie zwłok zmarłych, nad pobliską rzeką i wrzucanie do niej popiołów nieboszczyka. 
                                                                           

     Setki innych ciekawych obrazków tamtejszego życia. Tylko to wystarczyłoby na niesamowitą wycieczkę. Ale kraj ten ma dużo więcej do zaoferowania. Przede wszystkim jedną z najstarszych kultur co wiąże się z niezliczonymi miejscami cudownych zabytków. Możecie oglądać te które są reklamowane i pod opieką międzynarodowych organizacji. Ale warto wpaść do tych mniej znanych, zaniedbanych ale nieraz piękniejszych niż te poprzednie. Nie można pominąć naturalnego piękna Indii. Czas więc na ich poznanie.
      Wylądować warto w Delhi, bo w okolice znajdziemy wiele z tych najbardziej znanych atrakcji.
     Na jedną rzecz zwrócę uwagę. Jeżeli za coś zapłacicie i wydają Wam resztę, warto przeliczyć. Często można otrzymać mniej ale po zwróceniu uwagi, szybko Ci je zwrócą. Liczą na Twoją nieuwagę. Także uważać na drobnych złodziejaszków. Niestety jest to biedny kraj i wielu szuka szybkiego, łatwego zarobku.
    W Delhi jest wiele rzeczy do zobaczenia. Ale ja bym radzi szybko stamtąd wyjechać, bo poza miastem jest dużo więcej, dużo efektowniejszych miejsc. Co warto tam zwiedzić?

Akshardham Temple

   Ten nowoczesny kompleks świątyni hinduskiej, który został zbudowany w 2005 roku, jest jedną z rzeczy których nie chcesz pominąć. Akshardham, ze swoją wyszukaną architekturą, konstrukcją i absurdalną ilością doskonałych detali i dekoracji,
    Nie pozwalają wnosi
ć nic do wewnątrz kompleksu świątynnego, ale mają bardzo bezpieczne (i bezpłatne) miejsce do przechowywania wszystkich rzeczy - musisz zdeponować swój aparat, telefon i wszystko inne. Następnie wchodzisz do bram, przechodzisz przez centrum dla zwiedzających i stoisz bezpośrednio przed oszałamiającą świątynią. Następnie zdeponuj buty i wejdź do świątyni.
     Wnętrze świątyni jest niewiarygodne. To, co zobaczysz na pewno Cię zaskoczy. Ilość pracy i rzemiosła, które weszły do budynku Akshardham, jest niewyobrażalna. Niestety, nie zezwalają na żadne zdjęcia, więc musisz je zobaczyć sam!



                                                                    
 




Qutub Minar



        Wśród wszystkich historycznych miejsc w Delhi, Qutub Minar jest chyba tym najciekawszym. Wśród mnóstwa zniszczonych murów i budynków jest tam niesamowity minaret o wysokości 72,5 metra, przypominający Krzywą Wieżę w Pizie. Minaret jest najwyższym w całych Indiach i został zbudowany prawie 1000 lat temu.
Zbudowany z czerwonego piaskowca, pełen szczegółowych rzeźb i inskrypcji. Chociaż nie możesz wejść do środka, to naprawdę warto obejrzeć go z zewnątrz.
Qutub Minar jest teraz wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i dumną ikoną Delhi w Indiach.



                                                                






Czerwony Fort



    Był główną rezydencją cesarzy dynastii Mogołów przez prawie 200 lat, do 1856 r. Znajduje się w centrum Delhi i mieści wiele muzeów.
     Kiedy fort został zbudowany przez cesarza Shah Jahan w 1648 roku, był biały - zbudowany z piaskowców. Nie tylko nazwa, ale także kolor fortu zmieniono na czerwony. Wszystko to odbyło się na rozkaz Brytyjczyków. Czerwony Fort był pierwotnie wykonany z kamieni wapiennych. Kiedy biały kamień zaczął odpryskiwać, Brytyjczycy musieli go malować na czerwono.
   Rozciągający się na 256 akrów majestatyczny Czerwony Fort ma ośmiokątny kształt.
    Po zdobyciu Czerwonego Fortu Brytyjczycy zaczęli go niszczyć. Prawie większość kosztowności została sprzedana. W masywnym i wspaniałym forcie, który niegdyś był rezydencją mogolskiego cesarza, nie pozostało nic orginalnego.




                                                                  
 





     W Delhi zwiedzić można ciekawe grobowce, minarety, rządowe budynki, targi, ale jak już wspomniałem, przenosimy się dalej bo jest za dużo do zobaczenia. Udajemy się do Agry. Dojechać tam można samochodem lub pociągiem. Podróże kolejami są szybkie i dość wygodne ale trzeba mieć pewność, że kupiliśmy bilet pierwszej klasy bo inaczej podróż może stać się ciekawsza niż oczekujemy. W zatłoczonych wagonach z kratami na oknach.

Agra

Ponownie jest tu wiele do zobaczenia ale koncentrujemy się na dwóch miejscach.

Agra Fort
   Ta potężna forteca, położona na północny zachód od Taj Mahal, leży na zachodnim brzegu rzeki Jamuny na skraju centralnej Agry. Około wieku starszy od bardziej rozpoznawalnego sąsiada, Agra Fort szczyci się imponującymi detalami architektonicznymi z czerwonego piaskowca i uważany jest za jeden z najlepszych fortów Mogołów w Indiach. Kilku władców zaznaczyło swoją obecność na tym miejscu, gdy żyli za swoimi wysokimi murami, w tym Shah Jahan, ten sam cesarz, który jest odpowiedzialny za budowę Taj Mahal. Można łatwo spędzić godziny na zwiedzaniu i podziwianiu wielu ofert fortu, w tym meczetów, zielonych dziedzińców i wież, z których jedna pełniła funkcję więzienia dla Jahana aż do śmierci. Dziś miejsce to nadal ma swoje korzenie obronne, ponieważ niektóre obszary fortu są wykorzystywane przez indyjskie wojsko i jako takie zamknięte dla publiczności.

                                                                        




Taj Mahal

Budynek który jest głównym celem podróży do Indii dla wielu turystów a na pewno kiedy przyjeżdżasz do Agry. Taj Mahal to majestatyczny grobowiec zbudowany w stylu Mogołów, który łączy w sobie indyjskie, islamskie i perskie zasady architektoniczne. Zwiedzający mogą podziwiać skomplikowane napisy Koranu, idealną symetrię struktury, ozdobne akcenty i zadbane ogrody. Ale urok tego pomnika wykracza poza jego fascynujący wygląd: opowieść za jego stworzeniem przyciąga romantyków od wieków. Według legendy cesarz Shah Jahan zakochał się głęboko w Ardżumand Banu Begum, która stała się jego ulubioną z trzech żon. Po wielu latach szczęśliwego małżeństwa, Mumtaz zmarła podczas narodzin swojego czternastego dziecka. Aby upamiętnić swoją nieśmiertelną miłość do siebie, szach zbudował Taj Mahal jako skomplikowany grobowiec. Grobowiec składa się w całości z białego marmuru i ma na sobie inkrustowane kamieniem jadeit, kryształ, lapis, turkus i ametyst. Ponad 20 000 pracowników pracowało w tym miejscu przez ponad 20 lat. Budowa ta doprowadziła prawie do bankructwa kraju i cesarz został aresztowany przez swojego syna i uwięziony do końca życia.
                                                                    





                                                                 
Orchha

       oznacza dosłownie „ukryte miejsce” i pozostaje wierna swojej nazwie! Położony w Madhya Pradesh, Orchha nie znajduje się na większości map turystycznych. Ale z pięknymi zabytkami, zarówno dużymi, jak i małymi, ujawniającymi opowieści o bitwach między królami i cesarzami, Orchha zasługuje na własną podróż. I jak wspominałem jest to jedno z miejsc, które nie jest wspierane przez państwo i międzynarodowe organizacje a szkoda, bo na to zasługuje.
    Hotele można znaleźć w pobliżu miasteczka i nie prawdą jest, jak mnie straszono przed wyjazdem, że w Indiach są one brudne i zaniedbane. Bzdura. Nawet w mniej popularnych miejscach jak to są one ciekawe i czyste.

                                                                           



      Kiedyś stolica królów Rajput Bundela, Orchha została założona przez Maharaję Rudrę Pratapa Singha w 1501 roku.
    Tam trzeba dojechać samochodem. Kolejowa stacja jest 16 kilometrów od miejsca zabytków, ale można wynająć tanią rikszę.
      Kompleks fortów Orchha jest największą atrakcją turystyczną tego małego miasteczka. Możesz kupić tutaj bilet, który zapewni Ci dostęp do wszystkich atrakcji miasta. Jest tam kompleks fortów. Nazwy trudne do zapamiętania Raj Mahal, Jahangir Mahal, Rai Parveen Mahal, Chaturbhuj, etc. Nawet nie próbowałem tego powtarzać, tylko spisałem na kartce. Ruiny i całe budynki są wszędzie. A tak wygląda to na zdjęciach.
  

                                                                         





Można tu spotkać “świętych ludzi”.


                                                                         


Czy miłych mieszkańców. Rada. Nieraz warto zrobić ciekawe zdjęcie z mieszkańcami, ale w większości protestują jak się to robi. Drobny napiwek, jak jeden dolar, zmienia ich podejście i natychmiast stają się uśmiechnięci i przyjaźni.
                                                                               

Khajuraho

     Nie musimy daleko jechać, żeby znaleźć się w następnym ciekawym miejscu. Khajuraho to małe miasteczko położone w regionie Bundelkhand w Madhya Pradesh i słynie z grup świątyń hinduistycznych i dżainskich. Khajuraho ma pasmo górskie Vindhya jako piękne tło. To sprawia, że jest fascynującym miejscem do odwiedzenia.
      Sztuka Khajuraho jest przejawem istoty filozofii indyjskiej estetyki. Erotyczne rzeźby Khajuraho przedstawiające Kamasutrę są unikalne na świecie. Te rzeźby przedstawiające architekturę indyjsko-aryjską, odzwierciedlają pasję dynastii Chandela i ogromne uznanie dla zakazanej sztuki, paradoksalnie, w ziemi Kamasutry.
      Świątynie Khajuraho zbudowano między 950 a 1050 rokiem. W późniejszych czasach z jakiegoś powodu zostały opuszczone i zarosła je dżungla. Dopiero w roku 1838, inżynier brytyjskiej armii, kapitan T.S. Burt odkrył je na nowo. Do tego czasu przetrwało tylko 22 z 85 oryginalnych świątyń.

     Poruszając się później po Indiach, spotkamy wiele podobnych budowli. Gdyby stały one w innych krajach, byłyby najpopularniejsze w kraju. Tutaj, mimo swojego piękna, stają się do jakiegoś stopnia “nudne”. Khajuraho ma ich chyba najwięcej i w bardzo różnych wydaniach. A dzięki swojemu położeniu sprawią, że spacer po tych terenach dojdzie do Twojej listy najpiękniejszych miejsc na świecie.

                                                                               




Friday, May 3, 2019

Wiewiórki

      Jestem w trakcie wojny z wiewiórkami. Od dawna próbuję je wywieźć do odległych parków, ale powodem, było ich niszczenie mojego ogrodu. I nie było to takie krytyczne. W tym roku zaraz po zimie, usłyszałem odgłosy na poddaszu. Wiadomo, że musiało być to jakieś zwierzę. Później odkryłem dziurę na brzegu dachu i zauważyłem wiewiórkę, która przez nią dostawała się do mojego domu. Nie było jakiegoś wielkiego alarmu i trochę zaniedbałem sprawę. Dopiero miesiąc temu zaczęło się tam więcej chałasu i znalazłem biegające wszędzie małe wiewiórki.        Podniosłem swoją flagę i wypowiedziałem im wojnę. Szczególnie, że szkody stały się już wyraźne. Cieplna izolacja porozrywana na strzępy, uszkodzone rury klimatyzacji. Szczególnie przestraszyło mnie ich ekspansja po całym domu. Słychać było jak wchodzą w ściany i dostały się nawet do podłogi między pierwszym a drugim piętrem. Nawet nie wiem jakie szkody mi wyrządziły w tych miejscach. Wiadomo, że wiewiórki często przegryzają przewody elektryczne, a to może nawet doprowadzić do pożaru. Najpierw przyciąłem drzewka wokół domu, bo widziałem że po nich wspinały się na dach. Nic to nie pomogło. Ustawiona klatka na strychu dała częściowy sukces. Złapałem cztery małe. Ale na tym się skończyło. Nie wiem dlaczego ale na strychu wiewiórki nie chciały wejść do pułapki. Dopiero jak ustawiłem to na zewnątrz domu, zaczęły się sukcesy. Do dzisiaj, przez te trzy-cztery tygodnie, wywiozłem ich jedenaście.
     Przeleciałem też swoim dronem nad dachem i odkryłem, że są tam aż cztery dziury i szczególnie jedno miejsce jest poważnie uszkodzone przez deszcze. Jak naprawiam wszystko inne w moim domu, lęk wysokości nie pozwala mi na chodzenie po dachu, szczególnie po brzegach i jego naprawy. Musiałem więc wezwać specjalistę. Naprawił wszystko dość szybko ale jeszcze szybciej uszczuplił mój portfel o 1300 dolarów. Gdybym to wiedział dawniej to bym strzelał do tych wiewiórek a nie traktował je według Konwencji Genewskiej.
Na razie jest spokojnie. Mam nadzieję, że zwyciężyłem ale dalej sprawdzam i słucham, bo nie wiadomo. Może zmieniły taktykę i wyczekują dobrego momentu na atak i powrót.

Tuesday, April 30, 2019

Turcja - Część III


Hierapolis

            Starożytni wierzyli, że Hierapolis, którego nazwa oznacza „święte miasto”, zostało założone przez boga Apolla. Słynął ze świętych gorących źródeł, których opary były związane z Plutonem, bogiem podziemi. Miasto miało także znaczącą społeczność żydowską i zostało wymienione przez Pawła w jego Liście do Kolosan.
Dzisiaj Hierapolis jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa i popularnym miejscem turystycznym. Oprócz interesujących klasycznych ruin, na miejscu znajduje się termalny święty basen, w którym można pływać ze starożytnymi artefaktami, widok na spektakularne białe tarasy Pamukkale.
Z miasta pozostały ruiny. Większość tych budowli powstała w czasie panowania Rzymskiego. I tak zobaczyć można olbrzymi teatr, który mieścił 20,000 osób, Świątynię Apolla, monumentalną fontannę czy duży cmentarz. Jest tam też jaskinia Plutona. Wiemy z historii, że Rzymianie mieli święte osoby, które przepowiadały przyszłość i Ci którzy odwiedzali te miejsca wpadali w dziwne transy. Podejrzewamy, że to z powodu wydobywających się gazów. Właśnie w tej jaskini, nadal się one
wydostają, dlatego została zamurowana.
                                    



Ephesus

    Kilkanaście kilometrów od Kusadasi, znajdują się historyczne ruiny miasta Efez. Tutaj możemy połączyć przyjemne z pożytecznym. Zatrzymać się można w hotelu nad pięknymi plażami a potem wybrać się do zwiedzania ruin.

                                  
                       
     Efez zostało zbudowane na zakolu rzeki, które ostatecznie zostało pogłębione do pełnego portu w pobliżu góry, na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej. W czasie swego istnienia, miasto przesunęło się w pięciu różnych miejscach, każde na małym obszarze. Miasto słynęło z pobliskiej Świątyni Artemidy (ukończonej około 550 r. pne), jednego z Siedmiu Cudów Starożytnego Świata.


   Wśród wielu innych monumentalnych budynków znajduje się Biblioteka Celsusa i teatr mogący pomieścić 25 000 widzów.
                                                                             


    Ephesos był jednym z siedmiu kościołów Azji, które są cytowane w Księdze Objawienia. Ewangelia Jana mogła być tutaj napisana. Miasto było miejscem kilku rad chrześcijańskich w V wieku.

Zniszczone przez Gotów w 263 roku. I chociaż zostało odbudowane, znaczenie miasta jako centrum handlowego spadło, ponieważ port został powoli zamulony przez rzekę Kucukmenderes. Został częściowo zniszczone przez trzęsienie ziemi w 614 roku.

Podziemne Miasto Kaymakli
    Te jaskiniowe miasta były wykopywane już w czasach hetyckich i rozwijały się przez wieki, gdy różne armie grasujące przemierzały Środkową Anatolię w poszukiwaniu jeńców i grabieży. W Kapadocji znajduje się 36 podziemnych miast, a najszerszym jest podziemne miasto Kaymakli, a najgłębszym jest podziemne miasto Derinkuyu.
    Podziemne miasto Kaymakli ma niskie, wąskie i pochyłe przejścia. Miasto składa się z 8 pięter pod ziemią, tylko 4 z nich są dziś dostępne dla publiczności, zlokalizowane wokół szybów wentylacyjnych.
Fakt, że w winiarniach na 4 piętrze znajduje się wiele magazynów i miejsc do umieszczenia glinianych słoików wskazuje, że ludzie mieszkający w tym podziemnym mieście byli stabilni ekonomicznie. Szyb wentylacyjny można również zobaczyć z 4-go piętra. Jest to pionowa studnia i przechodzi przez wszystkie piętra w dół jak winda w mieszkaniu. Głębokość szybu wentylacyjnego wynosi łącznie około 80 metrów.
      Liczba pomieszczeń magazynowych na tak małym obszarze potwierdza, że ​​mieszkała tu duża liczba osób. Archeolodzy uważają, że mogło to być nawet 3500 mieszka
ńców.




 Dolina Motyli, Oludeniz
           Dolina motyli jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc w okolicy Fethiye. Dolina została uznana za rezerwat przyrody i jest całkowicie zamknięta dla celów budowlanych. Znajduje się na zachodnim wybrzeżu Zatoki Belceiz niedaleko Oludeniz i można się tam dostać jedynie łodzią.

        Romantyczna nazwa doliny zawdzięcza niezwykle pięknemu motylowi- tygrysowi. 
                                                               
    Większość motyli tygrysich można zobaczyć na początku czerwca.

Aby w pełni cieszyć się pięknem terenów i zrobić niezapomniane zdjęcia tego rezerwatu przyrody, trzeba wspiąć się do jednego z wodospadów. 
                                                                      


   Liczne szlaki prowadzą od wybrzeża do wodospadów wijących się wśród tych krajobrazów. Wybierając jedną z nich, dotrzesz wodospadu a po drodze spotkasz wiele różnych motyli.
Jaskinie Oylat, Busra
     W kraju tym można znaleźć kilka tysięcy ciekawych jaskiń ale ja radzę zobaczyć te w okolicy miasta Bursa. Po pierwsze jest to ciekawe miasto do zwiedzania. Wiele miejsc do zobaczenia, śliczne uliczki do spacerowania i restauracje do posmakowania tureckich przysmaków.
                                                              



A jaskinie są dodatkowym, przepięknym miejscem które warto zobaczyć. Przyglądając się zdjęciom, trudno się domyśleć co jest górą a co dołem.
                                                                               
                                                                                
Trabzon

      Trabzon, to stolica prowincji o tej samej nazwie w północno-wschodniej Turcji. Leży w szerokiej zatoce na południowo-wschodnim brzegu Morza Czarnego, wspartej wysokimi pasmami Pontyjskich Gór, które oddzielają ją od centralnego Płaskowyżu Anatolijskiego. Trapezus, jedna z najbardziej wysuniętych na wschód starożytnych osad greckich, została prawdopodobnie założona w 756 roku przez kolonistów z Sinope. Podobnie jak wiele innych stron Morza Czarnego, w legendzie kojarzy się z wojownikami Amazonek. Mówi się, że Trabzon jest miejscem, w którym armia zwana Dziesięciu Tysięcy przez pisarza Xenophona, który był jednym z jej członków, dotarła do morza po długim marszu, który nastąpił po porażce w 401 roku. Współczesny Trabzon zachowuje wiele ze swojego średniowiecznego aspektu. Serce miasta znajduje się na trójkącie płaskowyżu między dwoma głębokimi wąwozami, z pozostałościami starożytnego rzymskiego portu u jego podstawy. Na jego południowym końcu stoi zrujnowana cytadela. Centrum miasta jest zamknięte od wschodu i zachodu ścianami z czasów bizantyjskich. Dzielnica handlowa skupia się wokół bazaru i parku we wschodniej części miasta, w pobliżu starego zamku genueńskiego w Leontocastron; na wschód od tego leży port.
Zabytki historyczne obejmują większość murów miejskich, część pałacu Wielkiego Comneni oraz kilka bizantyjskich kościołów zachowanych jako meczety.

                                                                                

Mardin
     Mardin leży w sercu ojczyzny Syriaków, starożytnego ludu, założonego w Mezopotamii około 2200 pne. Syryjski jest językiem semickim bezpośrednio związanym z rodzimym językiem Jezusa Chrystusa, aramejskim. Syryjska ortodoksja została założona po pierwszym podziale w chrześcijaństwie w 431 r. Podczas gdy populacja Syryjczyków w Mardinie zmniejszyła się z powodu emigracji, nadal są obecni w mieście, wraz z innymi kulturami regionalnymi, w tym Turkami, Kurdami, i Arabami.
     Mardin służył jako stolica tureckiej dynastii Artuqid między XII a XV wiekiem, co spowodowało, że znaczna część islamskiego dziedzictwa (madrasah i meczetów) jest widoczna w dzisiejszym mieście. Na wzgórzu wznosi się Cytadela i część starego miasta Mardin.

    Nieoficjalnie zamknięty na turystykę w latach 90-tych z powodu długotrwałego konfliktu, Mardin niedawno zaczął nadrabiać zaległości w turystyce. Znajdziecie tam dużo pięknej architektury i widoków.
                                                                           


Narodowy Park Aladaglar

Aladaglar, uznany za park narodowy w 1995 r., Obejmuje obszar 55,64 hektara. Aladaglar ma najwyższy szczyt pasma górskiego Taurus, jest jednym z najciekawszych geologicznych miejsc Turcji.
Park Narodowy Aladaglar jest niczym geomorfologiczny skansen. W okolicy znajdują się dwie doliny porośnięte lasami. Jedną z tych dolin jest Emli, a drugą Hacer.
Płaskowyż Yedigoller z jeziorami o wysokości 3000 metrów to jedno z ulubionych miejsc Anatolii. Pełen ciekawej przyrody i zwierząt no i oczywiście pięknych widoków.
Park Narodowy Aladaglar to miejsce odwiedzane przez alpinistów z całego świata. Główne szczyty to Demirkazik, Kaldi, Alaca, Kizilkaya.


                                                                         



Góra Nemrut
Mount Nemrut jest jednym z najbardziej spektakularnych starożytnych miejsc w Turcji; tajemnicze mauzoleum na szczycie góry z rozrzuconymi kamiennymi głowami. Nazwa „Nemrut Daği” znaczy Góra Nemrut i odnosi się zarówno do samej góry, jak i fascynującego starożytnego miejsca, które znajduje się na jej szczycie. To majestatyczne mauzoleum zostało zbudowane w 62 roku pne przez Antiocha I Epiphanesa, syna założyciela królestwa komageńskiego w I wieku pne. Nigdy nie słyszałeś o takim królestwie? Ja też nie. Istniało bardzo krótko i zajmowało niewielkie, niezależne terytorium między górami Taurus a rzeką Eufrat. Aby być sanktuarium religijnym, a także grobowcem dla jego twórcy, zbudowano dwa tarasy z kamiennymi posągami, oświetlone światłem złotego domu. Jeden taras wychodzi na wschód, drugi na zachód. Posągi reprezentują samego Antiocha, a także orły, lwy i różnych bogów z różnych religii tego obszaru.
Najlepiej oglądać to miejsce wcześnie rano lub pod wieczór, bo tak zostało zbudowane, żeby wykorzystać efekty schodzącego lub zachodzącego słońca.

                                                                                 



Po tym zachodzie słońca, kończę podróż po Turcji.