Showing posts with label Taj Mahal. Show all posts
Showing posts with label Taj Mahal. Show all posts

Monday, May 6, 2019

Indie - Część 1

         
                                                                           


   Następnym fascynującym krajem, który razem odwiedzimy są Indie. Dla tych w moim wieku, jest to miejsce gdzie odkryjemy rzeczy które pamiętamy ze swojego dzieciństwa. Wyjeżdżając poza duże miasta, znajdziemy się na terenach, gdzie ludzie żyją tak jak nasi rodzice i dziadkowie. Zobaczycie ludzi piorących pościele w rzekach i rozkładające je na pobliskich trawach w celu wysuszenia w słońcu. 
                                                                       



      W centrum wiosek pompy z wodą, gdzie mieszkańcy ruszając ramieniem tej pompy w górę i dół wypełniają wiadra. 
                                                                    




      Innych myjących się w pobliżu rzek lub tych pomp, bo łazienki tam jeszcze nie istnieją. 
                                                                                



Dzieci bawiące się tym co znajdą w pobliżu, lub niczym, bo nie mają zabawek sprzedawanych w sklepach.
                                                                              

 Świat o którym większość z nas zapomniała, tam dalej istnieje.
Spotkacie setki rzeczy, które trudno zrozumieć, bo wiążą się z inną kulturą, z inną religią. Wszędzie śpiące, leniwie wolno poruszające się święte krowy. 
                                                                            

Kulającego się po drodze człowieka, który w ten sposób próbuje dostać się do świętego miejsca w celu pokuty za grzechy.
                                                                                

 Grupę tubylców idących za nagim mężczyzną, który okazuje się ich religinym przywódcą. 
                                                                              

Przechodzącego słonia ze swoimi właścicielami. 
                                                                           

Mężczyznę biegającego po torach z czajnikiem wody, który ją tak sprzedaje podróżującym w przepełnionych wagonach przejeżdżającego pociągu.
                                                                           

 Stragany przy drodze należące do lokalnego fryzjera, kowala, krawca. 
                                                                         

Ludzi ubranych w piękne, kolorowe stroje. 
                                                                                  

Przechodzące wesele, gdzie pan młody jedzie zadowolony na osiołku a pani młoda posłusznie idzie za nim pieszo. Czy palenie zwłok zmarłych, nad pobliską rzeką i wrzucanie do niej popiołów nieboszczyka. 
                                                                           

     Setki innych ciekawych obrazków tamtejszego życia. Tylko to wystarczyłoby na niesamowitą wycieczkę. Ale kraj ten ma dużo więcej do zaoferowania. Przede wszystkim jedną z najstarszych kultur co wiąże się z niezliczonymi miejscami cudownych zabytków. Możecie oglądać te które są reklamowane i pod opieką międzynarodowych organizacji. Ale warto wpaść do tych mniej znanych, zaniedbanych ale nieraz piękniejszych niż te poprzednie. Nie można pominąć naturalnego piękna Indii. Czas więc na ich poznanie.
      Wylądować warto w Delhi, bo w okolice znajdziemy wiele z tych najbardziej znanych atrakcji.
     Na jedną rzecz zwrócę uwagę. Jeżeli za coś zapłacicie i wydają Wam resztę, warto przeliczyć. Często można otrzymać mniej ale po zwróceniu uwagi, szybko Ci je zwrócą. Liczą na Twoją nieuwagę. Także uważać na drobnych złodziejaszków. Niestety jest to biedny kraj i wielu szuka szybkiego, łatwego zarobku.
    W Delhi jest wiele rzeczy do zobaczenia. Ale ja bym radzi szybko stamtąd wyjechać, bo poza miastem jest dużo więcej, dużo efektowniejszych miejsc. Co warto tam zwiedzić?

Akshardham Temple

   Ten nowoczesny kompleks świątyni hinduskiej, który został zbudowany w 2005 roku, jest jedną z rzeczy których nie chcesz pominąć. Akshardham, ze swoją wyszukaną architekturą, konstrukcją i absurdalną ilością doskonałych detali i dekoracji,
    Nie pozwalają wnosi
ć nic do wewnątrz kompleksu świątynnego, ale mają bardzo bezpieczne (i bezpłatne) miejsce do przechowywania wszystkich rzeczy - musisz zdeponować swój aparat, telefon i wszystko inne. Następnie wchodzisz do bram, przechodzisz przez centrum dla zwiedzających i stoisz bezpośrednio przed oszałamiającą świątynią. Następnie zdeponuj buty i wejdź do świątyni.
     Wnętrze świątyni jest niewiarygodne. To, co zobaczysz na pewno Cię zaskoczy. Ilość pracy i rzemiosła, które weszły do budynku Akshardham, jest niewyobrażalna. Niestety, nie zezwalają na żadne zdjęcia, więc musisz je zobaczyć sam!



                                                                    
 




Qutub Minar



        Wśród wszystkich historycznych miejsc w Delhi, Qutub Minar jest chyba tym najciekawszym. Wśród mnóstwa zniszczonych murów i budynków jest tam niesamowity minaret o wysokości 72,5 metra, przypominający Krzywą Wieżę w Pizie. Minaret jest najwyższym w całych Indiach i został zbudowany prawie 1000 lat temu.
Zbudowany z czerwonego piaskowca, pełen szczegółowych rzeźb i inskrypcji. Chociaż nie możesz wejść do środka, to naprawdę warto obejrzeć go z zewnątrz.
Qutub Minar jest teraz wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i dumną ikoną Delhi w Indiach.



                                                                






Czerwony Fort



    Był główną rezydencją cesarzy dynastii Mogołów przez prawie 200 lat, do 1856 r. Znajduje się w centrum Delhi i mieści wiele muzeów.
     Kiedy fort został zbudowany przez cesarza Shah Jahan w 1648 roku, był biały - zbudowany z piaskowców. Nie tylko nazwa, ale także kolor fortu zmieniono na czerwony. Wszystko to odbyło się na rozkaz Brytyjczyków. Czerwony Fort był pierwotnie wykonany z kamieni wapiennych. Kiedy biały kamień zaczął odpryskiwać, Brytyjczycy musieli go malować na czerwono.
   Rozciągający się na 256 akrów majestatyczny Czerwony Fort ma ośmiokątny kształt.
    Po zdobyciu Czerwonego Fortu Brytyjczycy zaczęli go niszczyć. Prawie większość kosztowności została sprzedana. W masywnym i wspaniałym forcie, który niegdyś był rezydencją mogolskiego cesarza, nie pozostało nic orginalnego.




                                                                  
 





     W Delhi zwiedzić można ciekawe grobowce, minarety, rządowe budynki, targi, ale jak już wspomniałem, przenosimy się dalej bo jest za dużo do zobaczenia. Udajemy się do Agry. Dojechać tam można samochodem lub pociągiem. Podróże kolejami są szybkie i dość wygodne ale trzeba mieć pewność, że kupiliśmy bilet pierwszej klasy bo inaczej podróż może stać się ciekawsza niż oczekujemy. W zatłoczonych wagonach z kratami na oknach.

Agra

Ponownie jest tu wiele do zobaczenia ale koncentrujemy się na dwóch miejscach.

Agra Fort
   Ta potężna forteca, położona na północny zachód od Taj Mahal, leży na zachodnim brzegu rzeki Jamuny na skraju centralnej Agry. Około wieku starszy od bardziej rozpoznawalnego sąsiada, Agra Fort szczyci się imponującymi detalami architektonicznymi z czerwonego piaskowca i uważany jest za jeden z najlepszych fortów Mogołów w Indiach. Kilku władców zaznaczyło swoją obecność na tym miejscu, gdy żyli za swoimi wysokimi murami, w tym Shah Jahan, ten sam cesarz, który jest odpowiedzialny za budowę Taj Mahal. Można łatwo spędzić godziny na zwiedzaniu i podziwianiu wielu ofert fortu, w tym meczetów, zielonych dziedzińców i wież, z których jedna pełniła funkcję więzienia dla Jahana aż do śmierci. Dziś miejsce to nadal ma swoje korzenie obronne, ponieważ niektóre obszary fortu są wykorzystywane przez indyjskie wojsko i jako takie zamknięte dla publiczności.

                                                                        




Taj Mahal

Budynek który jest głównym celem podróży do Indii dla wielu turystów a na pewno kiedy przyjeżdżasz do Agry. Taj Mahal to majestatyczny grobowiec zbudowany w stylu Mogołów, który łączy w sobie indyjskie, islamskie i perskie zasady architektoniczne. Zwiedzający mogą podziwiać skomplikowane napisy Koranu, idealną symetrię struktury, ozdobne akcenty i zadbane ogrody. Ale urok tego pomnika wykracza poza jego fascynujący wygląd: opowieść za jego stworzeniem przyciąga romantyków od wieków. Według legendy cesarz Shah Jahan zakochał się głęboko w Ardżumand Banu Begum, która stała się jego ulubioną z trzech żon. Po wielu latach szczęśliwego małżeństwa, Mumtaz zmarła podczas narodzin swojego czternastego dziecka. Aby upamiętnić swoją nieśmiertelną miłość do siebie, szach zbudował Taj Mahal jako skomplikowany grobowiec. Grobowiec składa się w całości z białego marmuru i ma na sobie inkrustowane kamieniem jadeit, kryształ, lapis, turkus i ametyst. Ponad 20 000 pracowników pracowało w tym miejscu przez ponad 20 lat. Budowa ta doprowadziła prawie do bankructwa kraju i cesarz został aresztowany przez swojego syna i uwięziony do końca życia.
                                                                    





                                                                 
Orchha

       oznacza dosłownie „ukryte miejsce” i pozostaje wierna swojej nazwie! Położony w Madhya Pradesh, Orchha nie znajduje się na większości map turystycznych. Ale z pięknymi zabytkami, zarówno dużymi, jak i małymi, ujawniającymi opowieści o bitwach między królami i cesarzami, Orchha zasługuje na własną podróż. I jak wspominałem jest to jedno z miejsc, które nie jest wspierane przez państwo i międzynarodowe organizacje a szkoda, bo na to zasługuje.
    Hotele można znaleźć w pobliżu miasteczka i nie prawdą jest, jak mnie straszono przed wyjazdem, że w Indiach są one brudne i zaniedbane. Bzdura. Nawet w mniej popularnych miejscach jak to są one ciekawe i czyste.

                                                                           



      Kiedyś stolica królów Rajput Bundela, Orchha została założona przez Maharaję Rudrę Pratapa Singha w 1501 roku.
    Tam trzeba dojechać samochodem. Kolejowa stacja jest 16 kilometrów od miejsca zabytków, ale można wynająć tanią rikszę.
      Kompleks fortów Orchha jest największą atrakcją turystyczną tego małego miasteczka. Możesz kupić tutaj bilet, który zapewni Ci dostęp do wszystkich atrakcji miasta. Jest tam kompleks fortów. Nazwy trudne do zapamiętania Raj Mahal, Jahangir Mahal, Rai Parveen Mahal, Chaturbhuj, etc. Nawet nie próbowałem tego powtarzać, tylko spisałem na kartce. Ruiny i całe budynki są wszędzie. A tak wygląda to na zdjęciach.
  

                                                                         





Można tu spotkać “świętych ludzi”.


                                                                         


Czy miłych mieszkańców. Rada. Nieraz warto zrobić ciekawe zdjęcie z mieszkańcami, ale w większości protestują jak się to robi. Drobny napiwek, jak jeden dolar, zmienia ich podejście i natychmiast stają się uśmiechnięci i przyjaźni.
                                                                               

Khajuraho

     Nie musimy daleko jechać, żeby znaleźć się w następnym ciekawym miejscu. Khajuraho to małe miasteczko położone w regionie Bundelkhand w Madhya Pradesh i słynie z grup świątyń hinduistycznych i dżainskich. Khajuraho ma pasmo górskie Vindhya jako piękne tło. To sprawia, że jest fascynującym miejscem do odwiedzenia.
      Sztuka Khajuraho jest przejawem istoty filozofii indyjskiej estetyki. Erotyczne rzeźby Khajuraho przedstawiające Kamasutrę są unikalne na świecie. Te rzeźby przedstawiające architekturę indyjsko-aryjską, odzwierciedlają pasję dynastii Chandela i ogromne uznanie dla zakazanej sztuki, paradoksalnie, w ziemi Kamasutry.
      Świątynie Khajuraho zbudowano między 950 a 1050 rokiem. W późniejszych czasach z jakiegoś powodu zostały opuszczone i zarosła je dżungla. Dopiero w roku 1838, inżynier brytyjskiej armii, kapitan T.S. Burt odkrył je na nowo. Do tego czasu przetrwało tylko 22 z 85 oryginalnych świątyń.

     Poruszając się później po Indiach, spotkamy wiele podobnych budowli. Gdyby stały one w innych krajach, byłyby najpopularniejsze w kraju. Tutaj, mimo swojego piękna, stają się do jakiegoś stopnia “nudne”. Khajuraho ma ich chyba najwięcej i w bardzo różnych wydaniach. A dzięki swojemu położeniu sprawią, że spacer po tych terenach dojdzie do Twojej listy najpiękniejszych miejsc na świecie.

                                                                               




Saturday, January 24, 2015

Indie

    Jak już wspominałem, wycieczka do Peru się nie udała, ale jest nowa. Tym razem wszystko wygląda dobrze. Oczywiście zostało mase formalności jak wizy, szczepienia dogranie szczegółów, ale nie powinno to nic zmienić. Tym razem zmieniłem nie tylko kraj ale kontynent. Jedziemy do Indii. Trochę przesiedziałem przed komputerem, żeby wybrać odpowiednie miejsca. Niestety czas na jaki jedziemy, czyli 9 dni ogranicza nas. Indie to olbrzymi kraj i nie jesteśmy w stanie być we wszystkich miejscach. Przeciwnie musimy skupić się na tylko pewnej części tego kraju. Zaliczymy jednak dość dużo z wszystkiego co bym chciał tam zobaczyć.
     Wylatujemy w czwartek wieczorem i lądujemy w Delhi w piątek o 21:20. Nie jest to jednak 24 godziny lotu, tylko rożnica czasu między nami a Delhi to 10 godzin. 
   Delhi, stolica Indii w której mieszka 15 milionów ludzi. Po wylądowaniu udajemy się do hotelu na wypoczynek. Mieliśmy do wyboru luksusowe hotele, ale różnica w cenach były bardzo duże i zdecydowaliśmy się na trochę gorsze ale wyglądają na dobrej klasy. I tak na przykład wygląda pierwszy z nich Taj Mahal Hotel.  
 

   Pierwszy dzień zaczniemy od przejażdżki rikszą po starym mieście. Będziemy zatrzymywać się w kilku miejscach. Najważniejsze miejsca które mamy odwiedzić to:

Red Fort, najpotężniejszej twierdzy i pałacu imperium Mogołów.
 

Jama Masjid, największy meczet w tym kraju.
 

Dla mnie najciekawsze miejsce, czyli Chandni Chowk. Tętniący życiem bazar w starym mieście. 
W Nowym mieście mamy odwiedzić olbrzymie mauzoleum Humayun's Tomb, zawierające groby wielu władców Indii a zbudowane w 1570 roku.
 

Qutub Minar, minaret zbudowany w 1173 roku.
 
 
  Tym zakończymy pierwszy dzień i wrócimy do naszego hotelu.
   Poranek następnego dnia, to podróż samochodem do miasta, Agra. Zameldowanie się w hotelu ITC Mughal
 
 
 i natychmiastowa wyprawa w miasto, które było siedzibą władców Indii do 1637 roku po którym przenieśli się oni do Delhi. Tutaj też zaczniemy od ich zamku, który podobnie jak w ten w stolicy nazywa się Red Fort.
 

   A pod koniec dnia, chyba najsławniejsze miejsce Indii - Taj Mahal.
 
 
Kolejny dzień i następna zmiana. Udajemy się na stację kolejową i pociągiem jedziemy do Jhansi. Mam nadzieję, że będziemy mieli lepsze miejsca niż Ci tutaj.
 
 
Przesiadamy się do auta i przejedziemy najpierw przez miasto Orcha, gdzie zwiedzimy średniowieczny zamek Fort Palace.
 

Następna  przeprawa samochodem i lądujemy w mieście Khajuraho. Będzie już wieczór, czyli meldujemy się w hotelu Chandela na wypoczynek.
  Kolejne miasto, kolejna wycieczka. Bardzo interesujce miejsce - Wschodnie i zachodnie świątymie Khajuraho. Było tutaj ich kiedyś aż 85, niestety wojny i czas zredukował tą liczbę do 20-tu. Mimo wszystko są to niesamowite budowle.
 

 
   Po obejrzeniu tych cudów, zmieniamy charakter podróży. Dobijemy do Panna Narodowego Parku i będziemy na safarii poszukiwać tygrysów, co oczywiście nie jest gwarantowane, bo liczba ich się drastycznie zmniejszyła. Ale może będziemy mieli szczęście a przy okazji znajdziemy inne ciekawe gatunki zwierząt.
 
 
 Nie wracamy już do miasta, ale zostajemy w parku w hotelu Ken River Lodge.
 
 

Początek dnia piątego, będzie podobny do poprzedniego. Poranne safari a w połódnie, a w drodze na lotnisko jeszcze raz zatrzymujemy się przy ich świątyniach.
   Małe lotnisko w Khajuraho, samolot, godzina lotu i lądujemy w Varanasi. To miejsce które zawsze chciałem zobaczyć. Ghat. Może je kiedyś widzieliście, bo jest umieszczone w większości filmów o tym kraju. Nad rzeką Ganges ciągną się olbrzymie schody z budynkami nad nimi. Jest to święte miejsce i tam zbierają się ludzie na kąpiele, modlitwy. Tam piją wodę, palą zmarłych i wrzucają prochy do rzeki i wykonują wiele innych czynności. 
   W ten pierwszy wieczór znajdziemy się w tym miejscu, żeby obejrzeć illuminated aarti. Nieraz ceremonia aarti nazywana jest ceremonią świateł, ale dla nich jest to coś ważniejszego niż zabawa. Są to modlitwy do ich bogów i poszanowania i podziękowania ich rzece Ganges.
 
 
Po tym lądujemy w następnym i ostatnim hotelu The Gateway Ganges.
  Ostatni dzień zaczniemy od wyprawie łodzią po tej sławnej rzece. Będziemy mogli obejrzeć to miejsce od innej strony.


 
 Będzie to bardzo wcześnie i po tej wyprawie idziemy na śniadanie. Zaraz po tym odwiedzimy Sarnath, miejsce gdzie Budda wygłosił pierwsze kazanie po osiągnięciu oświecenia. 
Niektóre budowle powstały tam wiele lat przed naszą erą. 
 
 
 
  To miejsce zakończy naszą podróż. Udajemy się na lotnisko i 13-to godzinny powrót do Nowego Jorku.