Showing posts with label dekoracje. Show all posts
Showing posts with label dekoracje. Show all posts

Sunday, December 28, 2014

Sylwester

 Kilka dni po Świętach Bożego Narodzenia i kilka przed Nowym Rokiem. Trochę odpoczynku i trochę pracy przy przygotowywaniu Sylwestra. 
    Świąteczne dni przminęły szybko i spokojnie. Nie inaczej niż poprzednie. Kolacja, rozdanie prezentów, relaks przy kominku i obejrzenie filmu. Zaraz przed północą zauważyliśmy przez okno, że nasze krzaki z przodu domu, jedzone są przez stado saren. Wyszliśmy na zewnątrz, ale te nie bardzo się nas bały. Może chciały z nami porozmawiać, ale do północy brakowało jeszcze pół godziny. 
 



    Mieszkanie zostało udekorowane. Zrobiłem zdjęcia bez oświetlenia, widać trochę więcej dekoracji. 
 



Ale całość lepiej wygląda tak jak będzie na zabawie, czyli ze światłami.
 


Tym razem wszyscy się umówili i każdy przynosi jakieś danie. Czyli nie musimy zamawiać jedzenia. Dale jednak zostaje dużo do pracy. Przystawki, owoce, ciasta. Barek też uzupełniony po ostatniej imprezie. Mamy też 7 butelek szampana a na pewno ludzie przyniosą więcej.
     Na samej imprezie około godziny dziewiątej, kiedy wszyscy się wygadają, puszczam przygotowany film który zrobiłem na powitanie gości a zaraz potem z zabawy Halloweenowej. 
Po tym to już pełna zabawa, mam nadzieje że do późna rana. 
   Poniżej załączam film z zabawy. Nikt go jeszcze nie widział i mam nadzieję, że nie wejdą na moją stronę, lub youtube. Bo to ma być niespodzianka.  
 
 

Wednesday, October 29, 2014

Ostatnie przygotowania do imprezy.

Nie wiem gdzie ten czas upływa, ale chyba ktoś tam na górze bawi się z nami i co roku skraca nam godziny i dni. Co roku w tym okresie zaczynałem projektować kartkę świąteczną na Boże Narodzenie i inne podobne rzeczy a teraz jestem do tyłu z każdą z tych spraw i nie wiem kiedy to zrobię. Wszystko będzie na ostatnią chwilę. Może po prostu staję się coraz powolniejszy.
     W tej chwili jesteśmy gotowi z dekoracjami domu. Zdjęcia poniżej. 






    Jedzenie zamówione. W tej chwili doszło kilka osób, wygląda na to że będzie ich 50. Stroje przygotowane, tylko się przebrać. I zostały tylko drobne zakupy jak ciasta, pieczywo i inne drobniejsze rzeczy. Oczywiście sobota czasowo będzie bardzo zajęta, bo trzeba przygotować cały sprzęt na gorące jedzenie, kawę. Ja muszę oczyścić zewnątrz domu z liści. I zresztą wiecie jak to jest przed imprezę, ile rzeczy się znajduje do zrobienia.
   Przy okazji będę rzucał kamieniami w cholernego dzięcioła, który nie ma zamiaru się wyprowadzić. Czy ktoś wie jak długo ten skurczybyk może żyć? To już któraś z kolei postać w moim życiu,która nie chce zejść z tego świata!

Wednesday, January 1, 2014

Sylwester

     Jesteśmy już po zabawie w roku 2014. Chociaż palce u rąk mnie nie bolą, to wszystko inne dokucza po tej imprezie. Część po alkoholu a reszta od tańca. Myślę że zabawa się udała, tak piszą nasi goście. Wszystko przeszło bez więszych problemów, choć było duże zagrożenie, kiedy wysiadł mój sprzęt muzyczny. Naszczęście szybko zmieniłem na nagłośnienie z telewizora i jakoś dobiliśmy do końca. Nie wiem jeszcze co się stało, bo nie mam siły się tym teraz bawić. Poczeka do weekendu. Impreza trwała do 3:30 rano. 
    W tej chwili przełożyłem zdjęcia z aparatu fotograficznego do komputera. Tym razem wiele osób brało mój aparat i robiło zdjęcia, ale dalej zaskoczony byłem ich ilością. Trzy tysiące fotek. Jak ja przez to przejdę?
    Zaraz wracam do łóżka ale chciałem przed tym załączyć kilka zdjęć i już mogę pokazać film z poprzedniej imprezy Halloweenowej. Wczoraj wszyscy mogli go zobaczyć, pierwszy raz a dzisiaj włożyłem go na Youtube. 
Tu są zdjęcia z dekoracji naszego mieszkania.



Elaine przed zabawą.

I na zakończenie film z Halloween.
Na wszelki wypadek, nauczony doświadczeniem, załączyem ten film na stronie Vimeo, gdyby youtube znów zablokował mi z powodu muzyki. Jeżeli grało na pierwszym to tutaj już nie musicie wchodzić.
 
 

Sunday, November 24, 2013

„Obecność”



            Jest godzina 23-cia a ja siadam przed komputerem. Powód jest dość prosty. Nie chcę się położyć spać, bo się boję. Może trochę przesadzam, ale nie za bardzo. 
     Skończyłem oglądać nowy horror „The Conjuring”, w polskim przetłumaczeniu „Obecność”.

W 1971 roku, Roger i Carolyn przenieśli się do zrujnowanej farmy w Harrisville, Rhode Island z ich pięcioma córkami. Już następnego ranka Carolyn budzi się z tajemniczymi siniakami i znajduje swojego psa, martwego na zewnątrz domu. W ciągu najbliższych kilku dni, występują różne przypadki paranormalnych zakłóceń. Jednym z nich jest zatrzymanie wszystkich zegarów o dokładnie 03:07. Nie będę opisywał całego filmu, dodam tylko że jest to oparte na faktycznych wydarzeniach. Spodziewam się oczywiście, że film trochę dodał i podkolorował wszystkie zdarzenia, mimo wszystko to się podobno wydarzyło. 
    Każdy odbiera filmy inaczej. Jednemu się spodobają a inny uważa to za najgorszy zrobiony film. Myślę, że i ten wzbudza różne reakcje. Dla mnie był to jeden z lepszych horrorów jakie widziałem. Jeżeli ktoś się lubi straszyć, to radzę obejrzeć. Jeśli ktoś ma problemy z „Egzorystą”, to lepiej nie. 
     Zastanawiam się jednak nad samym tematem demonów i egzorcyzmu. Oczywiście sceptycy to wszystko wyśmieją i także tych co w to wierzą. A Ci drudzy wierzą w każdy drobiazg. 
Prawda jak zwykle jest gdzieś po środku. Ja jestem bliżej tych co się wyśmiewają, jednak nieraz mam pewne wątpliwości. Przypadki paranormalnych wydarzeń się zdarzają, choć większość to pomyłki, lub specjalnie spreparowane sztuczki, żeby stać się sławnym. 
     Polecam ten film, dla tych co szukają emocji. Na mnie zrobił wrażenie.
     Ostatnim razem pisałem o dzięciole, który niszczy mi dom. Na razie (trzymam kciuki) przestał się pojawiać. Nie mam pojęcia, która z moich akcji podziałała, ale coś go przestraszyło. Mam nadzieję, że na stałe. Codziennie obserwuję okolicę. 
    Ten aparat, który gra głosy ptaków działa. Nie wiem czy dzięcioł się tego boi, ale zauważyliśmy na drzewie (tam zawsze siedział dzięcioł) dużego jastrzębia. Prawdopodobnie szukał partnerki, która śpiewa cały dzień z mojego aparatu. To dobry znak, bo tego na pewno przestraszy się mój dzięcioł.
     Dzisiaj skończyłem ubierać choinki. Jak zwykle dwie. Jedna w kolorze złotym w naszym pokoju gościnnym

a druga w kolorze burgundy na dole w bibliotece.

Nie mam pojęcia jak przetłumaczyć na polski ten kolor. Może w kolorze buraczkowym. Ha, ha. W tym roku pozmieniałem część światełek na LED. Niestety one są jeszcze bardzo drogie, więc wymieniam  co roku pewną część. Jest jednak duża zaleta w ich wymianie. Zużywają bardzo mało prądu w porównaniu z tradycyjnymi. Także dużo mniej się wypalają. Oszczędności są duże, bo lampek jest duża ilość. Tylko jedno drzewko ma ich 600. Często więc w tym czasie, kiedy ktoś włączył suszarkę i jeszcze coś większego, siadały korki.
     Teraz zostało nam udekorowanie domu na sylwetra. 
W następny czwartek obchodzimy Thanksgiving a zaraz po tym, trzeciego grudnia idziemy na przyjęcie urodzinowe gubernatora stanu Nowego Jorku, Andrew Cuomo. Chciałbym napisać, że jest to mój znajomy, który przychodzi do mnie na kawę, ale oczywiście że nie. Idziem razem z kilkoma osobami z Wiesi firmy. Na przyjęciu będzie wiele ważych osobistości politycznego świata a zabawiał nas będzie Billy Joel.