Thursday, March 12, 2020

Panika

      Policja poszukuje nowego pracownika. Zgłaszają się trzy blondynki. 
Komendant chce dowiedzieć się o inteligencji kobiet i przynosi ze sobą zdjęcie kryminalisty z profilu. 
   Wchodzi pierwsza blondynka. Komendant pokazuje jej zdjęcie i pyta co ona może z tego zdjęcia powiedzieć o tym mężczyźnie. Ona przygląda się chwilę i odpowiada:
- On ma jedno ucho.
   Komendant zniechęcony, szybko zakończył rozmowę i zaprosił następną.
-Co Pani może mi powiedzieć o tym mężczyźnie i podał jej zdjęcie. Przyjrzała się i szybko odpowiedziała:
- On ma jedno ucho!
Zdenerwowany, kończy rozmowę i wzywa ostatnią.
Ta przygląda się chwilę i mówi:
- On nosi szkła kontaktowe.
Wow. Komendant zdziwiony, przegląda szybko kartotekę kryminalisty i odkrywa, że on faktycznie nosi szkła kontaktowe.
Wraca do blondynki i pyta się, jak ona to odkryła.
- To proste, odpowiada. On nie ma jednego ucha, więc nie może nosić okularów.
____________________________________________________________

Kowalska kupiła szafę. Po ustawieniu jej w sypialni, przygląda się jej a w tym momencie na ulicy przejeżdża tramwaj. W tym samym momencie drzwi do szafy się otwierają. Zamyka je, ale gdy ponownie przejeżdża tramwaj, drzwi znów się otwierają. I tak za każdym razem. 
  Zdenerwowana wpada do obok mieszkającego Nowaka i prosi go o radę. Nowak zgadza się jej pomóc i udaje sie do sypialni. Obserwuje otwierające się drzwi.
- Pani Kowalska. Najlepiej jak wejdę do szafy i poczekam na tramwaj. Jak się drzwi otworzą, to może z środka zobaczę, co jest zepsute.
  Kowalska zgadza się i Nowak niknie  w szafie. Tramwaj nie nadjeżdża przez chwilę, więc ona decyduje się szybko wyskoczyć do sklepu na zakupy. W tym czasie do domu wrócił Kowalski. Zdejmuje marynarkę i chce powiesić ją w szafie. Otwiera drzwi a tam Nowak.
- Co Pan tutaj robi?- wrzasnął Kowalski.
- Wierz Pan albo nie, ja tu czekam na tramwaj.....
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
   To było na wesoło ale reszta jest trochę smutna. Ten korona wirus robi więcej szkody niż powinien jeśli mowa o samej chorobie. Teraz można już stwierdzić, że to poważna panika. Finansowo jest tragicznie. Codziennie tracę moje oszczędności i nie widać kiedy się to zatrzyma. Przyszłoroczna emerytura jest już prawie niemożliwa. 
     U żony w pracy zachorowała jedna osoba i Wiesia przestała chodzić do biura. Na szczęście może pracować z domu. Szkoły też pozamykane, więc Elaine uczy się w domu. Ja jedyny poruszam się po Nowym Jorku. 
    Większość dużych imprez, jak świętowanie Dnia Świętego Patryka (co coroku ma jedną z największych Parad w tym mieście), mecze sportowe, koncerty, są odwołane lub przełożone. W sklepach brakuje niektórych produktów jak oczywiście najważniejszy produkt w naszym życiu, czyli papier toaletowy. Dużo produktów, które mogą stać dłużej, czyli ryż, kasza, makarony, etc. też poznikały. Zabawne lub tragiczne jest to, że kupują produkty których może nawet nie lubią ale na wszelki wypadek. Elaine z powodu swojej choroby, może jeść tylko kilka produktów. Jeden z nich to makaron z grochu włoskiego. To nie jest najsmaczniejszy makaron. Przeważnie nikt go nie kupuje a teraz zniknął z półek. Musimy więc zamawiać przez internet. 
     Najgorzej jest w turystyce i z tym związanymi podróżami. Niektóre linie zamknęły już 40 do 50% swoich codziennych przelotów. A może być jeszcze gorzej. Stany Zjednoczone ogłosiły wczoraj, że nie przyjmują turystów z Europy. Ja mam zamówiony bilet za dwa miesiące i nie wiadomo czy będę mógł polecieć.
Każdy kraj wyznacza różne inne ograniczenia. Na przykład jak chcesz polecieć do Izraela to musisz sobie wziąść wakacji o kilka tygodni więcej. W chwili wjazdu, zatrzymują Cię na dwa tygodnie kwarantanny. Może jak wrócisz będzie to samo w swoim kraju i tak tydzień wakacji, przedłuży się do pięciu.
   Powtarzam się, ale największą winę ponoszą media. Na przykład dzisiaj w gazecie pierwsza strona to na czerwono z napisem wszystko do góry nogami. Póżniej wiele, wiele stron z opisami jak straszna jest ta epidemia. Nawet artykuł, że zachorował Tom Hanks z żoną, był na pół strony. To wszystko działa na ludzi. Nawet taka głupota. Niedobrze musi być jak nawet Tom choruje. 
   Drugim problemem to następna choroba naszego wieku, prawnicy. Oni to stworzyli ten nowy świat, w którym każdy boi się o wszystko. Żeby czasem nie zrobić błędu i ktoś może Cię oskarżyć w sądzie. Tutaj też. Wiele imprez, miejsc zamykanych jest właśnie z tego powodu. To już się zaczyna. Jeden mężczyzna, który zszedł ze Statku Grand Princess, gdzie zachorowało kilkanaście osób, na drugi dzień oddał sprawę do sądu. Oskarża właścicieli statku o nie zrobienie wystarczająco dużo żeby zapobiec tej chorobie. Cały świat ma problem a kapitan statku mógł zachamować wirusa. Na przykład, każdy z pracowników mógł chodzić w rękawiczkach i ze spryskiwaczami na zabijanie zarazków. To już mój pomysł. No kurwa, to się w głowie nie mieści. Można winić ludzi o wiele rzeczy ale to jest trochę przesada. Każdy wie, że na takich statkach jest możliwość złapania jakiejś choroby. To się zdarzało. Nie podoba się to nie ładuj się idioto na takie statki.
     Każdy z nas ma jakąś “szansę” na złapanie tego wirusa. Trudno tu jednak kogoś o to winić. Oczywiście zdarzają się idioci i Ci powinni być surowo karani. U nas jeden który był posądzony o chorobę, skierowany został do domu na kwarantannę. A on na drugi dzień poszedł na imprezę, gdzie było kilkaste osób. 
Nasze rządy też wszystkiego nie naprawią, ale wiele można poprawić, wielu rzeczom mozna zapobiec. Nie wygląda to dobrze (oglądałem na filmiku od siostry), jeśli pracownicy szpitala oglądają ich dostawę z rękawiczkami, które okazuja się podobnymi co mają robotnicy na budowach. Do tego tak stare, że zginając po prostu się łamią. 
    Wiele możemy poprawić ale nie wszystko. Trzeba spokojnie przeczekać i liczyć na trochę szczęścia. Oczywiście profilaktyka jest ważna. I jak nie trzeba wychodzić to lepiej zostać w domu i przy piwie oglądać telewizję. Oczywiście jeśli nie zabraknie piwa!

Monday, March 9, 2020

Panika i Dzień Kobiet

     Panika coraz większa. A największa w mediach. Głoszone są straszne teorie. Przy każdej okazji powtarzane są liczby zarażonych. Pokazywane zdjęcia sklepów z wykupionymi towarami. Nie pomaga to w naszej sytuacji. Pieniądze na giełdach znikają w zastraszającym tempie. W tym oczywiście też moje oszczędności.
A większość informacji to bzdura. W mojej okolicy sklepy są pełne towarów, na zwykłą grypę zmarło już tysiące osób a na koronawirus tylko kilka. Ale gazety sprzedają się przez wiadomości, więc palone są ogniska paniki.
     Przy tej okazji stwierdziłem, że najważniejszą częścią naszego ciała jest dupa.
Pierwszym produktem który znika z półek sklepów jest papier toaletowy. To powinien być wskaźnik wyznaczający status poziomu ekonomicznego kraju. Im mniej papieru tym gorzej a jak go brakuje to kryzys.
    Jedyną dziedziną ekonomiczną, która ma prawdziwe powody do obaw jest turystyka. Ludzie przestają podróżować. Hotele staja się puste, linie lotnicze odwołują przeloty a te które startują są w połowie puste. Nie mówiąc o pływających hotelach. Rejsy tymi statkami były ostatnio bardzo popularne ale w tym wypadku to ekskluzywne pułapki. Dostanie sie tam jeden z chorobą i 5000 ludzi ma prawie 100% gwarancji, że się z nim spotka. Myślę że w najbliższym czasie, zakotwiczą w portach i niewyruszą w podróż przez dłuższy czas. 
    Ja nie mam zamiaru poddać się tej histerii. Co ma się zdarzyć to się zdarzy. Martwię się tylko o dwie rzeczy i też nie pozwalam sobie na panikę. Najważniejsze to córka Elaine. Z powodu swojej choroby, jej system odpornościowy jest na bardzo niskim poziomie, jeśli jakiś jest. Gdyby się zaraziła to byłoby niebezpiecznie. Drugi to strona finansowa. Rok do emerytury a pięniądze znikają. 
   Może także moje wakacje. Najprzyjemnieszy okres w roku. Możliwość odwiedzenia nowych krajów, zobaczenia cudownych krajobrazów, niesamowitych zabytków, poznanie innych kultur to moja pasja. Teraz nie wiadomo czy nie popsuje mi to planów. Potrzeba więc trochę cierpliwości. 
     Wczoraj byliśmy u znajomych na małej imprezie. Każda okazja jest dobra. Nawet ta wymyślona przez komunistyczne kraje, Dzień Kobiet. Piękne święta, tylko jak kobiety tak walczą o równouprawnienie to gdzie jest Dzień Mężczyzn???
Poszedłem z kwitkami dla każdej z naszych pięknych znajomych. Na zakończenie Wiesia zabrała do domu trochę ciasta. Pytam się czemu to zabiera? Przecież Elaine nie może jeść słodyczy, Wieśka też nie je. Odpowiedź prosta. To dla mnie. A ja na siłę próbuję być na diecie. Ona co jakiś czas przynosi mi ciasta. Niejeden by powiedział, że taka dobra żona, więc co narzekam. Niby prawda, tylko dlaczego każdego wieczora spogląda na mnie i powtarza. Misiu, ale jesteś gruby!
Może to tylko niewinna bezmyślność a może to celowe, planowane znęcanie się nad współmałżonkiem. Trudno, kończę i idę zjeść to ciasto.

Wednesday, March 4, 2020

Wybory 2020

     W Stanach na całego rozkręca się kampania wyborcza. Na razie wybory są wewnątrz partyjne. W mojej partii, Republikańskiej, nic sie nie dzieje. Powód prosty. Prezydent kandyduje na drugą kadencję, więc nikt go nie próbuje zmienić. Natomiast u przeciwników jest mały cyrk. To oczywiście mnie bardzo zadawala.
     Główny powód, to brak zdecydowanego lidera. Na początku było kilkunastu kandydatów. Z tygodnia na tydzień odpadali jeden po drugim. Dwa tygodnie temu zostało ich sześciu. Ale tylko czterech liczących się w grze. Głównym, przodującym w jeszcze nie oficjalnych głosach był Bernie Sanders. Gdyby napisać w jednym zdaniu o jego poglądach to po prostu komunista. Najważniejsze u niego to rozdać wiele rzeczy za darmo. Za darmo szkolnictwo, za darmo szpitale, lekarze i wiele drobniejszych dziedin gospodarki.   Jego główną siłą są młodzi ludzie, którzy nie poznali jeszcze prawdziwego życia i podobają się im takie pomysły. W tych móżdżkach nie procesowane są jeszcze informacje i wytłumaczenie, że pieniądze na to przyjdą z opodatkowania “bogatych” są proste i łatwe do połknięcia. Także renciści, ludzie w starszym wieku. Oni może rozumieją więcej, ale im wisi przyszłość a obiecywane wsparcie jest im na rękę. I myśl że kraj przy takich wydatkach rozpadł się tak jak Wenezuela ich nie martwi, bo to nie za ich życia. Berni prowadził bardzo wyraźnie do niedawna, ale ostatnio przesadził. Zaczął wygłaszać niewiarygodne teorie.
Na przykład, że Fidel Castro to nie był taki zły przywódca. Przecież poprawił szkolnictwo i pomoc medyczną. Tutaj natychmiastowa reakcja ludzi pochodzenia Kubańskiego i te wszystkie głosy mu odpadły. Naraził sie też innym grupom w podobny sposób.
    W jego cieniu, znajdował się drugi główny kandydat. Vice-Prezydent USA za czasów Obamy. Joe Biden. Jego podejście jest mniej drastyczne od komunisty ale także wygłasza socjalistyczne poglądy. Problemem jego jest wiek i wielu twierdzi że ma początki choroby Alzheimera bo strzela prawie na codzień straszne gafy.
Ma wywiad z dziennikarzem, sam na sam, i zapomina jego imię. Nawet po zwróceniu uwagi dalej popełnia ten błąd. Kiedyś na spotkaniu z ludźmi, chciał wyróżnić jedengo z nich. Wezwał go po imieniu i kazał wstać i pokazać się innym. Problem w tym, że to był kaleka na wózku inwalidzkim. Joe wreszcie połapał się w tym i powiedział: O, przepraszam, w takim wypadku niech wszyscy inni wstaną.
      Joe jest też zamieszany w aferę, o którą chcieli posądzić Trumpa, czyli Ukraina. Tylko że on się do tego przyznał w wypowiedziach. Wsadził po znajomościach swojego syna na stanowisko w firmie produkującej gas (w Ukrainie) i ten bez żadnego doświadczenia zarabiał miliony dolarów. Nie będę opisywał całości, bo to cała afera. Kiedy prokurator na Ukrainie wszczął śledztwo w tej sprawie, Joe zarządał (tu są nagrania) od Prezydenta Ukrainy, że go mają natychmiast zwolnić! I tak się stało. 
    Trzeci kandydat to poprzedni burmistrz Nowego Jorku, Blumberg. Trump nazwał go mini Mike. I tak już zostało. Ten multimilioner, pewny siebie gbur, myśli, że wszystko można kupić za pieniądze. Znamy go z Nowego Jorku. Wciskał nam w gardła to co chciał. Nie wolno pić dużo sody, nie wolno jeśc dużo soli, etc. Wszystko to wprowadzał w życie. Także zmienił za czasów swojego panowania prawa miejskie i przedłużył swoje panowanie o 4 lata, czyli dodatkową, trzecią kadencję. Nie musimy się już o niego martwić. Dzisiaj po wielkiej przegranej w kilkunastu Stanach, zrezygnował z kandydowania. Muszę dodać, że wydał on powyżej 500 milionów swoich pieniędzy na te wybory. 
    Czwarta to Elizabeth Warren. Też o bardzo lewicowych poglądach. Ona jest znana pod przezwiskiem “Pocahontas“. Sławna Indianka, która pomogła pierwszym osadnikom w Stanach. Stąd też jest Święto Dziękczynienia. Słynna z kłamstw.
Przez wiele lat, przed wielką polityczną karierą, dostawała prace gdzie wpisywała, że jest pochodzenia Indian Amerykańskich. Zarzekała się później, że to prawda. Wreszcie zrobiono test DNA i odkryli, że ma 0.05 (coś wtym rodzaju) procent krwii Indian. Ale dalej uparcie stała przy jej pochodzeniu. Podobno takie prawdopodobieństwo, można znaleźć ukażdego z nas. Dalej nie ma co pisać, bo nie ma już dużych szans.
    Czyli Komunista i  Crazy Joe (jak go nazywają) to przyszłośc Partii Demokratycznej. Wygląda na to, że żaden z nich nie otrzyma wystarczającej ilości. Każdy Stan ma wyznaczoną ilośc delegatów. W całości mają 3979 delegatów. Głosowanie w każdym stanie powoduje przekazywanie odpowiedniej liczby wygranym. Kiedy osiagnie on liczbę 1991, osiąga zwycięstwo. Na końcu jest zebranie tych wszystkich delegatów i oni zatwierdzają kandydaturę.
   Tutaj jest problem. Demokraci boją się, że zwycięży Berni. Obawiają się i słusznie, że Ameryka nie jest gotowa na komunizm i przegra on z Trumpem. Mówi się, że są przygotowani, jeśli Berni wygra z Crazy Joe minimalną liczbą głosów, zmiany kandydatury i oddanie wygranej dla Joe. Ten ich kongres ma takie prawo.
     Nie byłoby to sprawiedliwe, ale prawne. I tutaj nastepna dobra wiadomość dla nas. Gdyby tak zrobili, to Ci co głosowali na komunistę, będą wściekli. Wielu z nich nie będzie głosować na wyborach prezydenckich, co zwiększa jeszcze, już duż teraz szanse Trumpa na zwycięstwo. 
     Nigdy nie wiadomo co się wydarzy, ale szanse na kolejne cztery lata Trumpa rosną z dnia na dzień. Na razie oglądam z przyjemnością tą farsę i bratobójstwo wśód partii demokratycznej. I niech tak zostanie do konca.

Thursday, February 27, 2020

Koronawirus

   Dzieje się wiele rzeczy a nie pisałem długo więc nie wiem od czego zacząć.
Najważniejsze chyba to koronawirus. Panikuje cały świat a tak naprawdę nie ma powodu. Moje podejście do każdego problemu jest spokojne. Co ma się zdarzyć to sie zdarzy ale czemu wpadać w panikę przed tymi wydarzeniami. 
   Może kilka faktów. Tylko w tym roku w Stanach, 18 milionów ludzi chorowało na zwykłą grypę. Z tej przyczyny zmarło 10,000 pacjentów. Jakoś nie widać było paniki i strachu. Koronawirus jest także wirusem, podobnie jak grypa. Jest bardziej niebezpieczna, ale nie aż tak. Śmiertelność na grypę jest w okolicy 0.1 procent. Natomiast koronawirus obliczna jest na 2%. To także nie musi być prawdziwa liczba, ponieważ obliczana jest na przypadkach z Chin. Tak naprawdę to nikt nie wie co sie tam dzieje. Faktem jest też, że virus ten nie zabija. Powodem śmierci są problemy zdrowotne pacjentów, którzy ten wirus złapali. Zdrowym osobom raczej nie grozi śmierć. Zagrożeni są pacjenci z Astmą, problemami z sercem, płucami. Ponieważ organizm jest osłabiony, wirus ten może doprowadzić do śmierci.
      Wielu twierdzi, że może to być także sezonowa choroba jak grypa. I za kilka miesięcy możę sama zniknąć. Ale to już tylko domysł.
     Ludzie przekazuja sobie różne wiadomości jak się przed nią zabezpieczyć. 
Np. co ma zabijać wirus
- ultrafioletowe światło
- smarowanie sie alkoholem
- szczepionka na zapalenie płuc
- jedzenie czosnku
i wiele innych. Wszystko to jest bzdurą. Może tylko uspokoić jak ktoś w to wierzy.
     Są obawy, że przesyłka z Chin, może przenieśc wirus. Też nie prawda. Jak wiekszość wirusów, nie prztrwają długo bez znalezienia ofiary.
    Obawa że zwierzęta domowe, koty, psy mogą go przenieść, też nie jest prawdą. Przynajmniej nie ma jednego dowodu i takiego przypadku.
    Antybiotyki także nie pomogą, bo nie działaja na wirusowe choroby.
Termometry używane wszędzie do zatrzymywania chorych to też połowiczne rozwiązanie. Wykryją tylko tych którzy maja rozwinięta chorobę ale nie tych którzy zostali zakażeni przed badaniami.
    Czyli co? Na razie nie ma żadnego lekarstwa, chociaż wszyscy nad tym pracują.  Zatrzymać tego nie będzie łatwo. Granice są wszędzie otwarte i wielu podróżuje. W krajach rozwiniętych jest łatwiej na kontrolę ale jak dostanie się do krajów trzeciego świata to trudno powiedzieć jakie miałoby to skutki.
    Tylko. To jest choroba jak grypa. Na grypę nie chorują wszyscy. Jednemu się uda innemu nie. Tym bardziej, że grypą nikt się nie przejmuje i łatwo się rozprzestrzenia. W tym wypadku wszyscy robia co mogą, żeby to ograniczyć.
  Ja ponownie, będę sie martwił jak bym był zagrożony. Teraz cieszę sie dniem dzisiejszym.
     Niestety tak nie jest w innych przypadkach. I ponownie obwiniam tutaj media. Telewizja, gazety straszą ile mogą. To sie przecież dobrze sprzedaje. I jest powód  mojego drugiego tematu. Wall Street akcje spadają jak zwariowane już trzeci dzień. Tutaj mam powód do zmartwienia. Został mi rok do emerytury a moje oszczędnosci znikają. I nic nie mogę zrobić, tylko sie temu przyglądać. Niestety moje oszczędności są kontrolowane przez związki zawodowe i ja nie mogę ich wyciągnąć do momentu odejścia na emeryturę. Zresztą teraz byłoby to głupotą, bo już straciłem. Jak zostaną to jest szansa, zawsze tak jest, że wrócą do normalnego poziomu. Pytanie tylko kiedy. Młodzi nie muszą się przejmować. Ci w wieku emerytalnym, mają powód do zmartwienia. Teraz pozostaje mi tylko obserwowanie. Spodziewam się, że jeszcze jutro, w piątek spadnie a później dwa dni weekendu, głęboki oddech i może jakoś się zatrzyma. 
     Wiele firm napewno poniesie duże straty. Firmy transportowe, lotnicze, hotele. Miejsca gdzie organizowane są koncerty, sportowe zawody. Wiele firm wykorzysta to do ogłoszenia strat z powodu tej choroby. Już teraz się o tym wspomina. W następnym miesiącu ogłaszane są prognozy i rozliczenia poprzedniego roku. I to że źle planowali lub mieli inne problemy będą zrzucane na tą chorobę. A trwa to tylko kilka tygodni, więc co to ma wspólnego z rokiem poprzednim i miesiacami tego roku? Ponownie może to pogorszyc sytuację na Wall Street. Trzymam kciuki, bo inaczej nici z mojej emerytury. 

Thursday, January 23, 2020

Komentarz z Facebook

     Dzisiaj przeczytałem coś na Facebook, co mnie oburzyło i zamierzam to skomentować. 
      Moja koleżanka, zatwardziała przeciwniczka prezydenta Trumpa, napisała, że jest on kompletnym idiotą, chorym psychicznie, bardzo złym człowiekiem. Każdy ma prawo do swoich opinii, ale uważam, że jako inteligenta osoba, powinna być w stanie takie oskarżenia poprzeć dowodami. Niestety, u ludzi o komunistycznych czy socjalistycznych poglądach, poparcie takich oskarżeń jest bardzo proste. Dlaczego Trump jest idiotą? Bo tak jest! Kiedy pytani są o podstawowe problemy, które decydują o działaniach prezydenta, nie potrafią na nie odpowiedzieć. Wiele takich wywiadów można znaleźć na internecie. Dalej jest to jej prawo do wolnego myślenia. Problem jest w czym innym. Oni nie są zdolni do dyskusji z przeciwnikami. Myślę, że podstawowym powodem jest brak argumentów, może oprócz ich głównego problemu, globalnego ocieplenia.
    Załączam jej komentarz: “Wszyscy którzy popierają Trumpa to kompletni idioci. Głupi jak pawiany. Przepraszam, bo obraziłam teraz pawiany.” 
Osoba taka, uważająca się za inteligentną osobę, pisze tak na stronie, którą dzieli ze swoimi “przyjaciółmi”, wiedząc że wielu z nich to właśnie osoby popierające naszego prezydenta. Nie wiem czy to można zaliczyć do ignorancji, wolnego myślenia czy  po prostu do faktu, że lewicowcy nie mają tolerancji. Albo jesteś z nimi, albo jesteś.... idiotą.
   Muszę wspomnieć, że niedawno pomogłem jej w sprawie jak nazwała sama, życia i śmierci. Przed tym wydarzeniem nie mieliśmy kontaktu. Drogi nasze rozeszły się przez mały konflikt. Kiedy poproszony zostałem o pomoc, nie myślałem o przeszłości tylko natychmiast zareagowałem pomocą. Kilka miesięcy później ta sama osoba nazywa mnie głupszym od małpy. 
     Strasznie mnie to poruszyło. Jestem zaangażowany w politykę naszego kraju. Próbuję zrozumieć każde posunięcia rządu i oceniać je według swojej opinii. I jest to tylko moja opinia. Mój blog to jedyne miejsce w którym dzielę się swoimi opiniami. Jeśli wiem, że mój znajomy jest po drugiej stronie tej logiki, omijam tematy z szacunkiem dla niego. Oczywiście jeśli chce rozmawiać, nie mam z tym problemu.  Do momentu kiedy zdam sobie sprawę, że jest on zatwardziałym komunistą. Wtedy szybko wycofuję się z dyskusji. Nie mogę sobie jednak pozwolić, że niektórzy (mamy takich także w “naszej rodzinie”) nie mają żadnego szacunku dla mnie i innych mających podobne poglądy. Nasz kuzyn także nazywa nas (popierających Trumpa) idiotami. 
    Wiele razy piszę na temat polityki Ameryki, Nowego Jorku. Wielokrotnie nazywam kogoś idiotą. Ale nazywam tak polityków, którzy coś konkretnie zrobili. Coś co nie jest dopuszcalne w moich granicach przyzwoitości. Coś co grozi naszej wolności.
Tak jak na przykład wypuszczanie na wolność kryminalistów, którzy natychmiast  popełniają przestępstwa i ponownie znajduja się na wolności. Nie nazywam wszystkich moich przecwników politycznych idiotami. Mało tego. W wielu wypadkach się z nimi zgadzam. 
    Przeszedłem w swoim życiu przez dwie szkoły. Pierwsza to życie w komuniźmie. Ostatnie lata w Polsce przeżyłem w podziemiu. Założyłem Niezależny Związek Studentów. Byłem przewodniczącym, wydawałem podziemne pismo, zostałem pobity przez milicję. To dlatego że walczyłem o demokrację, wolność, szacunek i tolerancję.
    Druga szkoła w przeciwnym systemie, kapitaliźmie. Tutaj doszły następne doświadczenia. Na przykład, że równość i demokracja to wspaniała rzecz. Ale przesada w drugą stronę prowadzi do anarchii, tracenia wartości najważniejszych cech człowieczeństwa. Ciężkiej pracy doprowadzającej do sukcesu a nie leniwego oczekiwanie podania talerza z gotowym, gorącym posiłkiem. Wiary w naszą kulturę, wychowanie, respektu dla starszych, wykształconych, prostych ciężko pracujących ludzi. Wolności do wypowiadania się w każdej sprawie z zachowaniem szacunku dla przeciwników. W czasie pobytu tutaj pomogłem wielu w zbudowaniu swojego życia. Finansowo i duchowo. Oddałem rok swojego życia pracując w nieludzkich warunkach przy odgruzowaniu strefy Zero. 
    Teraz zastanawiam się czy warto. Czy warto poświęcać cokolwiek dla innych. Na końcu okazuje się że nikt tego nie będzie pamiętał. Czy lepiej tak jak oni. Robić wszystko co jest ważne tylko dla siebie samego. Założyć klapki dla konia i widzieć drogę która jest bezpośrednio przed moim nosem. Czy to co zrobiłem zostawiło jakikolwiek ślad, czy wszystko poszło w zapomnienie i w tej chwili jestem tylko głupszy od pawiana, bo nie zgadzam się z opinią tych którzy jeszcze niedawno mnie potrzebowali. I jest mi smutno.

Friday, January 17, 2020

Co nowego w Nowym Jorku?

       Co nowego w naszym mieście i kraju. Bardzo dużo sie dzieje. Wiele dobrych wiadomości i wiele niedobrych.
     Nasze miasto powoli się rozpada pod rządami demokratów. Ciekaw jestem czy ludzie się wreszcie obudzą, widząc co oni robią i zaczną wybierać więcej prawicowych demokratów, niż socjalistów. Na zwycięstwo republikanów nie liczę bo jest ich zbyt mało.
Osiem lat temu trudno było spotkać bezdomnych. Teraz są wszędzie. Subway jest nimi zapełniony. Stoją na każdym skrzyżowaniu nawet na autostradach między liniami przejeżdżających samochodów z kartkami z napisami proszącymi o pomoc. Bardzo dużo młodych, widocznie zależnych od narkotyków. Nasz Stan i miasto ma podobną liczbę mieszkańców jak Floryda. Tylko że tam nie panują demokraci. Jakie jest więc porównanie wydatków? No więc NY wydaje dwa razy tyle na szkolnictwo i zasiłki i pomoc społeczną. I to nie jest takie sobie dwa razy. To jest 170 miliardów dolarów więcej niż Florida. To jest 8500 dolarów na każdego obywatela naszego Stanu!! 8500 więcej niż Florida. Popatrzmy na to inaczej. Jeśli byliby gospodarni jak w tamtym stanie, to każdy z nas (także Ci na zapomogach i bezdomni) mogli by otrzymać czek na taką sumę!!!! Tak działa Wasz kochany socjalizm!
     Ostatnio wprowadzono przepis pozwalający kryminalistom pozostania na wolności zamiast spędzenia czasu za kratkami. Przedstawię to na jednym przypadku, który się ostatnio wydarzył. Gerod Woodberry, obrabował bank. Został złapany przez policję i aresztowany. Według starego prawa (jak w innych Stanach USA) w ciągu krótkiego czasu stanąć musiał przed sądem. Tam prokurator przedstawił sprawę. Jak w jego wypadku, że obrabował bank i ma na swoim koncie inne rabunki i przestępstwa. W takich wypadkach, sędzia wyzanaczał kaucję ( im gorsze przestępstwo tym wyższa) i facet wracał do więzienia aż do sprawy w sądzie. Chyba że wpłaciłby wyznaczoną sumę. Wtedy wychodzi na wolność. Gdyby nie pojawił się na sprawie, lub złamał ponownie prawo, traci te pieniądze i wydany zostaje list gończy.
     Demokratom jednak jest przykro krzywdzić swoich poddanych, wiernych, przyszłych wyborców. Kaucje zostały zniesione. Teraz po takich przestępstwach, ludzie po aresztowaniu wypuszczani są na wolność, do dnia rozpoczęcia sprawy w sądzie. W wielu wypadkach, sprawcy nigdy nie pojawiają się na swojej sprawie.Tu już się zapytam, PO CO ICH ARESZTOWAĆ? Zrobić zdjęcie i puścić natychmiast.
      Prawie na codzień mamy wiadomości o ponownych przestęstwach tych wypuszczonych. Ten pan o którym wspominałem obrabował następny bank. Pomyślcie logicznie. Czemu nie! I tak go muszą wypuścić. A kara za jeden rabunek czy dwa prawie taka sama. A może się uda? To prawie błaganie przestępcy o popełnienie następnego rabunku.
     Sprawa się komplikuje jeszcze bardziej, kiedy połączymy to z następnym prawem komunistów! Sanctuary City, czyli miasto sanktuarium. Bo takim ogłoszono Nowy Jork. Oznacza to, że nielegalni imigranci, nawet tacy co popełnili przestępstwa na amerykańskich obywatelach, są pod ochroną i nie wolno ich aresztować. 
     Ponownie. Wczoraj aresztowano Reeaz Khan z Gujany za seksualny atak na 90-letnią kobietę co doprowadziło do jej śmierci. Był wydany na niego federalny list gończy z powodu poprzednich przestępstw. Ale w naszym cudownym mieście ludzie tacy mają więcej praw niż my i miasto chroniło go przed aresztem. 
     Kiedy nazwie sie czarnego murzynem to szybko można być aresztowanym. Ale kiedy czarna kobieta krzyczy na żydowskie kobiety, ubliża im, nawet bije po twarzy to wypuszczana jest na wolność. Tiffany Harris robi to już wielokrotnie.
   W tamtym tygodniu wypuszczono kilku powiązanych ze strzelaniną, gdzie zranione były trzy osoby przechodzące ulicę.
    Takich spraw jest coraz więcej i żaden demokrata nie wspomina słowa na ten temat, chociaż jest to rok wyborów i rozmawia się o wszystkim. Ale po co poruszać tak błache sprawy, kiedy wszyscy socjaliści zaangażowani są w sprawie sądzenia naszego Prezydenta posądzonego o.... o.... już zapomniałem. Bo było tak wiele oskarżeń z których zrezygnowano że sam nie wiem o co go sądzą.
    Wiem że inne kraje także mają “swoją”prasę i nie wiem co wiecie na nasz temat.
Nasza ekonomia wrze z gorąca. Tak nie było chyba nigdy. Podpisano traktat z Chinami. Zwiększą one dwókrotnie zakup naszych produktów. Tak samo nowy kontrakt z Kanadą i Meksykiem. Podobnie. Pierwszy raz w historii Stanów, jesteśmy całkowicie niezależni i samowystarczalni w wydobyciu ropy! Spadły podatki. Najmniejsze bezrobocie od niewiadomo kiedy. Także najmniejsze dla mniejszości jak czarni i latyności. Nasze inwestycje (plany emerytalne) wzrosły bardzo poważnie. Pożyczki na domy dalej na bardzo niskich poziomach, około 4 procent.
Isis powoli znika z powierzchni ziemi. Iran zaczyna się martwić sobą, bo ludzie mieszkajacy tam, widząc pierwszy raz wyraźne poparcie Stanów zaczynają podnosić głowy i protestować.(Tak upadł komunizm w naszym kraju) A wiecie o czym dyskutują demokraci na swoich debatach w walce o pozycję prezydenta? Globalne ocieplenie. Muszą o tym, bo na temat ekonomii nie maja nic do zaproponowania. 
  To dodam trochę na ten temat. Nie będę dyskutował na temat wzrostu temperatur na ziemi. Dlatego że jest to temat na noże. Jeden widzi tak a drugi inaczej. Jeden uważą że my tylko jesteśmy winni i musimy przestać pierdzieć. Inny uważa, że ziemia ma takie cykle ociepleniai oziębienia i nasz wpływ jest minimalny.
    Problem jest inny. Robienie głupot i ogłaszanie że to jedyne rozwiązania nie jest wyjściem. To nie pomoc, to polityczna rozgrywka.
   Przykład? Samochód elektryczny. Czy wiecie, że właśnie takie idealne rozwiązanie problemu, powoduje więcej zanieczyszczeń naszej atmosfery niż samochód na benzynę? A taka jest właśnie smutna prawda. Jest wiele prac naukowców udowadniajacych to w szczegółach. Do wyprodukowania baterii elektrycznej potrzebne są kobalt, lit, nikiel. Wydobycie ich i produkcja powodują wiele złych wpływów na nasze środowisko. Niedobór wody i toksyczne wycieki litu w Ameryce Łacińskiej, olbrzymie zanieczyszczenia rzek w Rosji przy wydobyciu niklu. Podobnie jak w Chinach i Kongu. A taka bateria wytrzymuje najwiecej 10 lat i trzeba ją zmieniać. Oprócz tego trzeba ją codziennie ładować. A trawa do tego nie wystarczy, tylko prąd elektryczny i znów wracamy do elektrowni, które muszą go wyprodukować.
     Pożary. Wielka tragedia, szczególnie tak jak w Australii, gdzie ginie miliony bezbronnych zwierząt. Niestety, nieważne jak tragiczne są te wydarzenia, nie dajmy się okłamywać. Bo kiedy coś takiego się dzieje, socjaliści natychmiast wykorzystują to jako pomoc w propagowaniu ich tematu na temat globalnego ocieplenia.
Czy nie dziwne było, że w ciągu kilkunastu dni, zaczęła się palić cała Australia?
Rozumię, że gdzieś było bardzo gorąco, sucho i wybuchł pożar , który się szybko przenosił na inne tereny. Ale w Australii wybuchły pożary w wielu, wielu miejscach jednocześnie. No i wreszcie mamy odpowiedź. Przynajmniej częściową. Złapano już powyżej 200-cie osób oskarżonych o podpalanie. Dwadzieścia pięć przypadków natychmiast usatlono jako umyślne podpalenie. Inne są rozpatrywane. A ilu nie złapano. Aż trudno uwierzyć że to tylko przypadek. Tyle wypadków w tym samym czasie. Ja nie bronił bym się przed uwierzeniem, że jest grupa wyjątkowo świrtniętych, którzy zrobili to w celu zwrócenia uwagi na globalne ocieplenie. Ale to już tylko teoria spiskowa, od których się sam bronię.
    Nowe prawo w Nowym Jorku pozwala rodzicom na postawienie x przy zaznaczeniu płci dziecka przy jego urodzeniu. Pozwalają więc sobie na decyzję wybrania płci w późniejszym czasie?????
   Także nowe prawo zmusza miejsca państwowe do stworzenia pomieszczenia dla kobiet, które chcą odciagnąć mleko z piersi. Nie mogą to być toalety. Niedługo każde miejsce będzie miało więcej dodatkowych pokoi niż tych oficjalnych. Kibel dla mężczyzn, dla kobiet, dla obojniaków, do odciągania mleka, dla przewijania dziecka..... i co jeszcze? 

Thursday, January 16, 2020

Zrób to sam

   Niedawno cieszyłem się odpoczynkiem na wakacjach, korzystania ze słońca i plaży a okazało się, że przyniosło to także przykry dodatek. Przechodząc z ciepła w zimne, musiałem złapać zapalenie oskrzeli. Ostatni tydzień torturowany jestem przez kaszel, ból gardła, osłabienie. Nie daje mi to zwolnienia z pracy. To jest Ameryka. Niby mogłem sobie wziąść dni chorobowe, ale musiałbym zrezygnować na przykład z wyjazdu do Polski. Nie mamy tylu dni wolnych co w innych krajach. Wymęczyłem więc te dni w pracy i zaczynam powracać do zdrowia.
     Najgorszy był poprzedni weekend. W sobotę, wcześnie rano odwiozłem Elaine do szkoły i po drodze do domu, postanowiłem wpaść do Home Depot, żeby kupić kilka rzeczy do domu. Przede wszystkim (kto to nazwał kiedyś? nigdy nie zrozumiałem tej nazwy, baterie kuchenne) baterie do kuchni. Moje są cztero częściowe, czyli cztery dziury. Kran, zawór otwierający wodę, prysznic i kran na płynne mydło. 
                                                                     

     Prysznic zacinał się i zamykanie wody też zaczęło źle działać. Już bardzo kaszlący, zacząłem się zastanawiać czy warto to naprawić w ten dzień. Ale co to dla takiego kozaka jak ja. Idiota! A mogłem sobie odpocząć i pomóc zwalczyć chorobę.
    Zamknąłem zimną wodę ale już z ciepłą miałem kłopot. Okazało się że zawór nie trzyma i zaczęło mi zalewć szafki. Musiałem zamknąć wodę w całym domu. 
    Przy odkręcaniu pierwszej części, musiałem wyrwać starą rurkę, bo nie dało się odkręcić. I tutaj zrobiłem pomyłkę. Nie było już odwrotu. Trzeba wymienić albo nie ma wody w domu. Wszystkie nakrętki, połączenia były zardzewiałe i nie dało się odkręcić. Powodem był oczywiście dostęp. Tam wewnątrz malutkiej szafki, trudni mi było zmieścić się a co dopiero operować narzędziami.
                                                               

 Pierwsza godzina to przeróżne próby narzędzi, metod. Nic nie działa. Zaczynam przeklinać i płakać bo czułem się strasznie. Wtedy odpadła mi rurka od zmywarki do naczyń, podłączona do rury ściekowej. Też przerdzewiała. Może to szczęście, bo mogła odpaść przy jej używaniu i zalało by kuchnię. Ale akurat dzisiaj!!! Teraz muszę też to naprawić a nie wiem czy mam odpowiednie części.
     Po dwóch godzinach postanowiłem zostać rzeźnikiem. Pociąć wszystko na drobne kawałki w obojętnie jaki sposób. Na szczęście mam masę różnych narzędzi. Po następnych 30 minutach w kuchni leżały kawałki metali, plastyku. Wreszcie wszystko zdjęte. Oprócz tylko delikatnej wzmianki od żony, że zaświniłem jej kuchnię! Bo kurz był wszędzie wokół. Obolały, zacisnąłem zęby i dorzuciłem tylko, że to nie ona będzie sprzątać.
     Teraz poszło dużo sprawniej i wszystko znalazło się na swoim miejscu. Ponieważ jestem zawsze przygotowany na niespodzianki, znalazłem także odpowiednią zapasową rurkę i zmywarka też została podłączona. 
    Ale jak coś kończyć to kończyć. Wymieniłem też dwa wysuwane kosze pod zlewem, bo stare już kiepsko się wyciągały. Wysprzątałem kuchnię, podłogę szafki wyłożyłem drewnopodobnym plastykiem. 
                                                             
    Obolały od niewygody. Leżałem te kilka godzin na kantach podłogi szafki. Chory i kaszlący ale szczęśliwy, że mogę odpocząć. Do chwili spojrzenia na zegarek. Kurwa! Za pół godziny muszę jechać po Elaine. 
    Teraz nie dziwcie się jak inni wolą dzwonić po mechaników, hydraulików, elektryków. Ale ja za często ogladałem Adama Słodowego “Zrób to sam“ i tak mi już zostało.
 

Wednesday, January 8, 2020

Generał Qassem Soleimani

    Kilka dni temu zabity został Qassem Soleimani, irański generał odpowiedzialny za rozprzestrzenianie wpływów szyickich na Bliskim Wschodzie i kierowanie zastępczymi siłami terrorystycznymi Teheranu. Potwierdzone zostało, że rozkaz został wydany przez naszego Prezydenta.
62-letni Soleimani zginął w nalocie w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie wraz z Abu Mahdi al Muhandis, szefem wspieranych przez Iran sił ludowych. Generał był nazywany „dowódcą cieni” Teheranu. Za jego czasów, jako szefa sił oddziału Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej  Quds, odpowiedzialnego za prowadzenie operacji specjalnych poza terytorium Iranu.
   Nie będę rozpisywał się nad tym kim on był, bo to można znaleźć na internecie. Powiem tylko że był odpowiedzialny za śmierć setek Amerykanów i tysiący mieszkańców pobliskich krajów. Nie był tym bezpośrednim mordercą, ale wspierał i organizował organizacje terrorystyczne. Dodam tylko, że był na czole listy terrostystów wydaną nie tylko przez Stany Zjednoczone ale także kraje Europejskie.
    Zaraz po tej dla mnie wspaniałej wiadomości pojawiły się protesty. Zabawne. Nie protestowała Rosja, która to zawsze robi, nie zrobiły tego inne kraje. Tylko wspólni przyjaciele. Iran i demokraci z USA. Czy to nie jest już pewien rodzaj zdrady? Krzyczą, że prezydent nie ma takiego prawa (co oczwiście nie jest prawdą), powinien konsultować się z Kongresem, etc. To byłby cyrk. Tysiące ludzi z różnych krajów pracują nad naszym bezpieczeństwem. Śledzą ruchy terrorystów, układają ich listę, próbują odkryć ich możliwe zagrożenia. Prezydent dostaje wiadomość że mają jednego w danym miejscu i może tam być tylko chwilę a on zwołuje posiedzenie Kongresu, który pojawia się po tygodniu. W tym czasie wszysycy dowiadują się od tych samych demokratów o miejscu terrorysty, który sam to ogląda w telewizji. Potem dyskutują przez trzy dni czy warto i w końcu po dwóch tygodniach zgadzają się. Kurwa, gdzie jest Osama bin Laden? On, złośliwa franca nie czekał w tym miejscu dwa tygodnie tylko schował się ponownie w swojej dziurze.
   Ciekawe, że nie było jednego protestu tych samych “patriotów” w roku 2011, kiedy Prezydent Obama wydał taki sam rozkaz i zginął wtedy znany terrorysta Anwar al-Awlaki. A tutaj był problem. Był on Amerykańskim obywatelem. I jak by się ktoś chciał przyczepić to ten akt był właśnie nielegalny, bo nasza konstytucja chroni obywateli przed takimi aktami. Nie ważne jak winny on jest. Ale po co protestować, jeśli to był bydlak któremu należała się taka śmierć.
    Oczywście teraz, kiedy decyzja została wydana przez Trumpa, to jest wbrew konstytucji. Cokolwiek nie zrobi według nich jest nielegalne. Dziwię się, że nie ogłaszą nowej rezolucji, że nasza ekonomia rozwija się zbyt szybko i pozytywnie. A dawno tak nie było. Musi więc być coś nielegalnego. Napewno Rosja jest z tym związana. Nowa trzyletnia debata. Trump do więzienia!
     Te protesty są oczywiście według ich wieloletniego planu. Codziennie krzyczeć i ogłaszać, że Trump jest złym prezydentem, że jest rasistą, że nie jest patriotą, że jest kryminalistą. Według hitlerowca Goeringa, taka propaganda zawsze daje skutki. Niestety nie u nas. Coraz więcej ludzi (oprócz tych którzy mają ciemne okulary i wosk w uszach) ma dosyć tej nagonki i widzi fałszywość tych oskarżeń.
    Terrorystów trzeba likwidować!!!!   Obama miał okazję wydania podobnego rozkazu na zlikwidowanie Osama bin Laden. Ale nie zdecydował się. Niedługo potem nadszedł 11-ty wrzesień i atak na WTC.  Gdyby mieć szansę zlikwidowania Hitlera w podobny sposób, czy nie warto byłoby to zrobić. A pamiętamy historię, jak wielu dyskutowało i twierdziło że nic się nie stanie. Hitler nic nie zrobi. Jak bardzo się pomylili. Pokonanie terroryzmu jest możliwe tylko przez siłę. Tylko przez zastraszenie tych zwierząt i zagonienie ich do ostatniej dziury w których się schowają, żeby tam zdechli, bo ich odejście nie nazywam śmiercią.
    Teraz jest straszenie przez demokratów. I wielu to akceptuje. Nie dziwić się. Każdy boi się wojny i co może przynieść. To co zrobił Trump to następna wojna! Tylko czekać kiedy. I mam pewność, że wielu tych zdrajców modli się o to, żeby tak się stało. Widzą w tym szanse na pokonanie Trumpa. Czyli powinniśmy robić tak jak Obama. Wysłać następny samolot z miliardami naszych podatków i poprosić Iranczyków o pokój? Co to dało do tego czasu. Dalej wspierają terroryzm, dalej budują bombę atomową, dalej mordują ludzi. Nie może być pokoju z krajem, którego głównymi hasłami jest nienawiśc do naszej zachodnie kultury. Którzy na codzień głoszą, że trzeba nas wymordować. Pozostawić przy życiu tylko wtedy jeśli zgodzimy się na przejście na wiarę muzułmańską i przeprosimy za nasze obecne życie.
    Wczoraj Irańczycy, po dniach odgrażania się rewanżem, wystrzelili dwie rakiety na bazę w Iraku, gdzie stacjonują Amerykańskie jednostki. Demokraci rozpaleni do czerwoności w zachwycie. Widzicie, mówiliśmy! Tylko, że bomby nie zrobiły żadnej szkody i jak donoszą wszystkie (oprócz Irańskich wiadomości i naszych demokratów) agencje, prawdopodobnie były tak skierowane, żeby jej nie zrobić. Musieli coś zrobić, żeby zachować twarz. W wiadomościach Irańskich są oczywiście wzmianki o zabiciu amerykańskich żołnierzy. Tam chyba ktoś robi dobre pieniądze na produkcji amerykańskich flag, bo inaczej skąd by je mieli na ich spalanie?
    Trump zapowiedział, że jeśli nas zaatakują, to odpowiedź będzie natychmiastowa i druzgocząca. Ale na taki Irański atak oczywiście nikt nie zareaguje. Dlatego prawdopodobnie to zrobili. Teraz jest równo. My zabiliśmy generała, oni zaatakowali bazę.
    Musimy sobie zdać sprawę, że dopóki oni istnieją nie będziemy spać spokojnie. Coś może się wydarzyć dzisiaj lub za rok. Oni mają cierpliwość. Prawda, że podobne wypadki mogą coś przyspieszyć. Ale możliwe, że wielu może się przestraszyć. Nikt tam nie jest bezpieczny. A wiadomo, jeśli ktoś jest nerwowy, przestraszony, to robi pomyłki i nasze agencje, specjaliści, mogą takie akcje odkryć i wyeliminować. W czasach Obamy ISIS, rozbudowała się do dużego kraju. Posiadali szyby naftowe, zarabiali miliardy na jej sprzedaży. Teraz zepchnięta jest w miejsca gdzie muszą się ukrywać. I nie zrobili tego przez dostawanie od nas pieniędzy tylko przez siłę wielu krajów.
     Nie mam żadnych uczuć dla tych, którzy wspierają lub prowadzą akty terrorystyczne. Zabicie terroryty powinno być sukcesem a nie powodem do atakowania politycznych przeciwników.