Monday, July 29, 2019

Problem rasizmu.

      Dotknę dzisiaj tematu, który jest przez jednych wykorzystywany do niszczenia przeciwnika a przez innych unikany z obawy że tylko wzmianka o nim może spowodować posądzenie go o właśnie rasizm. 
   Po pierwsze definicja. Tak naprawdę nie ma takiej. Są różne i te dawniejsze różnią się od nowych. Ale można powiedzieć, że rasizm to zespół poglądów przyjmujących wyższość jednych ras nad innymi. Prztrwanie tych “wyższych” ras staje się wartością nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad rasami niższymi. 
     Czyli prawdziwy biały rasista, nie przyjmie do pracy np. czarnego (każdego) bo woli białych.  Czarni pobiją Chińczyka, tylko dlatego że jest Chińczykiem i przechodził obok. Nikt z nich nie określał, czy szukał kim są Ci ludzie, tylko automatycznie zaliczał ich do znienawidzonej rasy.
    Ostatnio jednak, słowo to wykorzystywane jest w celu walki z przeciwnikami. A ponieważ jest to delikatny temat, więc ma podwójną siłę niszczenia. Mieszane są tu definicje takie jak rasizm, krytycyzm czy po prostu zwykła opinia. Uprzedzenie do kogoś może być w wielu wypadkach rasizmem ale wcale nie musi. Niektórzy uważają, że rasizmem jest uprzedzenie, którego podstawą jest rasa i przekonanie o gorszej naturze do niej przynależnych. Czy to musi być prawdą. Nie zgadzam się.
     Jeżeli napiszę, że Polacy, czy Rosjanie lubią sobie wypić i wielu jest alkocholikami to jest rasizm? Jeśli w innym kraju przyjmuję do pracy jednego z nich i sprawdzam czy nie jest właśnie jednym z nich to jest podejście rasistowskie? Czy po prostu ostrożność i zabezpiecznie sie przed kłopotem. A może to po prostu wynika z faktu, że przez dziesiątki lat, narody te zmieniane zostawały przez komunizm w takich jakich są teraz. Czyli jakieś cechy mogą być grupowe, narodowe, co w definicjach jest automatycznie określane jako rasistowskie.
     Jeśli się nie lubi kogoś przez jakąś cechę, nie oznacza to, że ceni się ich przez inną. Ja nie lubię Chińczyków przez ich zachowanie w restauracjach, przy jedzeniu. Głośno siorbią, dłubią w nosie. I to nie jest coś co mi przekazano, to jest to co ja obserwuję na codzień. To jak wypowiem się na ten temat to muszę być rasistą. Jak powiem że orientalni źle jeżdżą samochodami to też musi być rasizm, bo przypisuję jakiejś rasie specyficzne cech charakteru.  Zabawne, że jak ktoś powie że orientalni są bardzo mądrzy i lepiej się uczą to już nie jest rasizm. Ale przecież też przypisywane są im charakterystyczne cechy. Natomiast gdybyś się wypowiedział, że jakaś rasa jest kiepska w nauce, czyli głąby to już był by to rasizm. Więc jestem rasistą, bo nie lubię Chińczyków. Tak by mnie określili przeciwnicy. A jest to bzdura. Bo cenię Chińczyków za pracowitość, trzymanie się swojej rasy i wspieranie się nawzajem. Mieszkając obok nich jesteśmy prawie pewni, że będzie czysto i spokojnie. Są także bardzo grzeczni. To samo znalazłbym w Żydach, Meksykanach, Czarnych, Polakach, etc.
     Nieraz w jakiejś kłótni i w chwili  szczytowego gniewu, człowiek wyrzuca z siebie słowa, którymi chce zranić przeciwnika. To jest walka bez broni, ale faktycznie broń ta jest.  Są nią właśnie słowa. I żeby wygrać trzeba użyć jak najlepszej broni. I wtedy walimy: Ty stary głupku! Jesteś tak brzydka, że jak byś leżała na plaży to nawet fala by Cię nie wzięła! Jesteś tak brzydki, że jak Cię matka zostawiła w szkole to dostała karę za zaśmiecanie! Skurczybyku musiałeś urodzić się na autostradzie, bo tam zdarza się najwięcej wypadków. A jak już nie wystarczy tych zwykłych obrażeń to szukamy nowych i wtedy wychodzą Ty Żółtku, Ty czarnuchu. I wypowiadane są w chwilach emocji z zamiarem obrażenia a takie słowa są najszybciej odnalezione. I wiele razy nazywany byłem białym śmieciem, głupim Polakiem etc. Nie uważam że przeciwnicy musieli być faktycznie rasistami. Po prostu chcieli mi przyciąć, dokuczyć.
    Twierdzę więc, że słowo to ostatnio stało się bronią szczególnie polityków, gdyż w świecie który ostatnio tworzymy, polityczna poprawność jest najważniesza. I w momencie złapania kogoś na kontrowersyjnych wypowiedziach jest prawie natychmiastowo skazaniem na śmierć.
     Dochodzi do tego obłudność, bo osoby które takie oskarżenia wypowiadają, często sami mogli być oskarżeni o podobne. Na zakończenie podam przykład. Oczywiście tematem musi być największy rasista ostatnich lat, nasz prezydent. Tutaj widzę uśmiechy na twarzach tych co w to wierzą. Bo im się i tak nic nie wytłumaczy. Konie też wszystko widzą i dlatego zakłada się im takie klapki po bokach i wtedy on widzi to co próbuje pokazać im kierujący wozem. 
     Ostatnio Trump wypowiedział się na temat miasta Baltimore. A w szczególności na temat jednego z polityków tego miasta. On bardzo krytykował sytuację na granicy z Meksykiem i warunki w jakich żyją NIELEGALNI imigranci. Trump odpowiedział, że zamiast zajmować się nielegalnymi, powinien zacząć coś robić w swojej dzielnicy Baltimore, której sytuacja jest jedną z najgorszych w kraju. Holy shit!
Wszystkie liberalne gazety, telewizja natychmiast krzyczą: Rasista! Ten polityk z Baltimore jest czarny i jego dzielnica też. Więc wypowiedź prezydenta musi być oczywiście rasistowska. A prawdą jest, że ta dzielnica jest jedną z najgorszych. 
    I ponownie nie ważne jest, że kilka lat temu przedstawiciel lewicy Bernie Sanders, kandydat na prezydenta, powiedział, że to niesamowite, że mamy takie dzielnice jak w Baltimore, które wyglądają gorzej niż kraje trzeciego świata. CNN i inne media już o tym nie piszą. Bo to nie była wypowiedź rasistowska, to opinia dobrego, porządnego człowieka.
     Uważajmy więc co mówimy. Bo nawet powtórzenie czegoś co wszyscy mówią w Twoim wykonaniu może być przyjęte jako rasistowskie. Jeśli będzie taka potrzeba. 
    

Friday, July 26, 2019

Komputerowe problemy.

      Wczoraj dzień upływał normalnie, spokojnie aż do powrotu do domu. Po obiedzie zasiadłem do komputera i zacząłem przeglądać filmy nagrane w Polsce. I do tego potrzebny mi jest program którego używam do łączenia tych urywków w całość. I tu nieprzyjemna niespodzianka. Zaraz po włączeniu, program znikał z monitora komputera. Tak zwany crash. Coś nie działało, coś się zmieniło, bo jeszcze niedawno wszystko było w porządku. I tu pojawia się wiele problemów. 
    Po pierwsze jestem z generacji komputerowych niemowląt. Powstawały one w czasach, kiedy ja już byłem na studiach. Czyli zacząłem lizać ich powierzchnię, ale tak naprawdę nigdy się dużo nie nauczyłem. Wtedy to uczyliśmy się ich języków programowania. Najpierw MOST. Pisało się proste programy, wybijało się to w postaci dziurek na długiej papierowej tasiemce. Później wkładało się tą taśmę do komputera wielkości dużej szafy. Ta jak w filmach fantastycznych, zaczęła mrugać różnymi światełkami i wypadała odpowiedź. Dwa plus dwa jest cztery!  Ha, ha.
   Szybko to się zmieniało. Później, kiedy wyszły komputery podobne do tych co używamy teraz, nie było kiedy poznać ich tajemnic. Zostałem więc wśród tych, co potrafią je używać ale ze zrozumieniem jak to działa jest już trudniej. 
    Mimo wszystko, coś tam zapamiętałem i nieraz udaje mi się naprawić uszkodzenia, co uważam jest dużym sukcesem. Dla tych co znają się na komputerach, moje działania są śmiesznie łatwe ale dla innych to czarna magia. Więc nie jestem ostatni a to już nie jest źle.
    Najpierw zacząłem włączać starsze wersje tego programu ale wszystkie zachowywały się podobnie. Nie działały. Musiało się więc coś stać w ostatnich dniach i tu jest następny problem.
    Nowoczesne komputery oparte są na jakimś głównym programie, który obsługuje całość. Najwięcej popularne PC, mają program Microsoft Windows. Komputer co jakiś czas wprowadza poprawki i usprawnienia. Tu jest jeden problem. Kiedyś można było to zablokować. Teraz jest to jeśli nie niemożliwe, to bardzo trudne. Ponieważ podłączeni jesteśmy do internetu, komputer robi to sam, bez naszej wiedzy. Ja uważam, że to powinno być nielegalne. Bo zapłaciliśmy za niego i za prawa używania programów i to powinna być moja decyzja czy chcę go mieć lepszego czy nie. Niestety te usprawnienia, powodują nieraz wiele przykrych niespodzianek. Nawet tak poważnych jak uszkodzenie całego komputera. I może się okazać, że po włączeniu nic już nie pokaże się na ekranie. Ale to rzadkość. Więcej problemu jest z poszczególnymi programami tak jak moim do filmów. Przestają one pracować, bo coś zostało zmienione a one bez tego nie potrafią zadziałać. 
     I tutaj zacząłem się pocić próbując znaleźć rozwiązanie problemu. Kasowanie programu, wprowadzenie go jeszcze raz. Wiele innych sposobów i nic!  Tutaj pojawia się następny problem. Ktoś sprzedaje Ci drogi komputer, inny sprzedaje program. I po sprzedaniu mają Cię w dupie!
     Najpierw chcą, żebyś kupił ubezpieczenie na program. Jak nie kupisz to nieraz nie chcą z Tobą rozmawiać. A jaka to moja wina, kiedy bez mojej wiedzy, ktoś decyduje się coś zmienić w komputerze i wszystko przestaje działać. To tak jak byś kupił samochód i jakiegoś poranka wsiadł do niego a tam nie ma kierownicy, bo w nocy przyszedł mechanik i ją zmienił na inny system, którego Ty nie znasz. I nie chce Ci wytłumaczyć jak to działa, bo nie wykupiłeś gwarancji na kierownicę!
    Dzwonię do Microsoft a oni mówią, że to nie ich sprawa, bo to nie ich program. Wchodzę na stronę Sony a tam nie ma możliwości kontaktu telefonicznego a te na email tak skomplikowane, że od początku wiadomo o przyszłym braku odpowiedzi. Tym bardziej, że ja to potrzebuje teraz a nie za miesiąc. I tak wydałeś kupę pieniędzy za coś czego nie masz.
    Nie pozostało mi nic innego, tylko dalej szukania rozwiązania. Po wielu próbach, doszedłem do wniosku, że sam program jest w porządku i musiała nastąpić zmiana w komputerze. Po dalszych poszukiwaniach doszedłem do następnego wnisoku, że to karta gfraficzna. 
    Ja mam dwa monitory podlączone do jednego komputera, co pozwala mi łatwiej pracować. W urządzeniach wyświetlających wyłączyłem więc jeden z nich. Robiąc takie rzeczy, trzeba uważać. Nie znając się dobrze na komputerach, możemy usunąć coś, co nie pozwoli nam już powrócić do orginalnego stanu i wtedy komputer musi iść do fachowca. Ja robię to tylko w takich wypadkach, kiedy wiem że mogę powrócić do orginału.
Tak więc po wyłączeniu karty graficznej, jeden z ekranów się wyłączył a ja spróbowałem ponownie mojego programu i wielki sukces! Działał. Teraz już łatwiej. Wiem że mogę go używać. Ale się nie poddałem. Bo jednak, nie chciałem za każdym razem bawić się w takie wyłączanie, włączanie. Odkryłem więc, że ekran ten niedawno został aktualizowany i coś w nim zmieniono. Postanowiłem wrócic do orginalnej wersji i to też mi się udało. Cud!
Wszystko działa tak jak dawniej.
     Dalej nie mam odpowiedzi od firmy Sony i nie myślę że kiedykolwiek odpiszą. I dalej uważam, że takie działania Microsoft są nielegalne i ktoś kiedyś powinien to zmienić. To jest uszczęśliwianie nas na siłę. 
    A tak już szukając teorii spiskowej. Czy wiadomo co oni tam wprowadzają? Wiele się mówi o tym że firmy mogą i to robią, wprowadzać programy które śledzą nasze poczynania. Oczywiście im wisi kim jesteśmy ale wiedząc że ja coś lubię, sprzedają te wiadomości firmą produkującym ten produkt. I tak naprawdę to nie wiadomo co nas śledzi, kto nas obserwuje albo w jakim celu! 
    Ale dla mnie ważne, że mój Vegas Studio działa.

Thursday, July 25, 2019

Wyspy Karaibskie - Aruba

     Wakacje można wykorzystać do zwiedzania ale dla większości, najważniejszy jest odpoczynek. Miejsc do takiego spędzenia czasu jest ogromna ilość. Ale chyba największym skupiskiem wysp, plaż, atrakcji są Wyspy Karaibskie. Wybór zależy do nas. Każda oferuje piękne plaże ale starają się one na stworzenie dodatkowych atrakcji, bo oczywiście turystyka to najważniejsza forma zarobku dla tych miejsc. 
    Jendą z największych a także najbardziej popularnych jest Aruba. Ma ona jedną wielką zaletę. Znajduje się w miejscu, gdzie burze, sztormy ją omijają. Jak znajdziecie się na pozostałych, zawsze zauważycie połamane palmy, zniszczone miejsca. To efekty huraganów które przeszły przez te wyspy. Po takich kataklizmach, można dostać tańsze bilety ale większość woli te niezniszczone.
    Aruba należy do Holandii. Długa na 32 kilometry i szeroka na 10 kilometrów. Wydaje sie to małe, ale jest jedną z większych. Pogoda jest tam prawie idealna. Sucho, nie ma wilgoci a temperatury wachają się od 20 do 35 stopni przez cały rok. Najmniej deszczy jest od marca do sierpnia a najwięcej od października do stycznia. Ale to nie są ulewy tak jak w Indiach. Reszta należy od naszego szczęścia. Bo oczywiście pogody nie możemy kontrolować. Raz po wylądowaniu na wyspie, taksówkarz powiedział nam że mamy wielkie szczęście, bo deszcz padał przez trzy tygodnie, co tam jest niespotykane. W nasz przylot  przestało padać. A w ostatni dzień ponownie zaczęło lać. Ale możemy mieć pecha i dostać się właśnie w takie deszcze.
     Najważnieszy jest wybór hoteli. Niektórzy wolą mniejsze, prywatne. Inni duże a szczególnie te w których wszystko wliczone jest w koszta wynajęcia pokoju. Czyli jedzenie i napoje. A to jest ważne, bo nie tylko ceny w restauracjach są dość wysokie ale przyjemnie jest leżeć na plaży, kiedy wokół ciebie biegają kelnerzy, donosząc Ci przejnaróżniejsze drinki. I to dla wielu jest najważniejsze. A są naprawdę wspaniałe. Robione na ich orginalnych rumach, likierach.
  
                                                                             

     
    Następnie baseny i miejsca wokól hotelu. Tutaj te główne firmy jak Hilton, Marriot maja przewagę, bo najwięcej kasy i znaleźć możemy przepiękne miejsca do odpoczynku. Ważne jest, że nie są przepełnione (chociaż bardoz dużo ludzi) i można spokojnie znaleźć leżaki i miejsca do odpoczynku. 
                                                                                   
                                                                                 


     Ale najważniejsza to plaża. I ponownie, te duże hotele znajdują się przy tych głównych. Ale nie ma strachu. Cała wyspa to plaże i zawsze znajdziemy piękne miejsca. Ja uwielbiam ich piaski. Są bardzo drobne i przyjemnie się po nich chodzi. Dużo drobniejsce niż polskie. Nie znajdziecie tam bursztynów ale można nazbierać wiele ciekawych muszli. Piaski to jedno ale woda to już raj. Cieplutka, ale nie za gorąca. O niesamowitych kolorach. To zależne od miejsca. Jak nie jestem zwolennikiem pływania w morzach i oceanach (to z powodu smaku soli), to tam moczenie się jest rozkoszą.

                                                                           

    Czyli możemy odpoczywać, korzystając z tych miejsc w swoim hotelu, ale możemy zrobić dużo więcej. Aruba ma wiele takich atrakcji. Jedną z ciekwszych jest podoceaniczy spacer. Ubieramy się w specjalny kombinezon, schodzimy po drabinie na dno i pod jego ciężarem spokojnie spacerujemy. W okolicy umieszcono wiele obiektów, jak na przykład mniejszy samolot, stoły z szampanem żeby uatrakcyjnić tą wyprawę. I wszędzie pływają ich kolorowe ryby i nie tylko. 

                                                                         

     Lubimy też wyprawę konną. Jest to zawsze przyjemniejsze, kiedy poruszamy się po pięknych terenach a tam takie są. 
                                                                       



Nie tylko plaże ale i okolice.  Od pięknych skał, do pustynnych terenów z kaktusami. Jeśli ktoś nie lubi jazdy konnej, to samo można zrobić wynajmując jeepa z napędem na cztery koła, bo inaczej łatwo gdzieś się zakopać.

                                                                         


   Tam odkryć możemy ukryte sztuczne baseny, piękne dzikie plaże i inne ciekawe miejsca.

                                                                         


   Jeśli nikt nigdy nie był w farmie motyli, to też warto zobaczyć. Szcególnie w tropikach, bo kolory i kształty ich zachwycają.

                                                                                   




    Oczywiście wszędzie korzystać można z przeróżnych form sportów wodnych. Są tu jet ski, narty wodne, deski żaglowe, i te ze spadochronem i wiele innych. Na pewno nie będziemy sie nudzić.
                                                                                       


    Ja lubię przyjemne z leniwym i zawsze wybieramy się na wyprawę katamaranem. Spokojne żaglowanie, muzyka karaibska, czy reagge, w ręku szklanka z Rum Punch i dopłynięcie na jakąś bezludną wysepkę o cudownych plażach. 
                                                                               
                                                                           


  Tam też skorzystać można ze snorkeling i pooglądać piękne tropikalne ryby.
                                                                                   
                                                                                           


 Oprócz tego, wyspa ma miasta, w których można znaleźć wiele restauracji, miejsc do zabawy, sklepów. Na wielu mniejszych tego brakuje. 
                                                                         




  A wszystko to razem to prawdziwy raj. Potrzebne tylko szczęście z pogodą i niestety, trochę kasy! 

Tuesday, July 23, 2019

Nowy Nowy Jork

     Wracając z wakacji i przelatując nad Manhattanem, zdałem sobie sprawę, jak bardzo zmienia się nasze miasto. Na codzień oglądamy nowe budowy, powstające budynki ale jak sie to ogląda codziennie to tych zmian się nie zauważa. Dopiero widok z góry szokuje.  Chyba nigdy nie było tyle zmian w tak krótkim czasie. Ponieważ pracuję w branży budownictwa, wiem że jest tyle budów, że nie wystarcza pracowników. Pierwszy raz związki zawodowe poddały się i nie protestują przy zatrudnianiu osób nie należących do ich związków. Po prostu ich nie ma. Wszyscy mają prace.
    Najwięcej efektownych budynków powstaje oczywiście na głównej wyspie, Manhattanie. Kiedyś pisałem, że nie podoba mi się nowy budynek w górnej części wyspy. To wieżowiec mieszkalny, ale o bardzo małej powierzchni fundamentów. Wygląda jak igła, palec. Teraz muszę zmienić zdanie. Powodem jest powstanie wielu podobnych i staje się to już bardzo interesujące, ciekawe.  Na 57-ej ulicy stoi piękny budynek Nordstrom Tower. Jest to drugi najwyższy budynek w naszym mieście a dziesiąty na świecie.
                                                                          

     A niektórzy uważają że najwyższy bo jak o sam budynek ma wysokość 472 metry i jest wyższy od Freedom Tower. Dodając dobudowane anteny jest niższy od sławnej Freedom Tower tylko o jedną stopę.  Góra Manhattanu była zawsze niższa od pozostałych części, ale teraz to się zmienia. Ci co widzieli Nowy Jork, wiedzą jak niesamowite jest to miasto ale chyba niewielu będzie się sprzeczać, że jest to jedno z najpiękniejszych miast na świecie. Tak ostatnio wygląda góra Manhattanu.

                                                                                      




     Dół wyspy jest trudniejszy do przebudowania, bo tutaj od dawna stały wieżowce. Ale po tragedii 11 sierpnia powstały nowe budynki, zastępując te zniszczone. I tutaj więc zmienił się widok. Najważniejsza to Freedom Tower, ale także pozostałe budynki mają swój urok. A jeszcze trochę do zakończenia tych budów. To jest dół Manhattanu.

                                                                                   



   Środek to przede wszystkim Empire State Building i Chrysler Building. Ale to też przeszłość. Nowe miasteczko po zachodniej części zmienia całkowicie charakter wyspy. Chodząc po mieście widać jak znikają mniejsze domy i szykują się na powstanie nowych.
                                                           
                                                                       
                                                                                         


   Ponieważ Manhattan jest bardzo drogi i trudno znaleźć miejsce na nowe konstrukcje, ziemie wokół wyspy stają się coraz atrakcyjniejsze. I wykorzystują to miasta w New Jersey. Położone po drugiej stronie rzeki z widokiem na wyspę a dużo tańszymi działkami, zaczynają też stawiać coraz większe budynki. Trwa to wolniej, bo muszą nastąpić związane z tym usprawnienia. Miasta takie jak Hoboken, Jersey City, Newark to w dużej większości bardzo brudne, zaniedbane i jeszcze niedawno niebezpieczne. Ale powoli zaczyna się to zmieniać. Inwestowane pieniądze poprawiają sytuację i zaczynają przyciągać coraz więcej chętnych.

                                                                              

    Podobnie dzieje się po wschodniej stronie w dzielnicach Queens. Jedną z dzielnic na tym korzystających jest polski Greenpoint. Ale zmienia to charakter tych dzielnic i jest wielu protestujących.
                                                                                      

      Niestety. Nie będą mogli zatrzymać tych zmian na lepsze. Chociaż tereny staną się bardzo drogie, jednak są ładniejsze, czystsze bezpieczniejsze. Tak więc polska dzielnica niedługo stanie się historią. 

                                                                      

Thursday, July 11, 2019

Kobiety i piłka nożna

    Nie każda historia, każde wydarzenie jest takie jak jest przedstawiane przez innych. Jest to tylko ich spojrzenie. I może to być tylko ich opinia lub może to być celowe wypaczanie faktów w celach im znanych. Są więc zwykłe opinie ale także propaganda, oszukiwanie. I zależy to tylko od nas jak chcemy to zobaczyć. Niestety w większości wypadków jest tak jak z jedzeniem. Co pod nas podstawią to zjemy a jeśli jeszcze dobrze zachwalą, przekarzą, że ten sam zestaw jedli królowa Angli, John Travolta, to będzie nam to smakowało. 
     Ostatnio popularna historia to piłka nożna kobiet. W odróżnieniu od innych, ja interesowałem się tym od początków. A różnica jest duża. Kilkanaście lat temu, tak naprawdę był to inny sport. Kobiety dopiero się rozwijały. I sam muszę przyznać, że w większości wypadków, oglądałem to z zaciekawieniem, trochę dla zabawy, bo jakość tych sprotowych zmagań była raczej kiepska. Jedynie Amerykanki, przedstawiały jakiś poziom a reszta świata była bardzo mizerna. Czasy się zmieniły. Coraz więcej krajów zrobiło duże postępy. Teraz jest to już sport o najwyższej jakości i podziwiać można technikę gry, poziom zawodów reprezentowane przez kobiety. Co to ma wspólnego z moim tematem?
      Ponownie czysty sport zamieniany jest w walkę przeciwników politycznych, socjalnych. Po wspaniałym zwycięstwie USA w mistrzostwach świata, 
                                                                          

zaczęła się polityka. Równouprawnienie kobiet. To skandal, że kobiety zarabiają dużo mniej niż mężczyźni. Jak to możliwe, że Ronaldo zarabia miliony a najlepsza kobieta tylko tysiące. A nie są to bardzo małe sumy, bo na przykład Morgan, amerykańska piłkarka zarabia około 1,000,000 dolarów rocznie. Różnice są duże w zapłacie za rozgrywane mecze i tak mężczyźni w Stanach mają płacone od 13,000 do 265,000 za mecz a kobiety od 5,000 do 99,000 dolarów. To trzeba zmienić. Petycje, groźby, listy, przemówienia! Kobiety są równe! Trzeba im płacić tyle co mężczyzną. BZDURA!
      Nie obraźcie się miłe panie, bo ja jestem pełen respektu dla kobiet. I uważam, że kobiety są w wielu zawodach dużo lepsze niż mężczyźni. Także zgadzam się z tym, że w wielu innych są dyskryminowane. I jeśli kobieta dostanie się do miesjca gdzie pracują w większości faceci, to będzie miała bardzo ciężkie życie żeby tam przetrwać, nie mówiąc o promocji. I nie mam odpowiedzi jak to zmienić. Niestety historia kobiet nie jest łatwa i tylko od niedawna, zaczęło się zmieniać na lepsze. Do tej chwili kobieta istaniała jako służba domowa i maszyna do robienia dzieci. 
To jednak nie świadczy, że w KAŻDYM wypadku jesteśmy równi. Zależy to od wielu czynników. Na przykład od naszej fizycznej budowy. I kobieta nigdy nie dorówna mężczyźnie w sile fizycznej. Są zawody, takie jak u mnie robotnik budowlany, kiedy praca polega na jego sile. I zmuszanie nas do zatrudniania kobiet o tej samej płacy jest nielogiczne. Jeszcze nie znalazłem jednej, która by temu podołała. Ale musimy je przyjąć i przeważnie kończy się na znalezieniu czegoś, co nie wymaga siły, czyli machanie flagą. Ale ona ma płacone tyle samo co facet, który cały dzień nosi worki z cementem. Czy to nazywacie równouprawnieniem? Jeżeli tak, to nasza dyskusja tu musiałaby się zakończyć.
     Sport, to całkiem inne zwierze. To jest byznes. Ktoś inwestuje duże pieniądze w prowadzenie zespołów i jeśli uda mu się stworzyć dobrą drużynę, zarabia na tym pieniądze. W tym wypadku nie dużo się to różni od prowadzenia firmy sprzedaży samochodów. I pracownicy, czyli sportowcy, płacone mają tyle na ile są warci. Jeśli ma płacone za mało, to przenosi się do miesjca, gdzie dostanie więcej. A jeśli nie jest najlepszy, to zadowolić się musi tym co ma. Oprócz tego w wielu sportach, zawodnicy zarabiają na reklamach. I nieraz zarobki te są większe  niż te co dostają od swoich klubów. Niestety zależy to od ich talentu, popularności i od..... tego czy są chętni do ich oglądania!
     I wracam do piłki nożnej. Na mecze panów, przychodzi 40,000 do 80,000 kibiców. Zależnie od wielkości stadionów. A w telewizji ogląda je dodatkowo miliony. I dlatego ich płace są tak wysokie. Ja uważam że za wysokie, ale to nie moja sprawa. Na mecze kobiet, w Stanach (myślę, żę w Europie może być gorzej), przychodzi tylko kilka tysięcy. I w większości, mecze nie są transmitowane przez telewizję. Czy myślicie, że jakaś firam zapłaci miliony za reklamę jakiejś piłkarce za reklamę butów, jeśli nikt je nie ogląda? Oczywiście nie, bo nie ma komu to reklamować. A tak naprawdę, to miejcie pretensje do samych siebie. Bo kobiety nie chodzą na mecze. W większości to dalej mężczyźni są kibicami. Kobiety ogólnie są mniej zainteresowane sportem. 
     Ameryka bardzo dba o rozwój tego sportu. Dlatego mamy takie sukcesy. Wiem to nawet z drobniejszych przykładów. Wnuczka mojego kolegi Mariana gra w piłkę nożną i jest w tym dobra. Mowa o dziewczynkach w wiku kilku lat. Ale one już w szkole podstawoej jeżdżą po całym kraju w przeróżnych rozgrywkach. Piłka nożna kobiet to jeden z najbardziej popularnych sportów wśród kobiet w USA. Ale to dopiero początki. I niestety, jeśli popularność wśród kibiców się nie zwiększy to nic z tego równouprawnienia w płacy nie będzie. Więc może zamiast żądania większych płac, zacznijmy żądać od kobiet popierania tego sportu i zaczęcie uczęszczania na wszystkie mecze. Gwarancja pewna. Już widzę stadion wypełniony po brzegi kobietami na meczach swojej drużyny. 
      Czy jest to sprawiedliwe? To już jest inne pytanie. Może nie. Bo jak może być sprawiedliwe kiedy kobieta o wspaniałym talencie nie zarabia dużo a mężczyzna o podobnym pływa w milionach. Ale całe nasze życie nie jest sprawiedliwe. Zależy od wielu czynników. Nie tylko od talentu i ciężkiej pracy. Ale od miejsca zamieszkania, pochodzenia, szczęścia i wielu innych czynników. Ale czy mamy za to płacić miliony inżynierowi (bardzo utalentowany) który zamieszkuje małe miasto i buduje domki jednorodzinne? Bo inny o podobnym talencie, wyrwał się do wielkiego miasta i buduje drapacze chmur? 
    Więc zamiast narzekania, że kobiety powinny zarabiać tyle co mężczyźni w piłce nożnej, zacznijmy się interesować tym sportem na codzień. Kupujmy bilety na mecze, oglądajmy rogrywki kobiet w telewizji. Żądajmy ich transmisji. I nie tylko kiedy one wygrywają mistrzostwa świata! Ale na codzień. Gwarantuję, że wielu którzy tak teraz krzyczą, nie oglądało żadnych meczy kobiet przed tymi rozgrywkami.
     I jeszcze jedno. Nie pomaga kobietom, kiedy mają złych przedstawicieli. A takim jest kapitan zespołu USA. Duża gęba i wiele niepotrzebnych wypowiedzi. Na te kobiet patrzy wiele młodych dziewcząt. To są ich idole. Wczoraj na paradzie w Nowym Jorku Rapinoe wykrzykiwała przez mikrofon na żywo i jedna z jej wypowiedzi na wprost młodych dziewczyn to “New York City, you’re the mother-fucking best!“. Na pewno warta naśladowania. Dzisiaj w radiu, na kilku stacjach słyszałem wypowiedzi wielu ludzi, którzy mają dość tej kobiety i jej wypowiedzi. To na pewno nie pomoże kobietom grającym w piłke nożną. 
                                                                       

     Ja wracam do popierania tego sportu i częstego oglądania ich meczy a Ci co teraz krzyczą o to równouprawnienie prawdobodobnie będą za bardzo tym zajęci, żeby do mnie dołączyć.