Thursday, February 21, 2019

Cyrk w Stanie Virginia

    Coraz częsciej czuję się zagubiony w świecie który nie ma przepisów i zasad, albo ma takie nowe, dziwne . A wychowany byłem tak, żeby się ich trzymać. Wiele z  tych które znałem, było bardzo prostych. Wszystko też sprowadzało się do prostego zakończenia. Zrobiłeś dobrze zostałeś wynagrodzony, pochwalony. Zrobiłeś źle, zostałeś ukarany. Teraz jest inaczej.

      Przyglądam się ostatnio wydarzeniom, które to potwierdzają. W stanie Virginia, ktoś odkrył, że obecny Gubernator, umieścil na swojej stronie albumu z ukończenia szkoły średniej, zdjęcie, na którym stoją biali chłopcy. Jeden z pomalowaną twarzą na czarno a drugi w stroju Ku-Klux-Klan. A stało się to kilkadziesiąt lat temu. Oczywiście nikt już nie patrzy na to, że kiedyś ludzie zachowywali się inaczej, inna była kultura, inne zachowania. Ocenia się teraz wszystko według najnowszych „przepisów i zasad”.

Takie są realia budowane przez socjalistyczne, zboczone społeczeństwo. Bo nie można tego inaczej nazywać. Każda dobra rzecz, naciągnięta do maksymalnych rozmiarów staje się rzeczą bardzo złą. Demokracja jest wspaniała ale kiedy już wszyscy mają głos to jest chaos, anarchia. Karanie za zbrodnie jest słuszne ale obcinanie ręki za skradzenie cukierka przez głupiutkie dziecko jest chore psychicznie. Równouprawnienie to jedyne sprawiedliwe podejście ale kiedy mówi się, że ciężko pracujący musi oddać połowę albo dużo więcej wszystkiego co zarobił temu, który odmawia pracy bo woli odpoczywać, to głupota.

       Tak jest też z tą sprawą Gubernatora. Po pierwsze stało się to bardzo, bardzo dawno temu. Jak długo mamy być odpowiedzialnym za coś co zrobiliśmy w młodości? Kto z nas nie zachował się idiotycznie w młodzieńczych latach. A jeżeli taki ktoś jest, to mu bardzo współczuję, bo jego życie musiało być bardzo żałosne i smutne. A obecnie wyciąga się zdjęcia z tych lat i niszczy człowieka przez takie głupoty. Nie ważne jest też, że przez ostatnie lata był wspaniałym obywatelem i robił wszystko żeby pomagać innym.

     Po drugie pomyślmy o tym oskarżeniu. Muszę też wspomnieć, że nie wiadomo czy to on był na tym zdjęciu. Wygląda na to, że byli to jego koledzy z klasy, ale oskarżający uważają, że dalej jest winny, bo nie powinien takiego zdjęcia umieszczać. Ok. Chłopcy pomalowali twarze na czarno. Coś okropnego. Musi to być rasizm. Innego wytłumaczenia nie ma. A jak ja bym chciał przebrać się za na przykład Martina Luthera Kinga, bo go podziwiam. To też rasizm? Albo za Obamę, czy znanego czarnego aktora? A jeśli nie, to znaczy, że nie mogę się przebrać za nikogo z rasy czarnej? To czy mogę za Chińczyka? Wygląda z tego że nie, bo przecież ktoś może się też obrazić! No to dlaczego na przykład czarny chłopak, może założyć maskę i przebrać się za Busha czy Trumpa? Czyli huśtawka ale tylko z połową deski?  A możemy się zagłębić w temacie. Czy mogę się przebrać za zwierzę? Na przykład widziałem faceta przebranego za krowę. No ale to może się wiązać ze znęcaniem się nad zwierzętami.  

     Dochodzi więc nam bardzo ważny problem. Przed zabawami i wybraniem stroju, trzeba dobrze przemyśleć kogo obrazimy i kto może się do nas przyczepić, sądzić i próbować zniszczyć życie. I lista strojów może stać się bardzo krótka. Pozostanie nam przebrać się za drzewo. A i do tego przyczepić się może miłośnik natury! Trzeba też dodać tutaj dodatkowy czynnik w temacie takich zabaw. To się robi dla jaj! I im wymyślniejszy strój tym więcej zabawy. I nie znaczy to wcale, że człowiek który ubiera jakiś strój robi to z nienawiści. Raz na naszej zabawie jeden z kolegów przebrał się za Żyda a drugi przypadkowo za Hitlerowca (przypadkowo). Najwięcej uciechy miał nasz znajomy, który jest żydowskiego pochodzenia.

       Atmosfera w stanie Virginia staje się coraz trudniejsza. Tutaj też muszę dodać, że oskarżony jest demokratą. I powinienem cieszyć się, że demokraci sami siebie karają. Byłoby to jednak głupie, bo nie wszystko może być łączone z polityką. A niektórzy tak uważają. No więc, oskarżający żądają jego ustapienia. W takim wypadku stanowisko miałby przejąć jego zastępca. Tutaj nie potrzeba nowych wyborów. UUUUpppp.  Zastępca (demokrata) jest w tym samym czasie oskarżony o seksualne molestowanie kobiet. Oczywiście istnieją żądania jego ustąpienia. Co teraz?

W takim wypadku, prawo tego stanu mówi, że władze powinien przejąć Prokurator Generalny (demokrata).  Ha, ha. Też problem. U niego także znaleźli jakieś zdjęcia z przebranymi na czarno. Teraz następny w kolejce jest przewodniczący Kongresu Stanowego. Wszyscy w partii demokratycznej przeszukiwują media w celu znalezienia czegoś, bo ten ostatni jest Republikaninem. I tak powstał cyrk. Bo inaczej tego nie można nazwać. Widzów jest cała arena, bo wszyscy lubują się w takich historiach. Wejście bezpłatne, bo płaci za to społeczeństwo. Głupota i chaos. Wszystko przez zdjęcie zrobione 34 lata temu! Cyrk powinien bawić a ja się temu przyglądam i nie jestem pewien czemu chce mi się płakać?
     
Jeszcze coś dodam. Nasze radosne, wesołe życie powoli zaczyna zmieniać sie w osamotnione, zastraszone. Spójrzmy nawet na tą agresywną część. Kiedyś facet pokłócił się z innym. Szybszy, sprytniejszy dał drugiemu w gębę i sprawa się kończyła. Przegrany zwijał ogon pod nogi i nigdy już o tym nie wspominał. Teraz? Dwóch chce się bić, ale w chwili kiedy jeden z nich przegra, zaczyna grozić policją, sadami. Nawet gdyby był tym co zaczął. 
     Najprzyjemniejsza część młodości to miłości, randki. To wszystko w poszukiwaniu swojej księżniczki. Teraz jest to niemożliwe. Każde takie spotkanie musi być przemyślone. Bo fajna noc, cudowne przeżycia mogą zamienić sie w koszmar. Kiedy po jakimś czasie trzeba będzie iść do sądu, bo okazuje się że dziewczyna podała sprawę o zgwłacenie!
      Uważajmy na słowa które wypowiadamy, sprawdźmy kilkakrotnie to co napiszemy na internecie, żeby nikt nie mógł się do tego przyczepić. Wszystko co robimy, musi być ostrożne, przemyślane, bo ktoś czeka na nasz błąd. Trudno się dziwić, że ludzie zaczynają żyć w izolacji, samotnie. A przecież jeszcze tak niedawno, stało się na Time Square w Nowy Rok. Wszyscy pili szampana, szaleli, strzelano fajerwerki a połowa z nich kończyła takie spotkania na intymnych grach miłosnych. Teraz stoją kilkanaście godzin w jednym miejscu, żeby go nie stracić, nie wolno mieć alkoholu. Ba, nawet parasolek. I wszyscy po tym rozchodzą się do domów pod groźnym okiem policji. 😥😥😥😥


Tuesday, February 19, 2019

Powrót do Bloga

   

    Dużo czasu upłynęło od ostatniego mojego wejścia na tego Bloga. Myślenie, że zbliżając się do emerytury pozbawamy się obowiązków i życie upływa w lenistwie jest błędne. Wydaje mi się, że coraz więcej się komplikuje. Ale jak wszysycy musimy sobie z tym jakoś dawać radę.
      Muszę się przyznać, że w pracy trochę sielankowo i leniwie. Jestem ostatnio w głównym biurze i nie mam dużo obowiązków. Zakończyłem moją ostatnią budowę i nie mają dla mnie nowej. To jest trochę nerwowe, bo nigdy nic nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Pomagam kolegom w przebijaniu nowych prac. Dwie bardzo duże, które prawdopodobnie bym prowadził, jeśli je wygramy. O wynikach przetargu jednej z nich, będziemy wiedzieli w ciągu kilku dnia ta bardzo duża (610 milionów dolarów) za kilka miesięcy.
     Od siedzenia za biurkiem bolą mnie plecy i tyłek. Jedyna dobra rzecz, to przeżyłem tą zimę, nie musząc wychodzić na zewnątrz. 
     Giełda Nowojorska dała nam następne poważne zmartwienie. Akcje spadły bardzo poważnie i straciliśmy przez to wiele naszych oszczędności. Dla tych młodszych to strata, ale mają czas to odrobić. Dla mnie podobnych (zbliżających się do emerytury), to trudne do odrobienia. 
    Żonie też nie bardzo układało się w pracy, ale udało się zmienić na inną firmę. Teraz trzeba liczyć na to, że będzie lepiej. Widać więc wystarczająco spokojną przyszłość, ale cały czas posuwamy się na niestabilnej, kołyszącej się belce.
     Najlepiej, przyglądając się swoim problemom, popatrzeć na innych i zdamy sobie sprawę, że nie jest wcale źle a może i bardzo dobrze. 
    Dzisiaj tylko takie krótkie przypomnienie się. Dodam tylko jeszcze jeden ważny problem. Wiewiórka. Przez długi okres walczyłem z dzięciołem, który robił mi dziury w domu. Nie wiem czy wygrałem, czy się mną znudził ale długo już go nie widziałem. Zabawne, bo pojawił się u moich bliskich znajomych w tym samym miasteczku. Teraz, jako doświadczony, mogę im dawać rady, szczęśliwy, że to nie mój problem.
    Ale jeden wandal zniknął a inny się pojawił. Wiewiórka (a raczej kilka), zniszczyły mi kawałek dachu, pozrywały pokrycie i dostały się do środka. Nie wiem co tam dokładnie robią, bo przebywają w miejscu gdzie nie mogę się dostać, ale muszą mieć codziennie jakieś imprezy. Bo tak to słyszymy siedząc w naszym pokoju wypoczynkowym. Założyłem klatkę, pułapkę i po długim czasie jadna tam dała się złapać. Wywiozłem ją daleko od domu. Ale ta druga jest jakaś cwana. Wyjada mi orzechy tam włożone ale potrafi przechodzić tak, że nie aktywuje tej pułapki. Ma za to bardzo dobre, zdrowe i darmowe pożywienie. Nie mogę tej dziury załatać, bo zrobiły to na brzegu dachu. Nie mam tak wysokiej drabiny i będę chyba musiał kogoś wynająć do tej naprawy. A do tego momentu muszę z nią jakoś współżyć.

Wednesday, December 5, 2018

Życzenia

Dzisiaj wytłumaczenie. Nie pojawiam się często na moim blogu i prawdopodobnie nie będę przez jakiś czas. Nie mam zamiaru tlumaczyć szczegółowo dlaczego. Krótko, to nie mam siły ani energi,
żeby tutaj wchodzić. Ostatnio rodzina nasza walczy z chorobą córki. Kiedy coś
takiego zdarza się w naszym życiu, zdajemy sobie sprawę jak inne rzeczy nie są ważne.

     Chciałbym Wam życzyć Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenie oraz Szczęśliwego Nowego Roku. Przede wszystkim zdrowia, bo bez tego wszystko inne staje się mało ważne.

Wednesday, November 21, 2018

Siła przetrwania

    Jutro Święto Dziękczynienia. Dzień wolny od pracy i przygotowywanie potraw z indyka. W tym roku zastanawialiśmy się czy będziemy go robić. Z powodu choroby Elaine, która nie może nic takiego jeść. Ale postanowiliśmy go zrobić. Może trochę mniejszego niż normalnie. Ale to jutro. 
     Dzisiaj dalej w pracy i w piątek też. Może wezmę wolne. Jeszcze nie wiem.
Ponieważ powinny być to przyjemne dni, dzisiaj relaksowo. Znalazłem ciekawe zdjęcia, które pokazują że jak ludzie kiedyś znikną z naszej planety, to życie przetrwa. Zebrane są tu zdjęcia drzew, które wyrastają w miejscach w których wydawałoby się nie miały by żadnych szans przetrwania. 

Drzewo Życia - Olympic National Park, Washington

 Ruiny Świątyni w Ta Promh  Cambodia


Dziadek zostawił łyżwy na drzewie a fotografia zrobiona przez wnuczka


Znak drogowy i drzewo, które wyrosło w jego środku.


To wydostało się na zewnątrz ruin budynku przez okno.


Rosnące na skale ale wypuściło korzenie przechodzące na ląd, skąd czerpie potrzebne składniki do przeżycia.


I wiele innych




















Tuesday, November 20, 2018

Pożar w Kaliforni i inne tematy

       Nie mogę ominąć tragicznych wiadomości z Kaliforni. Jeżeli chcielibyśmy mieszkać w idealnym klimacie to właśnie jest ten Stan USA. Niestety wiąże się z nim wiele problemów. Nie mówiąc o politycznych, ponieważ jest on całkowicie opanowany przez liberałów i systematycznie niszczony. Ale nie o tym mowa. Idealna pogoda, zawsze ciepło, brak deszczów, nie ma wilgotności. Marzenie. Codziennie piękna, słoneczna pogoda. Najgorszym zagrożeniem jest spodziewane trzęsienie ziemi, ale to może zdarzyć się nie za naszego życia. 
     Ostatnio klęską tam stały się pożary. W tym czasie mamy chyba największy z dodychczasowych. Trwa już wiele tygodni i dalej nie jest pod kontrolą. Spłonęło już powyżej 1000 kilometrów kwadratowych. Ogień zniszczył 10,000 budynków. Liczba śmiertelnych ofiar zbliża się do stu a powyżej tysiąca jest dalej zaginionych.
To jest naprawdę wielka tragedia. Tym razem płoną tereny w bardzo bogatych dzielnicach. Domy potraciło wielu sławnych ludzi, aktorów. Tutaj ogień nie wybiera biednych czy bogatych. 





      Szczególnie wiatry utrudniają jego gaszenie. Były miejsca, gdzie myśleli, że zostanie zatrzymany, bo tereny te przecinała duża autostrada. Wiatr przeniósł jednak ogień na drugą stronę i dalej niszczy wszystko wokół.

     
      O naszej burzy śniegowej pisałem, ale muszę coś dodać. 
Na drugi dzień, było trochę tłumaczenia przez przywodców miasta. A mieli powody, bo historie opowiadane przez ludzi to prawie makabra. Ostatni autobus, który dowiózł dzieci ze szkół do domów dobił o 3:30 rano. Można sobie wyobrazić panikę rodziców. Nie wiedzieli gdzie są ich dzieci, co się z nimi stało. Niektórzy wyjeżdżali samochodami w celu poszukiwania i sami wpadali w olbrzymie korki, skąd nie mogli się wydostać.
      Burmistrz, komunista, wypowiedział się że zrobili wszystko co mieli zrobić. Jedyną rzecz, którą sobie zarzuca że źle zrobił, to że nie powiedział wszystkim dzień wcześniej, żeby nie szli do pracy!
      TO JEST SOCJALIZM. Niektórzy pamietają to z naszego PRL-u. Przecież jak nawet wszyscy nie poszli do pracy (np. po Barbórce, bo na kacu), to żadna różnica. I tak nikt nie pracował. Oni tu też uważają, że możemy sobie nie iść do pracy. Połowa Nowojorczyków pracuje dla miasta, w sektorze państwowym i oni tak właśnie robią. Ale my w prywatnej, czegoś takiego nie mamy. Ktoś musi pracować, żeby płacić podatki, żeby Ci komuniści mogli sobie siedzieć w domu. Czyli mamy odpowiedź. Następnym razem, kiedy będzie jakakolwiek zapowiedź opadu sniegu, burmistrz przekarze nam: Nie idźcie do pracy. I już nie ma problemu z odśnieżaniem.
    Kiedy oskarża się o coś Republikanina, to sprawa się nigdy nie kończy. Nawet bez dowodów, propaganda ciągle powtarza te historie. Kiedy Liberałowie coś zrobią źle, tak jak ten dzień odśnieżania, to prasa napomknie coś na drugi dzień (jeśli napomknie!) a na trzeci już o tym nie słychać i nikt nie jest za to ukarany. Magia!

   Dorzucę jeszcze jedną ciekawą historyjkę. Zawsze ostrzegałem przez rozdawaniem pieniędzy “potrzebującym”. Jeżeli chce się pomóc, to lepiej znaleźć osobę, którą się zna, a takich jest wielu. Wszystko inne to teraz naciąganie i oszustwa. Ludzie odkryli, że internet to cudowna metoda rozprowadzania informacji i wykorzystują to do własnych celów.
      Następny przykład. Pojawiła się historia o kobiecie (z mojego stanu, New Jersey), której zabrakło paliwa w samochodzie. Spotkał ją tam bezdomny, weteran. Ona nie miała ze sobą pieniędzy i on bez proszenia, poszedł na stację benzynową, kupił paliwa za dwadzieścia dolarów (za swoje oszczędności) i powrócił do niej. Wzruszona, podziękowała i od tego dnia ile razy widziała go na ulicy, pomagała w różne sposoby. Prosiła też ludzi, czy mogą coś dla niego zrobić. I tak, wszyscy wzruszeni piękną historią, zaczęli przesyłać datki aż uzbierało się więcej niż 400,000 dolarów! Cudowna historia, tylko!
      Nic takiego się nie stało. Kobieta ze swoim mężem wymyśliła sobie taką historię, wciągnęła w to bezdomnego i razem stworzyli mały teatr.
Dlaczego wpadli? Chciwość. Oni sami oczywiście zaczęli sobie te pieniądze wydawać. Kupili na przykład nowe BMW. Bezdomny też dużo dostał ale uważał, że chce więcej i zgłosił ich na policję. Wygra na tym, bo chociaż historia zmyślona, to pieniądze wysyłane były dla niego. A milutka para, musi mu oddać to co zabrali. A to wszystko dzięki łatwowiernym, którzy chcą pomóc innym. Niestety w większości wypadków, robią z wielu bogatych a sami dalej muszą walczyć ze swoimi kłopotami i nie znajda żadnej pomocy od innych.
     


Saturday, November 17, 2018

Film z zabawy.

Uwierzycie czy nie, ale dalej sprzątam po Halloween Party. Natomiast udało mi się skończyć film z tej zabawy. I na tym dzisiaj koniec. Poniżej ten film.






Friday, November 16, 2018

Burza śnieżna i pworót do domu.

     Powinienem strasznie narzekać. Wczoraj powrót do domu zajął mi 2,5 godziny. Normalnie 20 minut a w korkach 40. Ale jak ja mówię, nie jest źle jeśli jest gorzej u sąsiada. Rano sprawdziłem wszystkich z pracy i podam ich czasy. Wiesiek, który jedzie normalnie 45 minut, wczoraj spędził 7 godzin. Bob jechał 8 godzin. Sam, mój stolarz, który mieszka miasteczko obok mojego, znlazł się w domu 11 godzin po wyjeździe z pracy. I mój kolega Paul, który dojechał o 3:30 rano i pobił rekord, bo ta podróż zajęła mu 12 godzin. 
      Dlaczego? Padał śnieg. A spadło go tylko 15 centymetrów, co u nas nie jest niczym wielkim. Dzisiaj wszyscy tłumaczą, że śnieg spadł dokładnie w szczycie ruchu samochodowego, było tyle samochodów, że pługi nie mogły dojechać, etc. Wymówki i kłamstwa. Od 37 lat jak tu jestem, nigdy czegoś takiego nie było. Przyczyny są proste. Zignorowanie tego opadu śniegu przez miasto.  Czas opadu też oczywiście dodał (szytowe godziny) ale to nie pierwszy raz tak się dzieje. 
    Tą burzę zapowiadali od ostatniej niedzieli i tym razem się nie pomylili. Przed każdym opadem śniegu, sypie się u nas sól na drogach. Po kiedy napada to już za późno. Tym razem nie widziałem jednej ciężarówki ją sypiącą. Zawsze pługi czekają na poboczach i kiedy zacznie padać, natychmiast zaczynają spychać śnieg na pobocza. Tym razem pierwszy pług zobaczyłem około 18-tej. Mówią że nie mogli dojechać bo takie były korki. Kłamstwo. To jak dojechała policja w różne miejsca żeby zamknąć drogi? Bo tak było wszędzie. Zamknięte wyjazdy z autostrad, zamknięte ulice, zablokowane skrzyżowania. Nikt nie kierował ruchem, nikt nie sprzątał. Kompletny chaos. 
     Ja złamałem wszystkie możliwe prawa ruchu. Tylko dlatego dojechałem w tak “krótkim” czasie. Ludzie nie potrafią jeździć w takich warunkach. Trzeba było przejeżdżać ulice po chodnikach, w złym kierunku jazdy etc. 
     Ale miałem także dużo szczęścia. Napierw objechałem samochód, który ześlizgiwał się na spadzistej ulicy. On, i za nim inne zablokowały tą drogę i mój kolega jadący za mną musiał zawrócić. Później wskoczyłem w ostatniej chwili na Most Washingtona. Tam górny poziom był już zamknięty dla ruchu a za mną zamnknęli dolny. Chciałem zjechać na lokalne ulice ale wszystkie zjazdy także zamknięte, więc jechałem w nieznane. Wreszcie udało mi się gdzieś wydostać i później ulicami dobić do domu.
     Jak dojechałem, to problemy się nie skończyły. Wieśka dzwoni z Manhattanu i mówi że zamknęli Bus Terminal. Tysiące ludzi nie wie co robić. Nie ma autobusów do New Jersey. Nie ma taksówek. Chce żebym ją odebrał. Zaczynam się śmiać i tłumaczę, że zajęłoby mi to 4 do 5 godzin. Jest zła, myśli, że ja nie chcę pomóc. Musi sama coś znaleźć. Idzie na Penn Station a tam także chaos. 



    Wreszcie dostaje się na jakiś pociąg, sama nie jest pewna jaki, bo tablice informacyjne nie działały.  Potem bierze jeszcze inny, żeby dojechać bliżej nas i ten zostaje zatrzymany w połowie drogi bo jakiś samochód stanął na przejeździe kolejowym. Wreczcie o 21:30 dowiozłem ją do domu.
     W tym samym czasie Elaine dzwoni zrozpaczona, bo jedzie do lekarza na umówioną wizytę trzy miesiące temu. Siedziała w taksówce 3 godziny i nie zdążyła. Musiała zapłacić karę 250 dolarów i nie chcą jej dać nowego terminu. Najwyżej znów za kilka miesięcy. 
   To był straszny wieczór. Ktoś z miasta powinien zostać ukarany. Ale oczywiście wszyscy demokraci trzymają się kupy i jak zwykle nic się nie stanie. Gdyby tu mogli obwinić Trumpa to już by była stworzona komisja, która żądała by jego usunięcia. 
    Do tego jak czarny humor, dzisiaj skurwesyny ogłosili, że obsługi dróg (czyli też odśnieżanie) kosztują ich bardzo dużo i będą musieli podwyższyć PONOWNIE opłaty za mosty i przejazdy. Tak właśnie zabijane są miasta w których panują demokraci. Żadnej odpowiedzialności. Zwalanie winy na innych i podwyższanie podatków i opłat dla “bogatych”. 

Tuesday, November 13, 2018

Zdjęcia

    Jeszcze nie skończyłem sprzątania po Halloween. Doszła mi dodatkowa robota, bo jak ściągałem zdjęcia, które były przyczepione do ściany taśmą klejącą, w wielu miejscach odeszła także farba. Musiałem więc szpachlować i malować cały pokój. Jedna rzecz skończona to zdjęcia. Chociaż dalej pracuję nad portretami. W tym roku mam ich dużo więcej z prostego powodu, większej frekfencji.
A poniżej wszystkie zdjęcia.

     Dodam trochę o polityce. Jak okazuje się nasze zakłamane socjalistyczne media, wpychają propagandę na każdy temat. Nie tylko nasz krajowy. W poniedziałek, wszedłem na internet i chciałem zobaczyć co działo się w Polsce w rocznicę Niepodległości Polski. Pierwsze artykuły, które się pojawiły, były z najszej najbardziej zakłamanej prasy. New York Times i CNN. Ale wszedłem na te strony i zobaczyłem zdjęcia z pochodu w Warszawie. Pisali o bardzo radykalnym zachowaniu Polaków. Wyglądało z tego, że Wy wszyscy tam to rasiści i ludzie szukający problemów. Trochę się zdziwiłem ale nie miałem czasu dalej przeglądać internetu i na tym skończyłem. Na drugi dzień rozmawiałem z siostrą i okazało się, że taki pochód był ale jako dodatkowy do głównego, spokojnego. W którym Polacy chcieli po prostu uczcić tą rocznicę. Ale o tym nie pisano. Nie pisano także, że w tym drugim pochodzie znalazły się grupy z wielu innych krajów. Czyli to nie tylko Polacy. Widocznie lepiej przedstawić Polaków jako anarchistów i skrajnie prawicowych. Tak budowana jest propaganda “demokratyczna”. Tak przestawiane są wiadomości. I jeśli ktoś czyta tylko te, powoli  zacznie w to wierzyć. To tylko jeden z przykładów jak działa nasza prasa. Nie chce się wierzyć, że był to kiedy kraj, który przewodził światu w wolności i demokracji. Wstyd!

Friday, November 2, 2018

Cudowna magia fotografi

     Nerwy, problemy wypełniają nasze życie. Nieraz trzeba przynajmniej próbować o tym zapomnieć. A można to zrobić na przykład oglądając coś przyjemnego. Ja trafiłem na zdjęcia, które zostały wyróżnione przrez różne konkursy. Nie będę się więc rozpisywał, tylko pozwolę się Wam także zrelaksować, bo większość z nich, jest naprawdę wspaniała.