Tuesday, December 12, 2017

Tym razem bez polityki

  Wracam do przyjemnych rzeczy, bo jak widać, nie daję sobie dobrze rady ze zmianami na świecie. 
Co jakiś czas puszczam ciekawe filmiki oglądane na internecie. Dzisiaj też załączam kilka, które mnie zainteresowały, rozczuliły czy rozśmieszyły.
    Pierwszy to z małą dziewczynką. Wytłumaczę trochę dla tych co nie znają angielskiego. Ogląda ona film rysunkowy o dinozaurach i jeden mały, przewrócił się, czy spadł z czegoś. Tego nie widać na filmie. Mała jest zrozpaczona i tlumaczy mamie że on upadł i jest jej bardzo smutno. Nawet pocieszana przez matkę, już po tym jak dinosaur się pozbierał, nie może poradzić sobie z tą tragedią i uważa, że zwierzątko jest smutne, bo brakuje mu matki i woła do niego żeby jej poszukał. Szkoda, że nie można kupić tej dziewczynki. Wydał bym wszystkie pieniądze!

   Drugi to film animowany zrobiony (ciekawe) nie przez Polaka. Nasza historia i walka o przetrwanie kraju przez tysiąclecie. 


Jak myślisz, że miałeś zły dzień, to obejrzyj tą składankę.


Mądra mysz, głupi kot? Jak byś nie wiedział to samemu byś nie znalazł tej myszki.


Huragan jest to straszna rzecz a czy może być piękny? Może!


Zima jest już z nami. Ale mam nadzieję nigdy nie być w takiej sytuacji.


Moja składanka z Nowego Jorku w czasie Świąt Bożego Narodzenia.

https://www.youtube.com/watch?v=G7mLIif3xyI

Monday, December 11, 2017

Białe na czarnym? Czy czarne na białym!

   W naszych gazetach pojawiły się dwie nowe wiadomości. Przeważnie unikam dyskusji politycznych. Wyrażam swoją opinię, ale jak widzę, że ktoś ma bardzo silną, odwrotną pozycję, to wycofuję się z konfliktu. Tym razem, jeżli ktoś chce ze mną się nie zgodzić, to go obrażę. Cierpliwość się kończy i trzeba jasno powiedzieć, że to się musi skończyć, albo będzie z nami koniec.
    Pierwsza.
Michael Wolfe z Florydy. Dwa lata temu w Sylwestra, włamał się do muzułmańskiego meczetu. Porobił dużo zniszczeń. Maczetą, poniszczył meble, powybijał okna a na koniec zostawił boczek, a wiadomo że muzułmanie nie jedzą wieprzowiny i to jest dla nich obraźliwe. Idiota i nikt nie miał by żadnych pretensji, jeśli sąd uzna go winnym. Ale! Dzisiaj ogłoszono wyrok i facet dostał 15 lat więzienia. Główna przyczyna kary - przestępstwo z nienawiści!!!


    Druga
Brittany Covington z Chicago. Trzeba zaznaczyć, że Brittany jest czarna. W grudniu 2016 roku wraz z siostrą i dwoma kumplami, porwali białego, niedorozwiniętego chłopaka. Później go torturowali. Straszyli nożem i porozcinali jego ubranie, kazali mu pić z toalety, kopano i bito.
Wyzywano od wielbiciela przydenta Trumpa. Kazano powtarzać, że kocha czarnych ludzi. Do tego idioci, nagrywali to na telefonie i puścili to na internet. Łatwo więc było udowodnić ich winę.


Ale w tym kraju, to nie jest przestępstwo z nienawiści. Bo przecież biała rasa jest panująca i ją trzeba nienawidzić a nie te biedne, krzywdzone na codzień jak czarni czy muzułmanie. I do takiego właśnie wnisoku doszedł sąd. Dziewczyna nie zrobiła nic złego, to tylko głupi młodzieńczy wyskok. Nie idzie do więzienia nawet na jeden dzien. Dostaje tylko cztey lata z zawieszeniem. Musi też bez zapłaty trochę popacować dla miasteczka w którym mieszka.
   To nie są pierwsze i ostatnie wypadki takiej sprawiedliwości. Widocznie nie jesteśmy równi, nie  podlegamy pod te same prawa. Mam wiele inych wypadków, gdzie czarni i inne mniejszości, dostają bardzo łagodne kary albo są uniewinniani a nie jest tak łatwo białej rasie. Czarni mają mniejsze wymogi żeby dostać się na studia, dostać pracę (strażacy, ęz zaciśniętą ręką, odmawiać śpiewania naszego hymnu, palić amerykańska flagę. Już nie myślę że to jest tylko przypadek. Myślę, że to jest planowane i kontrolowane.  

Saturday, December 9, 2017

Film z Halloeen 2017

Mamy pierwszy śnieg. Pokryci jsteśmy dość pokaźną warstwą białego puchu. Chociaż mówią, że nie utrzyma się długo. Szkoda że nie na Święta Bożego Narodzenia.


     Także dzisiaj miałem mieć przedświateczną imprezę zorganizowaną przz moich znajomych. Wczoraj pracowałem ciężko nad zakończeniem filmu z przyjęcia Halloween. Chciałem go pokazać na imprezie. Położyłem się do łóżka o drugiej nad ranem. Dzisiaj wstałem żeby skończyc i około południa wszedłem na mój e-mail żeby sprawdzić o której godzinie. Okazało się, że popieprzyłem daty i zabawa była wczoraj. 
   To chyba starość. No ale przynajmniej skończyłem film. Może oni też się więcej ucieszą z niego niż z mojej obecności.
      Poniżej moja praca.


Friday, December 8, 2017

Ciekawostki i humor

    Trochę relaksu. Bez polityki i problemów w pracy. Jak zwykle, przez internet dostaje się od przyjaciół różne informacje, zdjęcia . Większosc jest takich, że nie mogę pokazać na publicznej stronie, chyba że nie miał bym problemu z aresztem za publikowanie pornografi. Ale są też normalne. Pierwsze to zdjęcia z interesujacej restauracji. Nie wiedziałem, że najstarsza w Europie, znajduje się w Polsce we Wrocławiu. Jest to Piwnica Świdnicka a założona została w 1273 roku. Trudno w to uwierzyć, wiedząc, że na przykład w Nowym Jorku 90 procent restauracji wytrzymuje tylko 10 lat. Jedli tam tacy ludzie jak Fryderyk Chopin i Johann Wolfgang Gothe. Zlokalizowana na głównym rynku Wrocławia. Warto jest więc  ją odwiedzić.



  Doszła mi następna kolekcja zdjęć złapanych w odpowiednim momencie lub miejscu. Bez komentarzy zapraszam do obejrzenia.

























I troche humoru

1.- Twój mąż pamięta datę waszego ślubu?
- Na szczęście nie.
- Na szczęście?!
- Wspominam mu o rocznicy kilka razy do roku i zawsze dostanę coś fajnego!
 
2.- Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę?
- A co ona winna???
 
3.  Kochanie, co chciałabyś na urodziny?
– Rozwód!
– Nie planowałem wydawać aż tyle…
 
4. Sędzia na rozprawie rozwodowej:
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie.
 
5. Winę za rozwód ponoszą zawsze obydwie strony... żona i teściowa.
 
6. Fryzjer do klienta:
- Ostatnimi czasy stracił pan dużo włosów, trzeba by coś z tym zrobić...
- Już zrobiłem, wniosłem o rozwód.
 
7. - Słuchaj, zdecydowałem: musimy się rozstać!
- Znalazłeś sobie lepszą?!
- Lepszą może nie, ale tańszą.
 
8. Małżeństwo jest główną przyczyną rozwodów
 
9. Fotograf podczas robienia zdjęć ślubnych:
- A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary – Panny Młodej z Mamusią.
 
10. Noc poślubna:
- Kochanie dużo było ich przede mną?
Mija godzina, ona milczy
- Kochanie gniewasz się na mnie?
- Cicho liczę...
 
11. Po nocy poślubnej żona mówi:
- Wiesz... Jesteś kiepskim kochankiem.
Na to oburzony mąż:
- Skąd możesz to wiedzieć? Po trzydziestu sekundach?!
 
12. Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
- Watykańska ruletka...
 





Tuesday, December 5, 2017

Choinki

     Trochę relaksu w pracy ( nie, to nie znaczy, że się obijam, jednak po tym co robiliśmy przez ostatnie tygodnie to obecnie jest odpoczynek) ale w domu mniej. Przygotowania na święta.
      Już poprzednio udekorowałem zewnątrz domu. Teraz pozostało wnętrze. Na dole w pokoju z kominkiem, udekorowałem choinkę w kolorze bordowym. Tutaj rozdajemy sobie prezenty i spędzamy wieczór po kolacji wigilijnej.


    W pokoju obok, stanęła świąteczna wioska. Tym razem ustawiłem wszystko na śniegu. Zrobiony oczywiście z waty. 

   I na górze,  choinka w kolorze złotym. Ta towarzyszy nam na codzień i obok niej sporzywamy kolację wigilijną i pierwsze
święto.


     Czyli najważniejsze zrobione. Ale u mnie to nie koniec. Jest jeszcze wiele drobniejszych dekoracji, których nie zdżyłem jeszcze skończyć. W sobotę idziemy na zabawę świąteczną zorganizowaną w jednej z tutejszych restauracji przez naszych przyjaciół. To jest jedyna impreza, bo odmówiłem pójścia na zabawę z mojej firmy. Nie mam zamiaru widzieć się z moim szefem i składać mu życzeń świątecznych i noworocznych. Były by nieszczere.
      I jeszcze jedna decyzja. Na Nowy Rok postanowiliśmy opuścić Nowy Jork. Najpierw był plan pojechać na narty. Okazało się, że ludzie powariowali. Nawet taki sobie hotel kosztuje 850 dolarów na dobę. Chyba żeby godzine od góry i codziennie dojeżdżać a to nie ma sensu. Szybka decyzja i jedziemy na kilka dni do Meksyku. Pełny relaks i mam nadzieję słońce.
    Elaine natomiast, pojedzie w tym samym czasie na Jamajkę ze swoim chłopakiem.

Friday, December 1, 2017

Północna Korea

Przede wszystkim, dziękuję Wam za miłe słowa wspierające mój wysiłek w zakończeniu budowy sukcesem. 
      Dzisiaj o wiadomościach, które mnie trochę przerażają. Ale jak zwykle, usuwane są w kąt. W gazetach, każdego dnia, dziesięć stron poświęconych jest oskarżeniom o seksualne molestowanie. W dalszym ciągu, pojawiają się nowe sprawy. Natomiast, gdzieś w połowie gazety, mały artykuł o wyczynach Północnej Korei. To nie są już jednak nic nie znaczące wiadomości.
      Trudno jest mnie przestraszyć sytuacjami na międzynarodowej arenie. Zawsze uważam, że są to zabawy potęg światowych w straszeniu się i odczytywaniu reakcji przeciwnika. Tutaj jest trochę inaczej.
     Gdyby to była tylko Korea, nawet bym o tym nie wspominał. W najgorszej sytuacji, doszło by do potężnego lania ze strony Ameryki i krzyków innych krajów o militarnej ekspansji USA.
Za Koreą stoją jednak Chiny. Im też nie zależy na tym kraju. Im nie zależy na żadnym kraju, jeśli nie dotyczy to jakoś Chin. Uważam jednak, że to co się tam dzieje bardzo im odpowiada.  Ameryka od czasu przejęcia władzy przez Trumpa, próbuje oduzależnić się od ekonomicznej kontroli Chin. Przez dziesiątki lat, budowalismy tą Żółtą potęgę. Zadowoleni, że produkują oni wszystkie wyroby bo niesamowicie niskich cenach, co ułatwia nam tutaj życie, pozwalaliśmy na ustanowienie idiotychnych praw regulujących nasze rynki. My płacimy podatki, oni nie. Oni mogą sprzedawać produkty na naszym rynku a my nie. I tak dalej. Oprócz tego, Chiny nie muszą mieć już szpiegów i wykradać nowoczesną technologię z krajów zachodnich. My im dostarczamy plany i same produkty do ich labolatoriów. Trochę studiowania, trochę improwizacji i mają swoje produkty. Teraz kiedy chcemy wszystko odwrócić, nie mogą sobie na to pozwolić. Dlatego sytuacja w Korei jest im na rękę. Boimy się zadrzeć z tym dorosłym niemowlakiem z Korei, bo Chiny nas nie popierają. A konfliktu z Chińczykami nie chcemy. 
      Oprócz tego amerykańska polityka doprowadziła to zbudowania Koreańskiej potęgi militarnej. Clinton podarował im miliardy dolarów. Myślał, że w ten sposób będzie ich mógł kupić ale od początku było to idiotyczne posunięcie. Bush, też nic nie zrobił w kierunku kontorlowania tego kraju. Teraz jest już za późno. Mają nuklearną broń, mają potężene rakiety i to coraz lepsze. Coraz bliżej jest do dnia, którego nikt z nas nie chce zobaczyć.
     Po pierwsze Kim Jong-nu, jest chorym psychicznie zwierzęciem. Tak jak był Hitler. A tacy ludzie są nieobliczalni. To co się dzieje w tym kraju to historie mrożące krew w żyłach. Mało wiadomości przechodzi do nas z zabarykadowanego kraju ale te co dochodzą są po prostu horrorem. Ludzie mordowani są za to że się nie uśmiechali lub nie płakali. Nikt nie wierzy w to, że on mógłby wygrać wojnę. Ale wojna, którą by wywołał, zniszczyć może cały świat. Nawet nie militarnie ale na pewno wywołał by ekonomiczny chaos. Wygląda na to, że on uważa inaczej i to jest przerażające.
     Po drugie. Co jakiś czas, testowane są przez nich nowe bronie, rakiety. I jak jeszcze niedawno, prasa nabijała się z niego, że rakiety po wystrzeleniu spadały do oceanu, teraz każdy następny jest sukcesem.
Są to potężne rakiety. Ostatni test przeprowadzony kilka dni temu, pokazał nam rakiety, które mogą dolecieć do każdego zakątka Ameryki. 
     Dalej nie obawiam się, że może on spowodować duże znisczenia w naszym kraju. Gwarantuję, że oczy amerykańskiej armii, dobrze obserwują jego poczynania. Jest to taka odległość, że zdążyliby te wszystkie rakiety zestrzelić. Także gdyby coś takiego zrobił, to my prawdopodobnie, zniszczylibyśmy ten kraj do wyglądu z czasów prehistorycznych. Ale to nie jest główne zagrożenie. Co zrobią Chiny? Jaka reakcja Rosji? Zastanawiam się nawet nad reakcją Europy, bo ostatnio socjalistyczne podejście całego zachodu jest trochę zastanawiające. Czyli co?
     Brak reakcji to wygrana Korei i dalsze ataki. Mała reakcja z konwencjonalną bronią, to też ich wygrana i kontynuacja wojny. Poważna reakcja to możliwa wojna światowa i nasz koniec.
     Nadzieja w tym, że Chiny jednak nie pozwolą na coś takiego i przyłączą się do nas w próbie kontroli tego idioty. Im też zależy na pokoju i dalszego rozwoju Chin. A nie mogą narzekać, że im coś nie wychodzi. A my możemy tylko obserwować i tak jak przed drugą wojną światową, powtarzać sobie.  To jest bzdura. Przecież Hitler (teraz Kim) nie może zaatakować całego świata. Przecież my jesteśmy silniejsi. My jesteśmy zjednoczeni. 

Thursday, November 30, 2017

Termin dotrzymany!

      Dotrzymałem terminu. Autostrada ma trzy linie w każdym kierunku.

      Moim problemem jest to, że wszystko co trzeba będzie wykonać do zakończenia robót, znajdować będzie się w bardzo małych miejscach. Tak jak na zdjęciu widać, między barierami. Tam nawet nie można wjechać samochodem. Ale to już problem na przyszłe dni.
      Ludzie z miasta nie mogą przestać dziękować. Ten który prowadzi tą budowę, przyznaje się, że to bardzo pomoże mu w jego karierze.
      Smutne jest tylko to, że jedyni ludzie, którzy nie zwrócili na to uwagi, to moi szefowie. Ten z kórym mam problemy, w ogóle nie odpowiada i nie widziałem go od kilku tygodni. Nie ma jednego słowa podziękowania dla moich ludzi, którzy włożyli wiele wysiłku, żeby dokonać tego cudu i skończyć tą część budowy w tak krótkim czasie. Trzy miesięczna praca, zrobiona w trzy tygodnie!
    Ale wisi mi to. My wiemy, że zrobiliśmy wielką robotę i satysfakcja zostaje nasza. On prawdobodobnie jest zły, że mi się udało!
    

Monday, November 27, 2017

Przygotowania do Świąt

Zostało trzy dni do wygrania walki z czasem na mojej budowie. Jeszcze nie jestem pewien czy się uda. Mało więc czasu na inne rzeczy, w tym wchodzenie na mój blog. Niektóre sprawy jednak, muszą być załatwione, jak na przykład dekoracje na Święta Bożego Narodzenia. Między pracą zawodową, udało mi się udekorować nasz dom na zewnątrz. Zostało mi kilka drobiazgów ale nie jestem pewien czy zdążę dodać. Na razie tak to wygląda. No a teraz wracam do pracy! Kliknij na zdjęcie, żeby zobaczyć filmik


   No a teraz wracam do pracy!

Friday, November 24, 2017

Po Thanksgiving

No i już po pierwszym święcie. Ale co to za dzień, kiedy przygotowuje się do niego kilka dni, gotuje się cały dzień, je się w pół godziny, pada się na kanapę przejedzony i zmęczony a na drugi dzień trzeba iść do pracy?!
      Nie robiłem żadnych zdjęć, bo indyk wyglądał tak jak jego kuzyn z przed roku. Wczoraj też potwierdziłem swoją teorię o ich przyrządzaniu. Kupiłem tym razem świeżego indyka i do tego organicznie chodowanego. Zrobiłem to też kilka lat temu. Ten tańszy, zamrożony na kość (trzeba go rozmrażać dzień wcześniej), jest smaczniejszy. Przede wszystkim zawsze wychodzi dużo delikatniejszy. Rozpływa się w ustach. A te świeże, chociaż bardzo smaczne, nigdy tak dobrze nie wychodzą. Może to przez dodawanie jakiejś chemii kiedy go zamrażają, a może przez to że jest starszy i zamrażany, rozmrażany? Nie mam pojęcia, ale zawsze wychodzi lepiej. Pamiętam jak babcia wieszała zająca na zewnątrz, żeby skruszał. Wisiał tam kilka dni. Może coś podobnego?
     Jedzenia mamy na kilka dni, ale nie przeszkadza nam to bo mamy indyka tylko raz w roku i wszystko to bardzo lubimy.
     W pracy mam problemy. Zosatło mi 6 dni do otwarcia drogi. Dzisiaj mam wylać ten specjalny beton. Do tego, przez 24 godziny przed tą operacją, trzeba spryskiwać wodą miejsca gdzie ma on być wylany. Przyszliśmy do pracy a formy i wszystko inne pokryte są lodem. Walczymy z tym, próbując ten lód usunąć, ale każda stracona godzina to tragedia. Musimy pracować w sobotę i niedzielę. Zobaczymy!
    Smutki, więc na rozweselenie, trochę humoru.


Mechanik wymieniał cylinder w Harleyu, kiedy spostrzegł w warsztacie znanego - kardiochirurga, który czekał na kierownika. Mechanik krzyknął:  
- Hej, panie doktorze, chce pan na to spojrzeć?  
-Kardiolog, nieco zaskoczony, podszedł do mechanika.  
-Ten wyprostował się, wytarł ręce w szmatę i rzekł:  
- Panie doktorze, niech pan spojrzy na ten silnik. Otwieram jego serce, wyjmuję  zastawki, naprawiam każda usterkę, potem wkładam je z powrotem, a kiedy skończę,  wszystko działa jak nowe.  Dlaczego więc ja zarabiam 20 tys. rocznie, a pan 200 tys., skoro w zasadzie wykonujemy tę samą robotę?  
-Kardiolog  uśmiechnął się, nachylił i odrzekł:  
- Niech pan spróbuje zrobić to, kiedy silnik pracuje.  
----------------------------- ----------  
-Wrócił zmarznięty Czukcza z tundry:  
- Czaj gorący? - pyta żonę.  
- Gorący - potwierdziła żona.  
-Czukcza nalał stakanczik czaju, a tu czaj zimny! - BĘC! Żonę czajnikiem przez łeb!  
- Dobrze, że nie był gorący - pomyślała żona.  
----------------------------- ------------  
-Niektórzy mężczyźni to szowinistyczne świnie!  
-Ciągle powtarzają, że miejsce kobiety jest w kuchni.  
-A ja się pytam: a kto ma resztę domu posprzątać?!  
----------------------------- -----------  
- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...  
- Na wieczorach kawalerskich zawsze jakieś dziwki są!  
- Nie, mylisz się, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wstęp wzbroniony...  
- Nie kłam! Myślisz, że ja na wieczorach kawalerskich nie bywałam, czy co?  
----------------------------- ------------  
- Zawód ojca?  
- Ojciec nie żyje.  
- Ale kim był?  
- Gruźlikiem.  
- Ale co robił?!!  
- Kaszlał.  
- Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje.  
- No to przecież mówię, że nie żyje...  
----------------------------- ---------------  
Pacjent u stomatologa:  
- Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił!  
Na to lekarz:  
- A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?!  
----------------------------- ---------------  
 Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie.  
Ten przez swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie.  
W końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:  
- Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje!  
Fryzjer przytakuje:  
- Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka porowata...  
----------------------------- ---------------------  
Dzwoni telefon na komendzie:  
- Ratunku! Tu matka przełożona od Urszulanek! W naszym klasztorze zdarzył się gwałt!  
- Rety, a kto został zgwałcony?!  
- Listonosz...