Pewnego dnia przyszła koperta wysłana przez astronautę Scotta Carpentera. Scott podpisał się na moim liście i wysłał go z powrotem na mój adres. Jest to ważna pamiątka, gdyż jest on jedynym który się zachował i dlatego pamiętam co tam napisałem.
Kiedy wyjeżdżałem do ameryki, zostawiłem całą kolekcję w polsce. Po wielu latach, przypomniało mi się o niej i prosiłem mamę o znalezienie tego albumu i przesłanie mi go. Niestety nikt nie mógł go znalezć. Myslałem więc że juz nigdy mojego zbioru nie zobaczę. Myliłem sie jednak. Po kilku latach, mama porzadkując strych, odnalazła zgubę. Tak więc album powrócił do mnie. Przez następne lata udało mi się trochę go powiększyć. Poniżej można zobaczyć całość. Te które zdobyłem w dziecinstwie i pozostałe z ostatnich lat.





























