Friday, June 7, 2019

Utah - kontynuacja


     Zacznę od tego, że dla tych co lubią podróżować, okolice te są bardzo atrakcyjne nie tylko pod względem piękna, ale także dość dostępne ze względu na ceny. Najdroższa część to oczywiście lot samolotem do Utah. Najlepiej jest lecieć do Las Vegas. Tam można zatrzymać się na noc i skorzystać z atrakcji tego miasta. Wynajęcie samochodu w tym stanie jest tańsze niż w Polsce. Dobre auto można dostać za około 200 plus dolarów za tydzień. A potem zatrzymywać się w hotelach w których ceny też są niskie. Przeciętnie na dwie osoby znaleźć można pokoje w okolicy 50 do 70 dolarów za noc. Czyli 7 dni to 350 dolarów. Potem tylko posiłki. Też można przeżyć taniej, jeśli nie będziemy udawać się do drogich restauracji. Czyli na tydzień na dwie osoby można zmieścić w 1000 dolarów. To na Stany Zjednoczone nie są wysokie ceny. A satysfakcja z wakacji, na pewno gwarantowana. Oczywiście wszystko to może kosztować dużo więcej jeśli będzie się chciało wybierać droższe hotele, eleganckie restauracje i luksusowy samochód. Tak jak wszędzie, dodatki są najdroższe. Samochód tani ale będą chcieli sprzedać ubezpieczenie, plus dodatkowe za serwis z dojazdem, za zmiany koła, za pełny bak benzyny i po tym wszystkim ceny się podwoją. Ale to już zależy od nas.
      Jednym z największych parków w tym stanie jest Grand Staircase-Escalante National Monument. Obszar składa się z prawie 2 milionów akrów niewiarygodnych kanionów i naturalnie pięknych widoków. Powiązane szlaki turystyczne mają liczne przystanki, a widoki na dolinę są absolutnie niesamowite. Odwiedzający mogą spacerować po starożytnym i bogatym w skamieliny regionie skalnym, który pozostał w większości dokładnie jak przez ponad 70 milionów lat.
      W rzeczywistości skamieniałości dinozaurów datowane na ponad 75 milionów lat temu znaleziono wokół Pomnika Narodowego Wielkiego Schody-Escalante, zwłaszcza od 2000 r., kiedy to eksploracja archeologiczna znacznie wzrosła w tym obszarze. Najstarsza znaleziona dotąd skamielina dinozaurów została odkryta w pobliżu granicy stanu Arizona.

     Spacerując tam, znaleźć możecie skamieniałości ryb, żółwi, zębów rekinów i dinozaurów osadzonych w skale pod stopami i wokół szlaków. Ale tereny te obfitują też w oznaki starożytnych ludzi, z petroglifami wyrzeźbionymi przez wczesnych ludzi rozrzuconych po wielu formacjach skalnych.
           Zaskoczą Was przeróżne formy skalne. Chyba najdziwniejsze miejsce z powodu właśnie różnorodności. 
                                                                         












     Jedziemy dalej. Położony około godziny drogi od Vernal, Utah, Fantasy Canyon jest domem dla kilku dziwnych formacji skalnych. Gładkie, pofałdowane grzbiety i pętle w Fantasy Canyon wydają się nie tak duże jak niektóre inne pustynne atrakcje w stanie, ale zostały przeniesione prosto z filmu science fiction.
     Formacje są produktem starożytnych rzek i jezior, które pokrywały ten obszar, osadzając warstwy piasku i błota, które utwardzały się w skale, zanim zostały wyrzeźbione w mistyczne kształty.
Zatrzymując się na posiłek i siadając przy jedynym tu stoliku, możesz wyobrazić sobie, że masz sjestę na Marsie.

W tym miejscu radzę wybrać sie tylko samochodem o napędzie na 4 koła. Podróż jest na terenach pustynnych pól i stosunkowo łatwo się tam zgubić, chyba że zwrócisz szczególną uwagę na znaki, które pojawiają się tylko przy wchodzeniu na obszar z UT-45. Reszta to przygoda, ale łatwo tam znaleźć takie których nie szukasz.

                                                                                    





                                                       
    Park Narodowy Arches, znajduje się na wschodzie stanu Utah. Park sąsiaduje z rzeką Kolorado, 6 mil na północ od Moab, Utah. W parku znajduje się ponad 2000 naturalnych łuków z piaskowca, w tym dobrze znany Delicate Arch.
      Leży on nad podziemną warstwą złóż soli, która jest główną przyczyną powstawania łuków, iglic. To słone miejsce ma tysiące metrów grubości. Przez miliony lat złoża soli zostały pokryte gruzami zerodowanych skał.
     Ciężar tej pokrywy spowodował, że złoża soli pod nią upłynniły się i wbiły warstwy skał w kopuły soli. Następnie nastąpił proces usuwania i kształtowania warstw tych skał przez wodę, wiatr, lód. Po latach powstały słynne łuki.
                                                                   
                                                                     




     Na granicy dwóch stanów znajduje sie jezioro stworzone przez człowieka. Lake Powell. Kaniony które tutaj się znajdowały, pokryte są teraz przez wody. Najlepiej jest obejrzeć te tereny z łodzi, bo inaczej trudno dostać się do wielu miejsc. Są tam dostępne domki na łódkach. Możesz wynająć domek na kilka osób lub na kilkadziesiąt.
    Załadowane jedzenie, sprzęt i wypływasz na idealnie gładkie, czyste, błękitne lub szmaragdowe wody jeziora. Codziennie kotwiczysz łódź w innym miejscu i organizujesz wyprawy w cudowny świat natury.

                                                          






   
      Jeden z najbogatszych archeologicznych terenów w Ameryce jest Park Narodowy Mesa Verde, który był domem dla starożytnych ludzi Pueblo przez około 700 lat, od około 550 roku. Ich kultura była wyrafinowana, a styl życia pełen tajemnic i zaskakująco zaawansowanych innowacji, w tym zatopionych salonów, deflektora powietrza do ognia (wczesne zrozumienie potrzeby komina) i pięknie pomalowanej ceramiki. Około 1200 ne odeszli i zostali zdziesiątkowani, gdy wkroczyli do innych kultur, ale pozostawili po sobie relikwie bogatego i skomplikowanego życia. Mesa Verde, która w języku hiszpańskim jest zielonym stołem, jest dziś chronionym parkiem narodowym, ratyfikowanym i utworzonym jako taki w 1906 roku. 
     Park Narodowy Mesa Verde zawiera ponad 5000 stanowisk archeologicznych na ponad 65 kilometrów dróg!



Dodatkowa atrakcja, to możliwość stania w jednej chwili w czterech stanach USA. Tam jest miejsce gdzie spotykają się Arizona, Utah, Colorado i New Mexico. 
                                                              

To nie jest koniec atrakcji ale chyba najważniejsze. Można tam jednak zobaczyć dużo więcej. Jest jeszcze wiele pięknych parków, jak na przykład
Cedar Breaks Park, który przypomina Bryce Park

Dead Horse Point


Paria Canyon


A oprócz tego dodatkowych pojedyńczych miejsc. Na przykład popływać czy ponurkować w prywatnym Homestead Kraterze.


Czy miejsce gdzie spotkały się dwie konkurujące ze sobą firmy, budujące kolej przez Stany Zjednoczone, Golden Spike National Historic Site.


Lub opuszczone miasta “duchy”


A tak naprawdę, to można przystanąć prawie w każdym miejscu i znaleźć coś co Cię zainteresuje!

                                                               

Thursday, June 6, 2019

UTAH



     Powracam do zwiedzania świata. Między najciekawszymi do odwiedzenia krajami nie może zabraknąć Ameryki. Ponieważ jest tu niezliczona ilość atrakcji, muszę to podzielić na pojedyńcze Stany. I zacznę od najciekawszych dla mnie a zarazem chyba najpiękniejszych. Terenów południowej Ameryki. Pierwszy z nich to Utah.
Wyjątkowe formacje skalne, rozległe płaskowyże i wysokie góry. W stanie Utah znajdziesz to wszędzie. Stan ma dwanaście parków narodowych i 41 parków stanowych. W rezultacie około 65 procent Utah składa się z obszarów chronionych. Imponujący procent… 


                                                                         
      Utah jest pełen gór, wąwozów, kanionów i innych specjalnych zjawisk przyrodniczych. Chcesz zobaczyć wszystko z samochodu? Potrzebna jest jedna podróż, która łączy to wszystko. Autostrada 12 jest również nazywana All-American Road. To fantastyczna trasa z Banguitch do Torrey. Przejeżdżasz przez całkowicie odizolowany krajobraz. Oszałamiające kaniony, imponujące doliny, piękne płaskowyże… Wszystko to widać z autostrady 12. Filmik nie jest z drogi 12 ale tak jedzie sie po Utah.

                                


                                                                                             
       Ale zacznijmy naszą podróż od dla mnie chyba najpiękniejszego miejsca. Park Narodowy Bryce Canyon. Ten czerwono-pomarańczowy kanion jest jeszcze bardziej piękny niż Wielki Kanion, który może imponuje wielkością, ale Bryce ma więcej finezji, szczegółów. Łatwo go zwiedzić. Jest jedna droga, która prowadzi przez całość i co kilka kilometrów, zatrzymać sie możesz na dużych, czy mniejszych parkingach. Tam zostawiasz samochód i zaczynasz spacer po zapierających swym pięknem dech terenach. W każdym z tych miejsc, znaleźć można trasy do spacerów krótkich czy wielogodzinnych. Łatwych lub wymagających dobrej sprawności fizycznej. I każde z nich mogłoby być wartym wycieczki tylko dla niego, a jest ich dziesiątki.

     Kanion Bryce nie jest pojedynczym kanionem, ale serią naturalnych amfiteatrów lub misek, wyrzeźbionych na krawędzi wysokiego płaskowyżu. Najbardziej znanym z nich jest amfiteatr Bryce, wypełniony nieregularnie erodowanymi iglicami skał zwanymi hoodoos. Istnieją one na każdym kontynencie, ale tutaj jest największe skupisko występujące w dowolnym miejscu na Ziemi. Być może każdy odwiedzający park spędzi co najmniej trochę czasu, podziwiając cztery główne punkty widokowe,  znajdujące się w pierwszych kilku milach parku: Bryce Point, Inspiration Point, Sunset Point i Sunrise Point. Nie będę przechodził przez każde z tych miejsc osobno, bo jest tego za dużo. Zamieszczę tylko zdjęcia z niektórych z nich.

                                                                        

                                                      Fairyland Canyon

                                                       Fairyland Canyon

                                                        Inspiration Point
                                                          Inspiration Point
                                                         Inspiration Point
                                                          Natural Bridge Point
                                                           Rainbow Point

    W pobliżu Bryce jest następne przepiękne miejsce, Zion Park.
Rzeka Virgin, przepływając przez piaskowiec w drodze do domu, zabierając ze sobą skały i kamyki, poszerzyła i zmieniła tereny na te co teraz określają Zion Park. Intensywność kolorów - żywy rubin skał, czysty szafir nieba, szmaragd trawy - czynią Park Narodowy Zion skarbem Zachodu.
     Pierwszy park narodowy Utah, Zion, oferuje piesze wędrówki, biwakowanie, wędrówki z plecakiem, wspinaczkę i wiele innych atrakcji, dzięki czemu jest popularnym miejscem wypoczynku letniego dla rodzin i poszukiwaczy przygód.
Droga w Zion Canyon ma 6,7 km długości i kończy się w Świątyni Sinawava, której nazwa pochodzi od boga kojota Indian Paiute. Kanion staje się coraz bardziej wąski w pobliżu Świątyni, a szlak wędrowny prowadzi do ujścia Narrows, wąwozu o szerokości zaledwie 7 metrów i wysokości do 610 metrów. Droga Zion Canyon jest obsługiwana przez bezpłatny autobus od początku kwietnia do końca października oraz przez prywatne pojazdy w pozostałe miesiące roku.

     Oprócz głównych parkingów i oznaczonych miejsc, zatrzymać sie można w dowolnym i pospacerować po tych terenach. To było dla mnie ciekawsze niż te główne, wypełnione przez turystów. Tak wygląda ten park.
                                                                









      Chyba najwięcej znanym jest Monument Valley czyli Dolina Pomnikowa. Większość westernów, nakręcana była na tych terenach.
    Różni się bardzo od pozostałych. Wszystkie inne to wąwozy wypłukane prze rzeki a tutaj to płaskie tereny na których Bóg bawił się jak w piaskownicy, stawiając babki, tylko o różnych kształtach. Także stworzone przez przepływające wody, tylko trwało to dłużej i trochę inaczej. Te wystające skały to pozostałości dawnych terenów.

14-kilometrowa droga poprowadzi Cię przez najważniejsze wystające skały o dziwnych nazwach: rękawiczki, trzy siostry, punkt Johna Forda, słup totemu, Yei Bi Chai, ucho wiatru. Wiele terenów w Utah, Arizonie, należy do tamtejszych Indian. Tereny te są więc zagrodzone i niedostępne. Można jednak za opłatą, wynająć jednego z nich i wtedy można dostać sie do wielu niedostępnych dla regularnych turystów. 
    Zdjęcia z miejsc dostępnych dla każdego. 

                                                         









I kilka które można obejrzeć tylko przy pozwoleniu od Indian
Hunt’s Mesa

                                                                           


Mystery Valley

                                                                            

Czy Lower Monument Valley

                                                                       



      Wielkie Jezioro Słone, które graniczy ze stolicą stanu, Salt Lake City, jest słone, ponieważ jego rzeki dopływowe nieustannie transportują niewielkie ilości soli rozpuszczonej z otaczających je skał. Gdy woda dotrze do Wielkiego Jeziora Słonego, odparuje w cieple, pozostawiając za sobą sól. Dodatkowo jezioro nie ma żadnych wylotów, aby wypuścić część słonej wody. Jezioro ma 120 kilometrów długości i 56  szerokości a rozciąga się na wielu płaskich basenach. To wszystko, co pozostało z ostatniego jeziora epoki lodowcowej, Lake Bonneville. Przypomnienia starożytnego jeziora można zobaczyć na tarasach wyrytych na linii brzegowej dawnego jeziora. Zmiany klimatu spowodowały, że starożytne jezioro osiągnęło poziom dzisiejszego Salt Lake. Jezioro jest zbyt słone dla ryb i mogą w nim mieszkać tylko niektóre glony i krewetki solankowe.

                                                                          





    I na zakończenie tej części, Gooseneck Park. Park ten znajduje się w pobliżu południowej części Stanu na wysokości 1400 metrów. Główna atrakcja to widok wąwozów wyciętych przez rzekę San Juan.
     Stworzony miliony lat temu, gdy rzeka wycięła go na głębokość ponad 300 metrów, podczas gdy w tym samym czasie otaczający teren powoli zaczął się podnosić.

    W parku nie ma tras rowerowych ani szlaków turystycznych. Ale widoki w tym jednym miejscu wystarczają na zaspokojenie większości apetytów na piękne widoki.

                                                                 


Wednesday, June 5, 2019

Droga Polonio!

     Dzisiaj widziałem dobry napis na Facebook. 

Droga Polonio! Jeśli głosowałaś na PIS to teraz kurwa wracaj do Polski!!!



Uśmiałem się i zgadzam się z tym nie tylko z powodu PIS ale z całego przesłania. Bo ja mogę głosować tutaj, gdzie mi dobrze i przytulnie a mój głos może zadecydować o tym jak Wy będziecie tam żyli? Trochę egoistyczne a napewno nielogiczne! 
Pomyślcie. Na przykład będzie głosowanie na to żeby poprawić sytuację w Polsce bedzie trzeba zacisnąć pasa i przez następne 10 lat płacić będziecie podwójne podatki i nie wolno mieć podwyżek. Może to byłoby dobrze wytłumaczone i miało podstawy, więc my, POLACY z Ameryki natychmiast byśmy głosowali za tym! Wy dostalibyście w dupę przez 10 lat a ja bym wrócił jak wszystko by już było dobrze! Ha? Może ktoś z Was weźmie sobie coś takiego do serca i zabierze mi prawo głosowania! A odda jak wrócę żeby tam żyć. Myślę, że byłoby to sprawiedliwe. Nie dotyczy to oczywiście takich osób jak żołnierzy służących w innym kraju, czy pracowników kraju wyjeżdżającym na krótki czas. 

Monday, June 3, 2019

Los Angeles i California

     Dezinformacja lub po prostu brak informacji nic się nie zmienia a może nawet pogłębia. Są drobne problemy które rozdmuchiwane przez prasę stają się wielkimi a inne ważne pozostają ukrywane i lekceważone. Gdyby ta prasa chciała się zinteresować problemami nielegalnej imigracji, to byłby dla nich raj, bo jest tego coraz więcej. Ale ten problem zostaje ukrywany, pomijany.
   Dzisiaj znalazłem króciutki artykuł, że sytuacja w Los Angeles staje sie groźna. Los Angeles Times pisze, że miasto staje się nieużytkiem, niebezpiecznym miejscem zawalonym śmieciami, atakowana przez olbrzymie ilości szczurów, wypełnionym nędznymi namiotami.  Piszą, że miasto to staje się olbrzymim pojemnikiem na śmieci. Ulice nie tylko służą do wyrzycania śmieci ale jako toaleta. Przynajmniej u nas jak wyprowadza się psa na ulice, to trzeba po nim zbierać odchody. Tam nikt tego nie robi po tych ludziach.
     Mało robi się w kierunku poprawienia sytuacji. Bo jak, jeśli większość nic o tym nie wie! A ponieważ miasta takie jak Los Angeles, San Franciso są całkowicie demokratyczne to nie ma tam nawet opozycji, która by z tym walczyła. Można by było powiedzieć a dobrze im tak, ale nie rozwiązuje to problemu. A sytuacja się pogarsza, gdyż tłumy dalej przekraczają granicę. 

                                                                                                         


   Powoli będą się więc przesuwać na północ. 
Tak wyglądają niektóre z tych miejsc. Przypomina to bardziej slamsy Brazylii, Afryki niż najpiękniejsze miasta USA.

                                                                                                                         

                                                                                                   Kiedyś plac zabaw dla dzieci 







                                                                                                              Miasta Kaliforni

     Najwięcj bawi mnie obłuda demokratów. I to że ludzie tego nie widzą. Właśnie w tym stanie kilka tygodni temu wydano prawo, że w hotelach nie będzie już można dostawać szamponu, mydła w tych malutkich pojemnikach. Bo to zanieczyszcza naszą planetę. Czyli teraz trzeba będzie podróżować z dodatkowymi butelkami kosmetyków, bo inaczej nie będzie się można wykąpać. Hotele to poparły! Oczywiście że poparły. Tylko głupek by nie poparł. Nie muszą wydawać pieniędzy na to wszystko a ceny za wynajęcia pokojów zostały takie same! Do tego czasu nie mogli tego zrobić, bo gdyby jeden zrobił a drugi nie to wszysycy wynajmowaliby te hotele gdzie jest pełen serwis. Ale jak nikt nie może to problem z głowy. Jeszcze wydać prawo, że nie wolno im umieszczać papieru toaletowego bo zanieczyszcza planetę. Umieścić napis, że po sraniu trzeba umyć dupę pod prysznicem, oczywiście z własnym mydłem. Nie dać ręczników, bo za dużo energii na pranie. I napis po prysznicu, proszę postać pół godziny na balkonie. Tak można wykorzystać piękną Kalifornijską pogodę.
      A obok tych hoteli ulice wypełnione są śmieciami wyrzucanymi przez imigrantów żyjących w namiotach. 
Nie dzieje się to tylko w dużych miastach. Niestety wiele terenów, parków narodowych traktowane są w ten sam sposób. Ostatnio takie ostrzeżenia wysyłane są przez kontrolujących te tereny. Poniżej zdjęcia z Arizony.

                                                                                                


     Trudno słuchać sloganów demokratycznych. Wszyscy jesteśmy równi, wszyscy jesteśmy imigrantami, etc. Część tego jest prawdą, tylko że to przekręcona informacja przez maszynkę do mielenia mięsa. Prawda, że każdy tu przyjechał z innego kraju. Jak nie on, to jego przodkowie. Tylko jak sie tu dostał? To jest duża różnica! Po pierwsze legalnie. Po drugie, przechodził wszystkie kontrole związane z jego zdrowiem, przeszłością. Po trzecie, każdy z nas przyjeżdżał tu pokorny, cichy z nadzieją, że zostanie tu zaakceptowany. A nie jak teraz przedostając się nielegalnie przez granice, idąc z flagami ich orginalnych krajów jak na przykład Meksyk, z napisami obrażającymi prezydenta ich “wymarzonej”, nowej ojczyzny. Wykrzykując hasła żądające za darmo opieki, szkoły etc., a nawet obrażające ten kraj do którego tak chcą się dostać.
                                                                                                                         

Tu na przykład napis: W imię ludzkości, odmawiamy zaakceptowania faszystowskiej Ameryki!
No i fajnie. Zgadzam się , że masz prawo tak uważać. Tylko wsadził bym Twój tyłek do samochodu i wywiózł Cię do Twojego ukochanego, wolnego, demokratycznego i nie faszystowskiego Meksyku!


A tu inny. Myślisz że ja jestem nielegalnym, bo ja jestem Meksykaninem. Naucz się historii i zrozumiesz, że te tereny są nasze!

                                                                                                          
To już trochę trudniejsze do zrozumienia. Czyli przechodzicie granice, żeby uciec do Ameryki a potem grozicie, że te tereny historycznie powinny należeć do Meksyku? Czyli jak tam zamieszkacie i doprowadzicie do tego że tak sie stanie to wrócicie do Meksyku? Na po co kurwa ten cały kocioł z imigracją. Zostańcie w Meksyku teraz i zaoszczędźcie sobie cały ten chaos!

A co do zakłamanej informacji? Na pewno dzisiaj każdy z Was czyta wiadomość o obrażeniu burmistrza Londynu przez prezydenta Trumpa. Zwrócił on uwagę na słabe wyniki Chana jako burmistrza, a szczególnie gwałtowne przestępstwa i morderstwa i zasugerował, żeby polityk Partii Pracy, poświęcił więcej czasu na prawidłowe wykonywanie swojej pracy, zamiast atakować przywódców brytyjskich sojuszników. Powiedział również, że burmistrz jest głupcem i nawet większym niż głupi i niekompetentny burmistrz Nowego Jorku. 
     No więc burza w gazetach! Każdy o tym pisze. Jak tak można!? Udawać się do Anglii i obrażać burmistrza głównego miasta?
Pominięta jest malutka informacja. Taka nieważna. Niewarta wspominania. Dlatego nikt o tym nie mówi. Bo po co wspominać drobiazgi.
Dzień przed przyjazdem prezydenta do Anglii, burmistrz Sadiq Khan napisał artykuł dla brytyjskiej niedzielnej gazety The Observer, gdzie porównał Trumpa do większości faszystowskich przywódców minionego stulecia.
To jest nasza prasa!