Tuesday, May 14, 2019

Indie - Część 2


Varanasi

     W kraju tym jest bardzo dużo rzek i właśnie przy nich jest dużo najpiękniejszych miast. A to także z powodu ich religii i tradycji. Tam powstają wspaniałe budynki, świątynie. Według induskiej religii,rzeki są święte. A szczególnie Ganges. Jest traktowana jako bogini “Matka Gnages”. Wody tej rzeki używane są do modlitwy, picia. Mycie się w niej zmywa grzechy i oczyszcza dusze. I jeden z najważniejszych rytuałów, wrzucania do nich popiołów spalonych zwłok. Wracając po pielgrzymkach, każdy zabiera ze sobą trochę tej wody na szczęście. 
      Jednym z najpiękniejszych miejsc które odwiedziłem to miasto Varanasi, które znajduje się właśnie przy tej rzece. Ale podobnych można znaleźć wiele, chociaż to było najefektowniejsze, magiczne. Varanasi to Indie Twojej wyobraźni. 

                                                                          


Jedno z najstarszych zamieszkanych miast na świecie i jedno z najświętszych w Hinduizmie. Nie będę tu wymieniał pojedyńczych miejsc do zwiedzania, bo tutaj to jest jakaś całość. Trzeba pospacerować krętymi uliczkami, odwiedzić niesamowite świątynie, przepłynąć rzeką. Szczególnie wcześnie rano, przy wschodzie słońca. A wieczorem ich obrządkom religijnym odbywającym się przy brzegach rzeki. 

                                                                           


Zatrzymać oddech i spróbować włączyć się w ich pożegnanie zmarłych, co może być dla niektórych intensywnym przeżyciem.

                                                                                 


 Przyjrzeć się życiu przy rzece, gdzie można spotkać dziesiątki różnych czynności. Od prania bielizny do chowania zmarłych. 

                                                                            


To jest Varanasi!
                                                                        

Bodhgaya

   Bardzo blisko Varanasi, położone jest następne święte miasto, tym razem dla wiary Buddyjskiej. Bodhgaya jest miejscem oświecenia Buddy i najświętszym z czterech miejsc pielgrzymek uznających tą wiarę. Miasto ma teraz około 30,000 mieszkańców. Dwa główne święte miejsca to Świątynia Mahabodhi 

                                                                               


i Drzewo Bodhi,

                                                                          


 wokół których zbudowano wiele innych świątyń, klasztorów. I Tak jak w religii chrześcijańskiej mamy odłamy na kościół Grecko-Katolicki, Protestancki i wiele innych, w Buddyźmie też jest podobnie. Tam można odnaleźć budynki w wydaniu tradycji japońskich, tybetańskich, bhutańskich i innych.

                                                                                       




      Bidar

    Zacznę jechać trochę szybciej, bo zostało jeszcze wiele miejsc. Pomimo tego, że Bidar jest domem dla niesamowitych ruin i zabytków, ukryty w dalekowschodnim zakątku Karnataki, ma bardzo mało ruchu turystycznego. Miasto Bidar wzięło swoją nazwę od słowa bidiru, co oznacza bambus. Bidar był wcześniej znany ze swoich bambusowych klastrów i nazywał się Bidaroor, później Bidare i wreszcie Bidar. Bidar to miasto na wzgórzu, które jest pięknie położone w centrum płaskowyżu Deccan. Mówi się, że Gurudwara w Nanak Jhira Saheb jest jednym z najświętszych miejsc dla Sikhów w Indiach, dlatego pielgrzymi z całego świata odwiedzają to starożytne i historyczne miasto. Bidar jest opisywany jako Miasto Szepczących Zabytków.

                                                                 







Mamallapuram
       powstało w VII wieku. Budynki są głównie wyrzeźbione bezpośrednio w granicie, i należą do najstarszych istniejących przykładów architektury drawidyjskich, południowoindyjskich.
      Dzisiejsza Mamallapuram jest miastem turystycznym i jedną z głównych atrakcji w Chennai, zaledwie godzinę drogi od miasta.
Sam Mamallapuram w ciągu ostatniej dekady był coraz bardziej zaniedbany, z bardzo niejednolitymi wysiłkami, aby zachować zabytki. Zmieniło się to w ciągu ostatnich kilku lat wraz z włączeniem Świątyni Shore do projektu dziedzictwa UNESCO. Okolice zostały znacznie ładniejsze, ale na rzeźbach świątynnych nastąpiła duża erozja wiatru i wody, z których wiele uległo w ostatnich latach zniszczeniu. Trochę za mało, za późno, ale wciąż lepiej niż nic. Bądź przygotowany, by walczyć z tłumami Cyganów, żebraków, przewodników, zaklinaczy węży i ​​tak dalej, ale wszystko to jest istotną częścią doświadczenia. Bez nich wszystko byłoby bezbarwne. Trochę uciążliwe, ale nieszkodliwe.


Dwaraka

     Wśród różnych miejsc pielgrzymkowych w Indiach, wiele jest postrzegane jako szczególnie święte z różnych powodów mitologicznych. Najważniejszymi z tej listy są Siedem Świętych Miast i cztery „Boskie Siedziby”. Siedem Świętych Miast Ayodhya, Mathura, Haridwar, Banaras, Kanchi, Ujjain i Dwarka znane są jako Mokshada, co oznacza „Obdarzający Wyzwoleniem” i uważa się, że miejsca te nadają wyzwolenie wszystkim osobom, które umierają w ich granicach. Dwarka, jedno z tych siedmiu świętych miast, jest również wymienione wśród Czterech Boskich Siedzib.
      Rzadko odwiedzana przez mieszkańców Zachodu ze względu na jej odległe położenie w zachodnim stanie Gujarat, fascynująca i niezwykle piękna świątynia Jagatmandir graniczy z jednej strony z wybrzeżem oceanu, a z drugiej z miastem Dwarka. Jedno z najstarszych i najbardziej czczonych miejsc pielgrzymek w Indiach. Mitologicznie, Dwarka był miejscem wybranym przez Garudę, Boskiego Orła, który przyprowadził tutaj Krysznę, gdy odchodził z Mathury. Kryszna założył piękne miasto i przeżył tam pozostałe lata życia, aż zmarł (zgodnie z legendą) w 3102 pne.

      Starożytne legendy o Dwarce mówią, że święte miasto zostało dawno temu całkowicie zmiecione przez wielką falę wody. Ta legenda, lekceważona przez współczesnych historyków i archeologów, została ostatnio uznana za wiarygodną dzięki odkryciom nauki. Legenda została dodatkowo poparta badaniami oceanograficznymi, które dowiodły istnienia zanurzonych struktur świątynnych u wybrzeży Dwarki.

                                                                    






A tak wyobrażają sobie miasto przed zniszczeniem.

                                                                          




Chittorgarh

Są zamki, pałacyki, pałace a daleko z przodu jest Chittorgarh.
      To największy kompleks fortów w Indiach, o długości prawie 6 km i szerokości 500 m. Jest to fascynujące miejsce do zwiedzania. Znajduje się na szczycie wzgórza, które gwałtownie wznosi się z równin, a jego mury obronne zwiększają się ze wszystkich stron o 150-metrowe klify.
        Historia Chittorgarha jest uosobieniem romantyzmu, rycerskości i tragedii Rajputu i zajmuje szczególne miejsce w sercach wielu Rajputów. Trzy razy (w 1303, 1535 i 1568) Chittorgarh był atakowany przez silniejszego wroga; za każdym razem jego ludzie wybierali śmierć przed hańbą. Mężczyźni założyli szaty szafranowych męczenników i wyjechali z fortu na pewną śmierć, podczas gdy kobiety i dzieci spalili się na wielkich stosach pogrzebowych. Po ostatnim z trzech zwolnień Rana Udai Singh II uciekł do Udaipur, gdzie założył nową stolicę. W 1616 r. Jehangir zwrócił Chittora radżputom. Nie podjęto próby przesiedlenia, choć przywrócono je w 1905 roku.
                                                                               




Haridwar

To ostatnie miasto, które zwiedzimy. Haridwar, dosłownie Brama do Boga, jest jednym z hinduskich świętych miejsc w Indiach i centrum religii hinduskiej i mistycyzmu od wieków. Ale jak zauważyliście, prawie każde miasto jest dla nich święte. Położone nad brzegiem rzeki Ganges, w miejscu, w którym Ganges schodzi ze wzgórz na północne Indie, Haridwar przyciąga dużą liczbę hinduskich pielgrzymów z całego świata. Przypomina Varanasi, a to dlatego że podobnie zbudowane nad rzeką.
     Haridwar jest miejscem wielu świąt religijnych. Przede wszystkim raz na dwanaście lat jest miejscem największego święta ludzkości Purna Kumbh Mela a następny Pun Kumbh odbędzie się w 2022 roku. 

                                                                     



   

Sunday, May 12, 2019

Ogród

   Mija weekend za weekendem ale dalej nie mieliśmy jednego gdzie dwa dni były ładne. Wczoraj było słonecznie a dzisiaj ponownie pada. Nie ma co narzekać, mogło by być gorzej i przynajmniej nie ma śniegu ale brakuje pięknej wiosny. 
      Trudno więc skończyć prace w naszym ogrodzie. A pracy jest dużo. Większość rzeczy zbudowana jest z drewna i stoi wiele lat, więc zaczyna się rozpadać. Tak na przykład dachy. Orginalnie pokryłem je trzciną ale nie było to trwałe. 
                                                              
Zmieniłem na pokrojonego bambusa i to jest mocniejsze, ale woda przechodziła pomiędzy nimi i odkryłem że drewno pod nimi zaczęło gnić. Musiałem je wzmocnić i uszczelnić silikonem. 

                                                       

    Większość podłóg na zewnątrz wykonałem z najtwardszego drzewa u nas nazywanego Ironwood czyli drzewa z żelaza. Z tym nie ma problemu. Piętnascie lat na deszczu i dalej w idealnym stanie. Ale miejsca zrobione z normalnego zaczynają się rozpadać i tak co jakiś czas zmieniam to na trwalsze. I tak na przykład na załączonym zdjęciu pod widoczną latarnią, wykończenie było drewniane
                                                                

 a zmieniłem to na ceglane.     
                                                              

    Schody z tej strony, które jeszcze w roku 2015 tak wyglądały
                                                           
                                                              
w tym roku też stały się niebezpieczne do chodzenia i trzeba było je zmienić.
                                                              
                                            
    Niestety, w tamtym roku musiała panować jakaś zaraza i zmarły mi wszystkie brzozy, czyli cztery drzewa. 
                                                         
Jedno z tyłu wyciąłem tylko częściowo i sróbuję wykorzstać do zbudowania na tym czegoś interesującego.
                                                           

    Skończyłem też większość donic z kwiatami.
                                                              





    Mam nadzieję że pogoda się poprawi i będzie więcej czasu bo wiele jeszcze zostało.

Thursday, May 9, 2019

Wybory

     Chociaż zostało 18 miesięcy do wyborów prezydenta, temperatura się podnosi i niedługo będziemy mieli gorączkę. Nie trudno jest rozpracować technikę partii demokratycznej w próbach zmiany władzy i staje się to po prostu obrzydliwe. Rozumię, że są dwie partie, mają one inne programy, inne podstawy. Ale! Jaki jest cel wprowadzenie swojego człowieka na prezydenta? Tylko władza dla władzy? Nie ważny jest cel i wyniki? Bo tak to wygląda. Przejdę do przykładów.
      Jeżeli ktoś chce znaleźć swojego wybranego kandydata, to szuka człowieka, który przedstawi jakiś konkretny plan, odpowiadający poglądom poszukującego. Przynajmniej tak mówi nam logika. Miałoby to jakiś sens. Ale tak nie jest. Na przykład jeden jest za legalnym usuwaniem ciąży a drugi przeciwko. Wybieramy swojego. Ale co się stanie jak przeciwnik robi rzeczy które są dla nas korzystne? Też chcemy zmiany? Chcemy go zastąpić kimś, kto nie ma żadnego programu? Tylko dlatego że rzuca sloganami, że jego oponent jest głupi, rasista, kobieciarz, kłamca? Nawet nie mając żądnych podstaw do takich oskarżeń?
Jakie są podstawowe punkty od których zależy jak wyglądać będzie opinia o naszym przywódcy?
BEZROBOCIE.
Oczywiście, każdy chce dobrej pracy. Ale żeby taką mieć musi być jak najmniejsze bezrobocie, bo tylko wtedy możemy sobie pozwolić na szukanie lepszej pozycji. Kiedy nie ma pracy, trudno być kapryśnym. No więc w tej chwili mamy 2.5 procent bezrobocia, czyli niektórzy twierdzą, najniższe od pięćdziesięciu lat. Ale bezrobocie jest mierzone w bardzo różne sposoby, więc ja mówię umiarkowanie. Jedno z najniższych od tych lat. Trudno będzie to kiedykolwiek pobić. Czy chcemy to zmienić? Nie myślę że ktokolwiek by tego chciał, więc spokojnie mogę tu powiedzieć, że nie chcemy zmiany. I próby stwierdzenia, że dzieje się to dzięki dawnej polityce Obamy (co niektórzy próbują tak to wytłumaczyć) jest tak idiotyczne, że nawet nie będę z tym polemizować. Trump wprowadził przepisy zachęcające amerykańskie firmy do powrotu ich fabryk do USA (do tego czasu działały w innych krajach), rozkręcił produkcję i wydobycie gazu i ropy, obniżył podatki co rozkręciło mniejsze firmy. Nie będę dokładnie opisywał wszystkich detali bo to długa lista. Ważne jest. Bezrobocie niskie, nie potrzebna zmiana.
BEZROBOCIE wśród mniejszości.
    Niby to samo ale jednak nie. Nawet jak w przeszłości było niskie bezrobocie, czarni i Latynosi mieli je dużo wyższe. W połowie kadencji czarnego prezydenta, było one dwukrotnie wyższe niż dzisiaj. Teraz jest to najniższe w całej historii naszego kraju! Upada tu trochę teoria, że prezydent jest rasistą, nie lubi kolorowych. Chyba, żeby się dalej upierać metodami demokratów, że to tylko przypadek i uboczny produkt niskiego bezrobocia wśród wszystkich! A czemu to się nigdy nie przydarzało za czasów panowania partii demokratycznej? Ponownie przypadek. Ale nie trudno się zgodzić, że tego też nie chcemy zmienić! Czy chcemy?
PRODUKCJA ROPY
Jeszcze niedawno, nasze wydobycie i produkcja była dwukrotnie niższa niż Arabii Saudyjskiej czy Rosji. Dzisiaj jesteśmy na pierwszym miejscu.
Co to oznacza dla kraju? Przede wszystkim niezależność. Wiecie dobrze w Polsce, jak trudno prowadzić swój kraj niezależnie, kiedy na przykład całość paliw, gazów sprowadzamy z Rosji. Najmniejszy problem może zamienić się w zamknięcie zaworów i zostaje my bez prądu, benzyny, ogrzewania. Czy taki kraj może być w pełni niezależny? Na pewno nie. Nam to teraz nie grozi. Oczywiście także poprawa w naszej ekonomii. Olbrzymia ilość bardzo dobrze płatnych prac. Dla nas ważna tania benzyna, prąd elektryczny, gaz. Czy to chcemy zmienić? Na pewno nie ja. Jakie więc argumenty mają w tym temacie. Nie za duże ale ich główny to nasza planeta. Temat którym mogą walczyć prawie z każdym punktem tych rozważań. Nawet nie będą sprawdzać faktów, że nasze metody wydobywania są wielokrotnie bezpieczniejsze i przystosowane do nowych przepisów ochrony przyrody niż w innych krajach, którzy o to nie dbają.
GRANICE
Kraje na całym świecie mają swoją granicę. Spróbujcie przedostać się przez takie do Chin czy Rosji. Nie mówiąc o Korei czy Iranu. A u nas ich nie ma. Co ostatnio doprowadza do dużego kryzysu. To już nie są jednostki przechodzące nielegalnie. To są tłumy. Miasteczka przy granicach skarżą się, że muszą zamykać wszystkie sklepy wcześnie, bo wieczorami tak wzrosły przestępstwa, że staje się to zbyt niebezpieczne. Wzrasta liczba morderstw, gwałtów, rabunków. Setki przypadków łapania przestępcy, który zrobił to już poprzednio i wydalony z USA kilkakrotnie. Kpina, żart? To dla nich idealne życie. Przedostaje się przez granicę, rabuje raz. Bawi się, Rabuje drugi raz.... Aż go złapią, wywiozą do Meksyku. Tam ma przerwę i wakacje z rodziną. Wraca przez granicę i znów zabawa. Czy coś go może powstrzymać od takiego życia? Dopiero kiedy się rozpędzi i kogoś zamorduje a my mu na to pozwalamy. I tutaj też nie powinno być żadnych narzekań ale są. I to tylko żeby się przeciwstawić, bo jak poczytamy i wgłębimy się w temat, wszyscy demokraci, razem z Obamą i Clinton dyskutowali wiele razy za ich panowania o potrzebie wzmocnienia granic. Ale teraz są przeciwko bo to ktoś inny chce to zrobić.
EKONOMIA
Tutaj także wszyscy siedzą cicho, bo trudno krytykować coś co stoi na najlepszym poziomie od dziesiątek lat. Ostatnio zatwierdzono (i tu wspólnie) budżet na finansowanie rozwoju infrastruktury. Dróg, mostów, lotnisk, etc. Na olbrzymią sumę dwóch bilionów dolarów. To jest następny krok zrobiony w celu poprawienia lub ustabilizowania dobrej ekonomii kraju. Czyli tutaj też trudno komuś kandydować z hasłami: trzeba zmienić prezydenta bo kraj upada!
MIĘDZYNARODOWE
To zawsze najtrudniejsze sprawy. Nigdy nie uda się nikomu być tym prezydentem, który stwierdzi że z każdym krajem na świecie nie miał problemu. Są kraje które konkurują z tobą o przywództwo ekonomiczne w świecie, inne różniące się religijnymi poglądami. Następne szukające wspomagania finansowego. Ponieważ ekonomia świata jest coraz więcej połączona w jedną całość, trudno jest być niezależnym. Kiedyś mogła być wojna w całej Azji i mało to mogło wpłynąć na Amerykę. Teraz zamknięcie olbrzymiej firmy w Chinach może być powodem kryzysu u nas.
I z tym krajem są najważniejsze problemy. Wiele lat temu, Ameryka znalazła sobie Chiny, które wytwarzają teraz większość produktów na nasz rynek. Dzi
ęki temu wszystko jest bardzo tanie. Staliśmy się niewolnikami konsumpcji. Każdy chce mieć wszystko i to w najlepszym wydaniu. Wielkie telewizory, dobre samochody, telefony które wycierają tyłek. Ale zapomnieliśmy, że z każdym rokiem sprowadzania tych produktów do nas stajemy się coraz bardziej uzależnieni od Chin. Co roku zwiększa się nasz deficyt i Chińczycy posiadają coraz więcej naszej waluty. Nie dziwne, jeśli nasze produkty wysyłane do Chin są wysoko opodatkowane a ich nie. Są też inne przepisy o których zwykły Amerykanin nie ma pojęcia. Na przykład. Jest tam prawo, że jeśli ja chcę otworzyć swoją firmę w Chinach ( a robię to po to żeby płacić pracownikowi dolara dziennie, zamiast stu dolarów tutaj), to Chińczycy muszą otrzymać wszystkie dokumenty związane z tym produktem! Co to oznacza? Po pierwsze w ciągu kilku miesięcy powstaje firma, która zaczyna produkować coś bardzo podobnego i za dużo taniej. Skradzione dokumenty pozwalają na takie produkcje. A wiele takich rzeczy jest wykorzystywanych do wojskowych instalacji. Kiedyś trzeba było mieć szpiegów a teraz sami im to oddajemy.
      Trump chce to zmienić i przynajmniej obniżyć, jeśli nie wyrównać różnice w tym balansie. Może to sprawić przez pewien czas zachwiania na rynku. Ale to się musi stać jeśli nie chcemy zacząć uczyć się po Chińsku i przestać być niezależnym krajem. Może trochę za późno to robimy ale lepiej później niż wcale.
     Korea Północna jeszcze niedawno prawie na codzień straszyła świat wystrzeliwanymi rakietami zdolnymi przenosić nuklearne głowice. Wszyscy obawiali się przyszłości. Przez krótki okres nacisków ze strony Trumpa ( które jak dzisiaj pamiętam były krytykowane z komentarzami, że doprowadzi on do wojny), spotkań i negocjacji, więcej ich nie zobaczyliśmy i kraj ten jest w czasie pokojowych rozmów.
     Iran, który jest głównym krajem sponsorującym terroryzm, też się uspokoił. W czasach Obamy naszą metodą było wysyłanie im pieniędzy, kiedy nam grozili. Mówiło sie że to w celu uspokojenia tego kraju i że dzięki temu Iran się rozbroi. Ha, ha. Myślenie naiwnego. Teraz pod presją sankcji ekonomicznych, wszystkie ich groźby jakoś ucichły.
      Amerykanie przez wszystkie lata wspomagają wiele krajów finansowo. Nieraz może to być z powodów ekonomicznych ale większość to strategicznych i politycznych. Może tak musi być? Nie wiem. Ale zgadzam się z tymi (także prezydentem), że jeśli kraj, który otrzymuje olbrzymie sumy pieniężne, zaczyna działać w kierunku zaszkodzenia Ameryce, takie pomoce powinien mieć zabrane w trybie natychmiastowym. A tak nie było do tego czasu. Ponownie, ten kto tak nie uważa, nie może być brany na poważnie.
     I zostaje sprawa patriotyzmu. Następna sprawa nas różniąca. Szczególnie nowa fala demokratów uważa, że być człowiekiem, który uważa wyższość naszego kraju nad innymi jest zła i powinniśmy to zmienić. Wow! Od dziś, będziemy wstawać na międzynarodowych imprezach sportowych i śpiewać każdy hymn zwycięskich zawodników oprócz amerykańskiego. Bo to nie wygląda dobrze. Jeśli ja uważam że Ameryka jest najlepsza, to nie oznacza, że nie szanuję człowieka, który uważa to samo o swoim kraju. To jest duma narodowa. To jest patriotyzm. Z tego jest dumnych większość narodów a na pewno nasz kraj Polska. Jeśli to ma się stać złą cechą to jesteśmy blisko końca!
     Tak więc trudno znaleźć coś co by przekonało przeciwników o potrzebie zmiany. Demokraci mają już 22-óch kandydatów na stanowisko prezydenta. Słuchając ich wypowiedzi, nie znajdziesz dużo o tym co oni chcą zmienić. Większość tych przemów jest w stylu: Musimy wyrzucić Trumpa z Białego Domu. Koniec panowania tego idioty! Nadchodzi czas, kiedy ja zajmę miejsce prezydenta i skończę z nienawiścią do czarnych. Tysiące innych wersji ale żadnego programu. Nie musicie mi wierzyć, można to sprawdzić. Trwa więc obrzucanie błotem i wyzwiskami naszego prezydenta. Dwa lata trwały oskarżania o nielegalne kontakty z Rosją. Skończyły się raportem, że nic podobnego nie zaistniało. Teraz dalej się to ciągnie, że raport nie jest prawdziwy. Teraz zaczynają z przeglądaniu jego podatków. Że dwadzieścia lat temu zbankrutował. Musiał oszukiwać, bo inaczej jak by wyszedł z takiej sytuacji. Jego syn jest kłamcą. Jego żona Czeszką. Wszyscy pracujący dla niego są jeśli nie idiotami to kłamcami. Czy naprawdę chcemy głosować na partię, która ma tylko tyle do powiedzenia? A ja bym chciał usłyszeć to co chcą zmienić. Bo na przykład zgadzam się, że kobieta powinna mieć prawo do aborcji (nie finansowane przez rząd). Zgadzam się, że sprzedawanie karabinów maszynowych powinno być nielegalne. Ale to tylko moje opinie. Chciałbym tylko usłyszeć co oni chcą. Nie słuchać więcej tych obelg ale konkretne programy. A może i ja zmienił bym pogląd i partię. Na razie jest to smutne, żałosne szczekanie kundla, który nie jest pewien czego chce i wie tylko, że chce dostać się do miejsca gdzie jest mięso a nie tylko kości.
A na dodatek. W Nowym Jorku wyszło nowe prawo. Jak piszę w Nowym Jorku to znaczy ustanowione przez demokratyczną partię. Tak więc od dzisiaj, ludzie którzy opuścili więzienia (na przykład za gwałt czy morderstwo i wszystko inne) mogą zostawać ławnikami. Czyli Ci co wczoraj gwałcili, będą decydowali czy inny facet który zgwałcił kobietę, ma iść do więzienia!!! Jakiego wyroku byście spodziewali się od takiego człowieka? Czy to jest jeden z programów które chcemy zmienić w całym naszym kraju?