Friday, May 13, 2016

Zwariowane samochody.

Każdy z nas ma jakieś hobby, większe lub mniejsze. Ludzie jednak są nieobliczalni. Ile różnych samochodów widzieliśmy w naszym życiu? Ale jak myślimy, że zobaczyliśmy już wszystko, to….. spójrzmy na te poniżej. Wiele zrozumiem i można znaleźć w tym oryginalne, praktyczne lub ładne… 










Ale nie mogę pojąć jaki cel mieli Ci co zbudowali poniższe. Jedno jest pewne. Jak pojawią się na ulicach, wzbudzają duże zainteresowanie.





































Thursday, May 12, 2016

System sądowniczy w USA


   Dzisiaj, zamiast do pracy, musiałem udać się do sądu. Nie, nikt mnie nie sądził ani nie zostałem aresztowany. Wezwany zostałem przez nasz system prawny na ławnika.
Jak ten system działa w USA?
    Każdy Stan może troszkę się różnić, ale główne zasady są te same. Przychodzi zawiadomienie i karzą Ci wypełnić formularz, jednocześnie podając dzień w którym musisz zgłosić się do wybranego sądu. W razie unikania i niestawienia się, może dojść nawet do aresztowania.
    Po zjawieniu się w sądzie, znajdujemy się w sali, gdzie siedzi z Tobą około 50, 60 osób.
Oczywiście zanim do czegoś dojdzie, musisz wysiedzieć swoje godziny, które ciągną się w nieskończoność. Kiedyś nie było telewizji a teraz jest i to jeszcze gorzej. Zawsze włączony jest jakiś idiotyczny, poranny program dla niepracujących kobiet i tu przepraszam wszystkie które to ogladają, ale dla mnie jest to zwykła torura.
   Po długim czasie wyczytują nazwiska i Ci wybrani (około połowa) udają się do sali sądowej. Tam sędzia losowo wybiera 12-tu gniewnych ludzi. 


Mają być oni ławnikami na wybranej sprawie. Jeden po drugim, podchodzą do sędziego i tam zostają zadawane mu pytania przez adwokata i prokuratora. Jeżeli komuś się on nie spodoba, może wracać do domu a następny z sali dobija do dwunastki. Trwa to do momentu kiedy adwokat i prokuator zgodzi się na całą dwunastkę. Selekcja może być tak dokładna, że nie wystarczyło ludzi z tej pierwszej grupy i wtedy wzywają do sali sądowej drugą grupę, ktora cały czas oglądała jak nakładać ogórki i pomidory na twarz, żeby stać się piekną, mając nawet 90 lat!
    Jeżeli wybiorą 12-tkę z pierwszej grupy, to druga może wracać do domu, bez żadnego udziału w sprawie sądowej. W tym momencie dostajemy papierek, który nas zwalnia na trzy lata od wykonywania tego obowiązku. Dostać też możemy, jeśli komuś chce się stać w kolejce, 20 dolarów. Bo taka jest zapłata za cały dzień pracy ławnika.
    Dzisiaj, przesiedziałem cały dzień przy telewizji. O 13-tej ogłoszono, że nie jesteśmy potrzebni.
Udało się. Wielu ludzi nie ma pracy i chciałoby zostać ławnikami. Także dużo rencistów nie ma z tym problemu. Ale niestety tak to nie działa i wszysycy, nawet w chwilach, kiedy jesteśmy bardzo potrzebni w naszej codziennej pracy, musimy brać w tym udział.
   Kilka lat temu dostałem się do pierwszej grupy. Wybrano mnie także do dunastki. Jedno z pierwszych pytań które mi zadano było, co myślę na temat naszego systemu prawnego. Natychmiast odpowiedziałem, że podstawowe zasady są prawidłowe ale ludzie nie. Prawnicy nie dbają o prawo tylko o zdobywanie pieniędzy i sami namawiają ludzi do skarżenia o coś co się nigdy nie stało. Wiekszość spraw w sądzie to przekręty i oszustwa. Więcej nie dali mi powiedzieć. Natychmiast mnie zwolniono. Kiedy wychodziłem z sądu, dobiegła do mnie kobieta i bardzo dziękowała. Mówiła, że mnie słyszała i powiedziaa coś podobnego i też ją szybko odesłali. 
   Mówiąc o sądach. Jak to może być!!!!!, że sędzia wybierany jest na dożywocie. Musi kogoś zamordować albo coś podobnego, żeby stracić pracę. Od prezydenta do śmieciarza, nikt nie ma takiej pracy. On może robić co chce, być niesprawiedliwy, nie sądzić według prawa ale według jego widimisie i dalej jest sędzią. A  zachowują się jak bogowie. Spróbuj się odezwać w sądzie, lub zrobić coś co mu sie nie spodoba, np pytanie. Byłem tego świadkiem. Krzyk, obrażanie ludzi, grożenie aresztem. 
     Prawnicy i sędziowie są także przyczyną olbrzymich wzrostów kosztów naszego życia. Rok po roku, uczyli ludzi, że można wykorzystać nasz system i sądzić się prywatnie o wszystko. Siedzisz w więzieniu i sądzisz, że nie ma wystarczającej ilości fryzjerów i musisz czekać w kolejce. Włamiesz się do jakiegoś domu i przy okazji rabunku, potkniesz się o zabawkę właściciela dziecka i złamiesz nogę. Wspaniała sparawa do wygrania kilku milionów. Wychodzisz za mąż za milionera, podpisujesz papiery że nie masz prawa do jego majątku. Za rok się rozwodzisz i idziesz do sądu, bo chcesz 50 procent tego co on ma i srasz na podpisane papiery. Przecież masz do tego prawo. Spędziłaś cały, straszny rok, jedząc kawior i podróżując, więc przyzwyczaiłaś się do tego i nie jesteś w stanie zmienić stylu życia. I tak dalej. Według mnie, większość takich spraw nie powinna być dopuszczona do sądu. Szczególnie te, które używają naszych podatków. Np. Ci z więzienia. Oni nie płacą grosza. 
    Nie wiem jak w Polsce ale tutaj bardzo popularne są sprawy masowego sądzenia. Jakaś firma prawnicza, znjadzie coś ciekawego i doprowadza sprawę do sądu. Np, że firma telefoniczna powinna powidzieć Ci przy załatwianiu kontraktu, że masz prawo do zmiany telefonu co dwa lata. Wszyscy mogą o tym wiedzieć, ale nie było to napisane w kontrakcie. Wysyłają oni natychmiast listy do wszystkich ludzi mających kontrakt z tą firmą i proszą o podpisanie dokumentu, że zgadzasz się z tym oskarżeniem. Jak mają odpowiednią ilość osób, id do sądu. Wysokość odszkodowania np. 200 milionów dolarów. Łatwo wygrywają sprawę i ich rachunek za jej prowadzenie wynosi 40 % plus wszystkie koszta. Tam podsuwają godziny prawników, ktorzy zarabiaja 500 dolarów na godzinę. Dostają z tego 140 milionów a reszta idzie dla ludzi. Ha, ha. Firma telefoniczna ma 60 milionow klientów i każdy dostaje czek na sumę jednego dolara. W większosci, nie opłaca się nam iść do banku z tym dolarem i wyrzucamy go do kosza. Jeżeli 50% ludzi je wyrzuci to firma zatrzymuje następne 30 milonów. 
   Teraz! Firma telefoniczna po takiej stracie, podnosi koszta swojej obsługi i my zarabiając tego dolara, dostajemy rachunek w ktrórym okazuje się, że będziemy musieli płacić 5 dolarów więcej w każdym miesiącu. Fucking great.
    Towary dowożone są do sklepów ciężarówkami. Ubezpieczenia są tymi firmami, które przeważnie płacą za wszystkie sprawy przegrywane w sądach. Podnoszą one więc natychmiast stawki i inne firmy płacą więcej za wynajecie cieżarówek, samolotów, etc. To przerzucane jest natychmiast na produkty znajdujące się w tych samochodach. Kiedy więc kupujemy banana i wczoraj mieliśmy go za dolara a dzisiaj za dwa, gwarancją jest, że jednym z powodów jest podwyższenie kosztów z tych właśnie powodów.  

Dzisiaj oglądałem przemówienie Stefana Niesiołowskiego i dowiedziałem się że:
"Pan Bóg, jak wiadomo, stworzył świat tylko po to, żeby miał do kogo przemawiać Jarosław Kaczyński".


Wspaniałe. Okazuje się, że nasze problemy w Stanach Zjednoczonych są znikome, kiedy przyjrzy się Polsce!



Saturday, May 7, 2016

Wiesi urodziny.

Jutro, w niedziele są mojej żony urodziny. Chyba kiedyś umieściłem niektóre z tych filmów, ale dzisiaj dla przypomnienia.
   Wiesia - zabawne momenty


Wiesia - podróże


Wiesia - różne



I piosenka zrobiona dla niej.


Friday, May 6, 2016

Najpiękniejsze miasteczka i wioski



    Nieraz znajomi pytają mi się jakie jest najpiękniejsze miejsce które odwiedziłem. Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Nie można porównywać piękna dzikiej Afryki do piękna romantycznego miasteczka we Włoszech, lub cudownych plaży wysp Karaibskich do ośnieżonych Alp. Ktoś może preferować jedno z tych miejsc ale trudno je porównywać do siebie.
    Pokazywałem już dziwne i piękne miejsca na ziemi a tym razem chce przybliżyć cudowne miasteczka i wioski.

   Santorini, Grecja




Portofino, Włochy




Zhouzhuang, Chiny





Popeye Village, Malta


Hallstatt, Austria




Village of Manarola, Włochy


Giethoorn, Holandia




Goreme, Turcja




Positano Village, Włochy




Alberobello Village, Włochy


Eze, Francja





Collepino, Włochy





Monday, May 2, 2016

Nowy Jork I Detroit

     Dawno nie pisałem co dzieje się w Naszym Wielkim Jabłku. A tutaj zawsze coś się dzieje.
    Dzisiaj spaliła się Katedra Ortodoksyjnego Kościoła Serbii. Budynek ten miał 161 lat i znajdował się na 25-ej ulicy, między Alejami 5 i 6.
Przed


 Dzisiaj




    W naszym mieście nie jest zaskoczeniem spotkania wielkich, świetlnych reklam. Szczególnie jak znajdziesz się w miejscu takim jak Time Square. 


Dzisiaj dowiedziałem się, że pomiędzy innymi, znajdują się tam reklamy – szpiedzy. Mają one wmontowane kamery i inne elektroniczne urządzenia, których celem jest wyciagnięcie z nas informacji. Nie wiem dokładnie jak to działa. Z tego co piszą, kamery łapią Cię w obiektywie i śledzą co robisz, do którego sklepu wchodzisz i inne zachowania. Także wyłapują Twój telefon, z którego mogą wydostać informacje na temat Twoich ulubionych działań lub przedmiotów. Te informacje sprzedawane są do firm marketingowych i innych przedsiębiorstw.
     Takie sprzedawanie informacji to już normalka. Żyjemy w świecie, który jeszcze niedawno oglądaliśmy na filmach fantastyczno-naukowych.
Kiedy znajdę się na jakiejkolwiek stronie internetowej i sprawdzę artykuł na temat np. samochody Audi. Już w ten sam dzień, wchodząc na strony internetowe, np.  AOL znajduję wszędzie pojawiające się reklamy samochodów Audi. I tak ze wszystkim innym. Wprowadzone są wszędzie programy, które nas szpiegują i skrzętnie notują każdą informację. 
Każdy nowy telewizor, komputer ma swoja kamerę. Wielu ma je w domu zabezpieczające go przed złodziejami. Czy one nas chronią? A może zagrażają. A jeśli Ten złodziej podłącza się pod nasz system i wie dokładnie gdzie może się włamać i co ukraść? Podłączenie się do niego nie jest takim wielkim problemem.
   Czy jesteśmy pewni, że te kamery w komputerach nie są używane przez innych? Też nie takie trudne do zrobienia. Niech uważają Ci którzy lubią przed pójściem do łóżka skorzystać z Internetu a w tym czasie chodzą nago. Ktoś może mieć dobra zabawę.


      A teraz trochę z innego miasta. 

Detroit. Miasto którego już prawie nie ma. Bankrutuje od wielu lat i tylko dlatego, że kraj podłączył je pod kroplówkę i pompuje tam co roku trochę nowej krwi, utrzymuje się dalej przy życiu.
    Trudno patrzeć na jedno z największych miast w USA, ktore przestaje istnieć. Zamiast jednak rozpaczać i panikować, trzeba pomyśleć dlaczego do tego doszło. Czy nam grozi coś podobnego?
     Przerażające jest to, że wielu nie widzi powodu tego rozpadu a inni udają że nie wiedzą o co chodzi. Kiedy ma się rozwolnienie, to nie można winić za to dupy!!! Winni jesteśmy sami i to co zjedliśmy długo przed tą sraczką!  Tak samo jest w tym mieście.
     Krzyki o pomoc innych, biadolenie że nikt na nich nie zwraca uwagi. A dlaczego ja miałbym to robić, pytam się? Czy jeżeli wasz sąsiad, którego znacie i wiecie że zarabia tyle co Wy, ale jeździ na wakacje, kupuje drogie samochody, pożycza od innych, szantarzuje swojego pracodawcę i dostaje dodatkowe pieniądze. Żyje ponad swój stan. I pewnego dnia kiedy nie ma już z czego źyć (a żył tak przez większość Waszego życia), przyjdzie do Was z błaganiem, żebyście mu pomogli i przez resztę życia płacić za dom i jedzenie, czy ktoś by się na to zgodził? 
    Tak żyli ludzie z Detroit. Od dziesiątek lat kierowane przez demokratów. Miało olbrzymią siłę i pieniądze, bo wszystkie firmy samochodowe tam sie znajdowały. Olbrzymia ilość miejsc do pracy, miliardy dolarów dla miasta z podatków. I pojawiły sie związki zawodowe. Wszyscy mamy takie same prawa! Każdy ma prawo być bogaty! Jesteśmy równi! Tylko Lenina brakowało. Amerykański przemysł samochodowy zaczął się dusić bo konkurencja innych krajów stała się nie do pokonania. W Detroit każdy pracownik zarabiał więcej niz kierownik w firmie Japońskiej. Ale oni chcą więcej i więcej. Nikt tego by nie wytrzymał i tak stało się z naszymi firmami. Jedna za drugą przeniosły sie do innych stanów, niektóre przestały istnieć. Detroit został bez miejsc pracy.
Cwani wynieśli się z miasta natychmiast. Inni nie zdążyli. Teraz nikt nie może sprzedać tam domu, bo kto go kupi. 
   Dzisiaj, nauczyciele szkół publicznych zaczęli niespodziewany strajk. Dostali wiadomość, że nie ma pieniędzy i jeśli się nie znajdą, od czerwca nie bedą mieli płacone.
Nie można im się dziwić, że protestują. Nie można się też dziwić władzom, że nie będą płacić. Nie mają pieniędzy. Jedyne wyjście to Stan Michigan albo rząd USA im je da. Czyli znów my. A ja mówię, że to nie moja sraczka!!! I mam dość podnoszenia podatków, żeby ratować tych, ktorzy rozpieprzali pieniądze przez 50 lat, kiedy ja ciężko pracowałem i je odkładałem. Tak Wam się chciało demokracji i komunizmu, żeby teraz mój system miał Was ratować? I po co. Żebyście przenieśli się w nasze okolice, doprowadzając nas do tego samego stanu. 
   Ja i wielu z moich znajomych (oczywiście w żartach) nie mielibyśmy problemu podzielić kraj na dwa. Republikanie przeprowadzają się do jednego a demokraci zostają w drugim. Mało tego, damy im wybór w której części chcą mieszkać. Jak trzeba to się przeprowadzimy. Niech sobie rozdają zapomogi, mieszkania za darmo, etc. U nas żeby coś mieć trzeba pracować. I nie mam problemu robić tego dla bardzo bogatego kapitalisty.
Po pierwsze, gdyby do tego doszło to wiadomo że w ciągu kilku lat trzeba by ustawić mur, bo wszyscy chcieliby się przenieść do nas. Po drugie nigdy by do tego nie doszło, bo oni by się nie zgodzili, wiedząc że demokracja nie ma możliwosci bytu, bez kapitalizmu!!. Ona jest jak jemioła na drzewach. Pięknie rośnie i wygląda ładniej niż samo drzewo. Im większa, tym więcej soków wyciąganych jest drzewa, które pewnego dnia nie wytrzyma tego i zacznie umierać. I to samo stanie sie z jemiołą, która bez niego żyć nie potrafi. 

Saturday, April 30, 2016

Przeziębienie

   Dopiero dzisiaj jestem w stanie na chwilę usiąść przy komputerze.
W piątek rano poszedłem do pracy, ale wystarczyło siły tylko na dojazd. Tam przeleżałem w fotelu pół godziny, wydałem ludziom polecenia i wróciłem do domu. Natychmiast do łóżka i przespałem do południa. Kiedy się obudziłem było jeszcze gorzej. Teraz już wszystko kaszel, katar, ból głowy, ból w płucach. Tylko gorączki nie miałem, bo ja nigdy nie mam. Zadzwoniłem do lekarza i o 15-tej zostałem przyjęty. Tym razem lekarka zgodziła się że jestem chory. Dalej jednak uważa że nie ma problemu z płucami i nie jest to grypa. Jakis wirus, poważne przeziębienie. Dostałem antybiotyki i inne lekarstwa i wróciłem do łóżka. Przespałem cały piątek i wstałem dopiero w sobotę o 10-tej. Trochę lepiej, ale bardzo osłabłem. W ciągu tych dwóch dni straciłem na wadze 2.5 kilo. To przynajmnie dobra dieta. 
     Trochę wyszedłem na dwór. Teraz ponownie leżę. Mam jeszcze niedzielę do wykurowania, bo w poniedziałek muszę wracać do pracy. I tak głupio mi, bo zostawiłem swoich ludzi samych w najgorszych dniach. Budowa trwa 24 godziny na dobę a ja mogę im tylko pomóc przez telefon.
    Jeszcze w piątek, kiedy tam byłem na pół godziny, moi ludzie zdali mi raport o wypadku w nocy. Jeden z robotników upuścił blachę metalową i ta spadając przesunęła się mu po ręce. Nie jest ona ostra a jednak. Przeszła przez bluzę i tak wyglądała jego ręka przed operacją. Może wrażliwi lepiej nie patrzą.